Okienko transferowe w Polsce dobiegło końca, ale kluby ekstraklasy i niższych lig wciąż mogą szukać wzmocnień wśród zawodników bez kontraktu. Naturalnie w tym czasie coraz trudniej o jakościowych graczy, ale kilka kadr nadal wymaga mniejszej lub większej kosmetyki, a wolni piłkarze pozostają jedyną opcją.
Przykłady Michała Chrapka w Piaście Gliwice czy Rafała Kurzawy w Pogoni Szczecin sprzed sezonu pokazują, że wolni piłkarze ściągnięci późną porą za nic wcale nie muszą odgrywać roli zapchajdziury, tylko z powodzeniem mogą wnieść do zespołu wartość dodaną. W naszym zestawieniu znajduje się kilka ciekawych nazwisk, z których też można by sporo wycisnąć.
Bramkarze
Martin Chudy
Słowak nie przedłużył wygasającej pod koniec czerwca umowy z Górnikiem Zabrze. Liczył na korzystniejszą finansowo ofertę z lepszego klubu, ale wygląda na to, że się przeliczył. Biorąc pod uwagę, iż mimo solidności między słupkami przeważnie nie znajdował się w czołówce bramkarzy ekstraklasy, marzenia te były raczej skazane na niepowodzenie. Sam jednak przyznał, że jest świadom ryzyka, jakie podjął, i w przypadku braku zainteresowania większych marek spojrzy łaskawszym okiem na mniej satysfakcjonujące propozycje. Z każdym dniem szanse na coś dobrego nikną i jest to najwyższy czas, jeśli nie chce pozostać bezrobotnym na dłużej.
Filip Kurto
Najwyżej notowany na tej pozycji Polak do wzięcia za darmo. Za 30-latkiem całkiem udany okres w lidze australijskiej. Dopiero ubiegły sezon olsztynianin spędził w większości na ławce rezerwowych. Częściowo przyczynił się do tego wstrząs mózgu, którego doznał z marcu. Ostatecznie nie przedłużył kończącej się współpracy z Western United i ma przebywać aktualnie w kraju.
Szaleństwa Kurty w Wellington Phoenix. Ekstraklasowa kolonia w A-league w natarciu
Niegdyś zawodnik Rody i Dordrechtu, dla których rozegrał łącznie ponad sto spotkań w holenderskiej Eredivisie. Jeszcze przed kilkoma tygodniami po odejściu Mateusza Lisa typowalibyśmy transfer piłkarza do Wisły Kraków, dla której rozegrał swoje jedyne dwa mecze w ekstraklasie, lecz ta postanowiła ściągnąć innego rodaka z zagranicznych wojaży, Pawła Kieszka. Trudno w tej chwili ocenić, czy znajdzie się inny ligowiec z odpowiednimi potrzebami i możliwościami.











