Do meczu z Bayerem Leverkusen drużyna Wolfsburga podchodziła z wielką ostrożnością. Od początku sezonu zdobyła tylko dwa punkty, które nie są powodem do dumy. W dodatku w pierwszej kolejce Ligi Europy przegrała aż 1:4 z Evertonem. Wszyscy kibice „Wilków” liczyli na rehabilitację z ich strony, co udało im się z bardzo dobrym skutkiem.
Pewna była nieobecność Joshuy Guilavoguiego, który w meczu z Hoffenheim obejrzał czerwoną kartkę. Przed meczem podano jednak informację, że w pierwszym składzie nie zagra także Maximilian Arnold. Powodem nieobecności Niemca okazała się choroba, która uniemożliwiła mu zagranie w dzisiejszym meczu.
Emocje w spotkaniu zaczęły rosnąć bardzo szybko. Już w siódmej minucie z boiska został wyrzucony Giulio Donati, który w polu karnym sfaulował jednego z zawodników Wolfsburga. Podyktowany rzut karny na bramkę zamienił Ricardo Rodriguez. Następnie po błędzie obrony w 28. minucie meczu gola wyrównującego zdobył Josip Drmić. Nikt nie spodziewał się, że przed przerwą „Wilkom” uda się jeszcze zdobyć bramkę. Po dośrodkowaniu Ricardo Rodrigueza bramkę głową zdobył Vieirinha.
Na niekorzystny wynik szybko zareagował trener gości, Roger Schmidt. Tuż po przerwie na boisku pojawili się Sebastian Boenisch i Stefan Reinartz. Jednak i to nie pomogło piłkarzom Leverkusen. Po dobrym dośrodkowaniu Kevina De Bruyne piłkę do siatki wpakował Ricardo Rodriguez. „Aptekarze” już nie mieli szans się podnieść. W końcówce dobił ich jeszcze Aaron Hunt, który zanotował swoją pierwszą bramkę w barwach Wolfsburga i ustalił wynik na 4:1.
Największym zaskoczeniem okazała się obecność w pierwszym składzie Nicklasa Bendtnera. Duńczyk jest jednym z najbardziej nieoczekiwanych transferów minionego okna transferowego. Nie spisywał się dobrze, jak tylko dostawał szansę. Dziś mógł pokazać, na co go stać. Jednak i tym razem mu nie wyszło. Napastnik był zupełnie niewidoczny. O wiele lepszą decyzją byłoby wystawienie Olicia, chociaż nie wiadomo, jak bardzo zmieniłby się obraz gry.
Po raz kolejny w meczu „Wilków” nie uczestniczył Mateusz Klich, który w tym sezonie nie rozegrał jeszcze ani minuty w Bundeslidze. Najprawdopodobniej już w zimowym oknie transferowym zobaczymy go w innych barwach. Cieszy za to występ wracającego do kadry Sebastiana Boenischa, który jednak nie rozegrał najlepszego meczu. Na trybunach obecny był selekcjoner Adam Nawałka, który jednak nie dostał szansy obejrzenia w akcji obu reprezentantów.
Dzięki zwycięstwu Wolfsburg przesuwa się na jedenastą lokatę. Jego gra nie była sporym zaskoczeniem, ponieważ prezentowała się podobnie jak w innych meczach w tym sezonie. Tym razem udało mu się wykorzystać szanse, które stworzyli sobie pod bramką przeciwnika.
Derby na remis
Drugim meczem, który miał dać nam wiele emocji, było spotkanie derbowe pomiędzy FC Koeln a Borussią Moenchengladbach. Podopieczni Christofera Heimerotha w środku tygodnia mierzyli się z Villarrealem i padł wynik remisowy. Spodziewano się, że „Źrebaki” nie są w pełni sił po starciu w Lidze Europy i nie zagrają tak, jak oczekują tego ich kibice.










