Do walki w Lidze Europy wracają Wisła Kraków i Legia Warszawa. Dla obu zespołów będą to pierwsze oficjalne mecze po obozach przygotowawczych.
Legia Warszawa – Sporting Lizbona

Jako pierwsza na boisko wybiegnie warszawska Legia, która za rywala będzie miała Sporting Lizbona. Portugalska drużyna ma w ostatnim czasie same problemy. Jej wyniki w krajowej lidze dalekie są od oczekiwań władz klubu, dlatego też po ostatniej porażce zdecydowano się na zmianę trenera. Miejsce, które zajmował Domingos Paciencia, przejął Sa Pinto. Powodem były słabe wyniki w lidze (jedno zwycięstwo w pięciu meczach), a także porażka w Pucharze Ligi. Nowy szkoleniowiec to były piłkarz Sportingu, który nie miał do tej pory doświadczenia w trenowaniu seniorskiego zespołu. Wcześniej jego podopiecznymi byli piłkarze młodzieżowej drużyny z Lizbony. Problemem ekipy z Portugalii jest również rosnące zadłużenie klubu, co teoretycznie nie ma przełożenia na grę piłkarzy, ale praktycznie może wywrzeć jakiś wpływ na ich psychice. W fazie grupowej Portugalczycy radzili sobie całkiem dobrze, wygrywając grupę, w której byli z Lazio Rzym, FC Zurych i FC Vaslui. W zespole „Lwów” zabraknie kontuzjowanych Alberto Rorigueza, Jeffrena i Capela. Na występ nie może liczyć także Elias, który reprezentował już barwy Atletico Madryt w tegorocznych rozgrywkach. Największą stratą jest brak skrzydłowego Capela, który niejednokrotnie sam potrafił rozstrzygać losy meczów.

W Legii sytuacja kadrowa w ostatnich tygodniach znacznie się skomplikowała. Warszawiacy zagrają bez kontuzjowanego filara gry ofensywnej Miroslava Radovicia, który ma problemy z żebrami. Zabraknie także sprzedanego do Kaiserslautern Ariela Borysiuka. Niewiadomą będzie też dyspozycja Danijela Ljuboi, który nie pracował na pełnych obrotach w okresie przygotowawczym z powodu urazu. Dobrą wiadomością jest na pewno występ Macieja Rybusa, który co prawda został sprzedany do Tereka Grozny, ale przejdzie do klubu dopiero w ostatnim tygodniu lutego. Dziury po Borysiuku i Radoviciu Skorża będzie łatał prawdopodobnie polskimi zawodnikami. Największe szanse mają Rzeźniczak, Gol, Wolski i Żyro. W fazie grupowej Legia mogła cieszyć się z awansu już na dwie kolejki przed zakończeniem zmagań. Ostatecznie zajęła drugie miejsce za PSV Eindhoven. Za nią znalazły się zespoły Hapoelu Tel-Awiw i Rapidu Bukareszt. Niewiadomą jest też stadion warszawskiego zespołu, na którym rozegrane będzie spotkanie. Portugalska prasa obawiała się nawet odwołania starcia. Działacze Legii uspokajają jednak, że jeśli nie będzie potężnej śnieżycy tuż przed meczem, odbędzie się on bez problemów.











