Faza grupowa Ligi Mistrzów jest już prawie na półmetku. We wtorkowy i środowy wieczór rozegrane zostaną już trzecie spotkania tego etapu rozgrywek. Kibice już ostrzą sobie apetyty na najbliższe starcia. We wtorek odbędzie się kilka bardzo prestiżowych potyczek. Zdecydowanie najciekawiej powinno być na Łużnikach i Estadio Santiago Bernabeu.
Grupa E
Liderujący Bayern ma komfortową sytuację w grupie. Sześć oczek pozwala mu bez zbyt dużego obciążenia psychicznego przystąpić do konfrontacji z CFR Cluj. Podopieczni Louisa van Gaala są zdecydowanymi faworytami tej potyczki. Co prawda w Bundeslidze nie idzie im zbyt dobrze, czego dowodem jest zaledwie 10. lokata w tabeli. Jednak ostatnia wygrana nad Hannoverem 96 oraz zwycięstwa w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie pokazują, że monachijczycy nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Kluż wywalczył trzy punkty przeciwko najsłabszemu na razie FC Basel, co wraz z 11. pozycją w lidze najlepiej o mistrzu Rumunii nie świadczy. Na Allianz Arena wszystko wskazywać będzie na zwycięstwo Bayernu.

Również drugie starcie ma jednego faworyta. Bazylea w obecnej edycji Ligi Mistrzów radzi sobie kiepsko. Po porażkach z czempionami Niemiec i Rumunii szanse Szwajcarów na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów zmalały niemal do zera. By je zachować, muszą pokonać Romę. Nie będzie to jednak zadanie łatwe. Gracze Claudio Ranieriego w Serie A radzą sobie tak samo. Nie wygrywają każdego meczu, ale komplety punktów zdobywają głównie w tych prestiżowych, jak potyczki z Interem i Genoą. Starcia z Basel raczej nie odpuszczą, co każe w nich upatrywać kandydata do wygranej.
Grupa F
W tym zestawieniu dojdzie do pierwszego topowego spotkania tej kolejki Ligi Mistrzów. Na Łużnikach w Moskwie zmierzą się miejscowy Spartak oraz londyńska Chelsea. Nie ulega wątpliwości, że w tym przypadku faworytami są podopieczni Carlo Ancelottiego. Zwycięstwo jednak przyjść im z łatwością. „Miaso” kryzys mają już dawno za sobą, a obecnie prezentują to, czym zachwycali w poprzednim sezonie. Wiele zdziałały w transfery w postaci Aidena MacGeady’ego i Dmitrija Kombarowa. Ostatnią porażkę Spartak poniósł 28 sierpnia. Mimo to siła rażenia Chelsea jest ogromna. W ośmiu kolejkach Premiership „The Blues” zaliczyli zaledwie dwie wpadki – z Aston Villą i Manchesterem City. Pozostałe starcia kończyły ich wygranymi. Na Łużnikach spotkają się dwie mocne ekipy, co zwiastuje sporo emocji.
Druga potyczka w tej grupie jest starciem o życie, być albo nie być w tej edycji Ligi Mistrzów. Powinno w nim obejść się bez niespodzianki. Debiutant w tych elitarnych rozgrywkach, Zilina, chociaż w lidze radzi sobie świetnie, raczej nie ma co liczyć na jakąkolwiek zdobycz punktową przeciwko Olympique Marsylia. Gracze Didiera Deschmapsa po nieciekawym początku prezentują się coraz lepiej i w tabeli Ligue 1 są już na czwartym miejscu. A do dobrej gry będzie motywował ich fakt, że każdy inny wynik poza ich zwycięstwem zbliża do awansu Spartaka.









