Borussia Dortmund odpadła z Ligi Europejskiej po wyjazdowym remisie 2:2 z drużyną Sevilli. Hiszpanie awansowali do fazy pucharowej razem z PSG, które zremisowało we Lwowie z Karpatami 1:1.
Sevilla FC – Borussia Dortmund 2:2
Spotkanie to świetnie rozpoczęli zawodnicy z Dortmundu. Już cztery minuty po pierwszym gwizdku arbitra prowadzenie gościom zapewnił Shinji Kagawa. Kilka chwil później na spalonym dwukrotnie znalazł się Lucas Barrios, nie miał więc szans na podwyższenie rezultatu. Pod koniec pierwszego kwadransu gry do wyrównania mógł doprowadzić Romaric, ale jego strzał głową był niecelny. Po upływie kilku minut w światło bramki nie trafił również Sven Bender. Wynik spotkania zmienił się w 31. minucie, kiedy to do wyrównania doprowadził Romaric. Gospodarze poszli za ciosem, bowiem już cztery minuty później do siatki trafił Frederic Kanoute, dając swojemu zespołowi prowadzenie. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy ten sam zawodnik doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Renato.

Drugą połowę także od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęła Borussia. Cztery minuty po wznowieniu gry bramkę głową na 2:2 zdobył Neven Subotić. Minutę później Subotić próbował szczęścia po raz drugi, tym razem uderzył jednak niecelnie. W 60. minucie meczu kontuzję odniósł Diego Perotti. Zamiast niego na murawie pojawił się Martin Caceres. Chwilę później swojego drugiego gola w tym meczu próbował zdobyć Kagawa, ale tym razem chybił. Kilka minut po uderzeniu Japończyka na murawie pojawił się Robert Lewandowski. Zastąpił on innego z Polaków, Jakuba Błaszczykowskiego. Chwilę po wejściu reprezentant Polski znalazł się na pozycji spalonej. Sevilla stanęła przed szansą na wyjście na prowadzenie, ale w tej sytuacji Abdoulay Konko nie trafił w światło bramki. Już w doliczonym czasie gry o losach meczu mógł przesądzić Luis Fabiano, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z obrońców Borussii. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i awans Sevilli stał się faktem.
Karpaty Lwów – PSG 1:1
Goście pierwszą okazję do zdobycia gola stworzyli osiem minut po rozpoczęciu meczu. Strzał głową Mevluta Erdinca był jednak niecelny. Drużyna z Lwowa odpowiedziała strzałem Denysa Kożanowa, który również nie trafił w światło bramki. Piłkarze w tym spotkaniu wyraźnie nie mogli się wstrzelić, bowiem chybił także Peguy Luyindula. W 32. minucie meczu głową uderzył Tripy Makonda, lecz to uderzenie wybronił bramkarz Karpat. Kilka chwil później na prowadzenie wyszedł zespół PSG, a bramkę zdobył Luyindula. Gospodarze odpowiedzieli tuż przed zejściem na przerwę. Do siatki rywala trafił Artiom Fedecki i na przerwę piłkarze obu drużyn zeszli przy remisie 1:1.











