W ubiegłą sobotę Athletic Bilbao na własnym stadionie sensacyjnie pokonał Real Madryt po pięknej bramce Aritza Aduriza. 34-letni snajper „Lwów” jest u schyłku swojej kariery, lecz najprawdopodobniej doczekał się już swojego następcy w postaci Inakiego Williamsa. Młody napastnik w meczu z Realem był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, a jego gol strzelony niespełna miesiąc temu w meczu z Torino był pierwszą bramką w wykonaniu czarnoskórego zawodnika w całej 117-letniej historii klubu z Kraju Basków.
Inaki Williams Dannis (tak brzmi jego pełne nazwisko) urodził się 15 czerwca 1994, jego ojciec pochodzi z Ghany, natomiast matka z Liberii, z której z powodu wojny domowej musiała uciekać. Maria Arthuer trafiła do obozu dla uchodźców w pobliżu stolicy Ghany – Akry. To właśnie w obozie poznała ojca Inakiego, Felixa Williamsa. Rodzice piłkarza podjęli decyzję o wyjeździe z kontynentu afrykańskiego. Los zaprowadził ich do baskijskiego miasta Barakaldo leżącego nad Zatoką Biskajską, w którym w 1994 roku urodził się ich syn – Inaki.
Ojciec napastnika w 2008 roku z powodu kryzysu ekonomicznego w Hiszpanii był zmuszony opuścić kraj i w poszukiwaniu pracy wyjechać do Londynu, gdzie przebywa do teraz. Matka Inakiego została w Hiszpanii razem z synem i pracuje jako sprzątaczka. Profesjonalny kontrakt, o który jak na razie z powodzeniem walczy młody zawodnik, umożliwi jego ojcu powrót do domu i sprawi, że rodzina znów będzie razem.
Duma całej rodziny
Inaki dorastał w prowincji Nawarra, gdzie całymi dniami grał w piłkę. Jego szybkość oraz łatwość zdobywania bramek nie uszła uwadze lokalnym pampeluńskim klubom m.in. CD Pampelunie, a dzięki Javierowi Aristu i Felixowi Burguiemu, którzy byli lokalnymi scoutami, Williams miał możliwość trenowania w ośrodku treningowym Athleticu Bilbao, Lezama.
W wieku 10 lat Williams oficjalnie stał się zawodnikiem akademii „Lwów” i radził sobie bardzo dobrze, będąc jednym z wyróżniających się piłkarzy w całej akademii. Szesnastoletni Inaki został wypożyczony do lokalnej Basconii, klubu występującego w Tercera Division. Po roku gry i zebraniu piłkarskich szlifów w niższej lidze Williams 25 czerwca 2013 roku podpisał mający obowiązywać 4 lata kontrakt z Athletikiem Bilbao. Nietrudno się domyślić, że kwota zagwarantowana w umowie napastnika nie pozwoliła i nadal nie pozwala na pomoc rodzinie i przede wszystkim powrót ojca z Anglii.
Po podpisaniu swojego pierwszego w życiu kontraktu Inaki został dołączony do drużyny rezerw Athletiku, występującej w Segunda Division B. Operacja kolana, którą w międzyczasie przeszedł Williams, nie przeszkodziła mu w strzeleniu ośmiu bramek w 14 meczach rozegranych dla rezerw klubu z Kraju Basków. Co ciekawe, dzięki dobrej grze Inakim zainteresował się Manchester City, jednak ostatecznie do transferu nie doszło.
Przed rozpoczęciem obecnego sezonu zawodnik miał dalej grać w drużynie rezerw, ponieważ według trenerów nie był jeszcze gotowy na grę w pierwszej drużynie, a w Bilbao Athletic (drużyna „B” Athletiku) miał duże możliwości rozwoju. Los chciał, że kontuzji doznał Aritz Aduriz i trener Ernesto Valverde nie miał wyboru i był zmuszony powołać do pierwszej drużyny Williamsa, który w tamtym momencie miał już 13 strzelonych bramek w rezerwach. 6 grudnia 2014 roku Inaki oficjalnie zadebiutował w pierwszej drużynie Athletiku w spotkaniu z Cordobą. Od tamtego spotkania trener Valverde regularnie stawiał na młodego napastnika, wprowadzając go niemal w każdym meczu z ławki rezerwowych.











