Po wtorkowych emocjach Liga Mistrzów nie zwalnia tempa. Również w środę może dojść do pierwszych rozstrzygnięć w sprawie awansu do etapu pucharowego. Wrażeń nie powinno zabraknąć, gdyż tego dnia rozegranych zostanie kilka wielkich hitów. Najciekawsze będą miały miejsce w Mediolanie i Londynie.
Grupa E
Teoretycznie zespół FC Basel nie powinien mieć żadnych szans w starciu z AS Roma. Jak pokazał zeszły tydzień, nazwiska nie grają, a faworyt nie zawsze zwycięża. Zespół ze Szwajcarii przed dwoma tygodniami dał dobry pokaz futbolu na Stadio Olimpico, dzięki czemu pokonał słynnego rywala. Roma jest w bardzo trudnej sytuacji. W lidze nie prezentuje się okazale, ale ostatnio udało się jej podbudować morale, wygrywając z Lecce. Na Bazyleę może to jednak nie wystarczyć. Gracze Thorstena Finka są w gazie i mają spore szanse na pokonanie zawodników Claudio Ranieriego. Jeżeli tak się stanie, przy porażce Kluż z Bayernem, Szwajcarzy mogą być blisko awansu do 1/8 finału.

Bayern w tym sezonie nie przekonuje swoją grą. Odzwierciedla to pozycja mistrza Niemiec w Bundeslidze. Kibice w Monachium po dziesięciu kolejkach liczyli na zdecydowanie coś więcej niż tylko siódme miejsce. W Lidze Mistrzów natomiast „Bawarczykom” idzie świetnie. Wygrywają mecz za meczem, co uczyniło ich liderami grupy G. Chociaż nie prezentują optymalnej formy, są faworytami potyczki z CFR Cluj. Pokazali to chociażby przed dwoma tygodniami, kiedy po nie najlepszej grze pokonali rumuńskiego rywala, który sam strzelał sobie bramki. „Bawarczyków” do dobrej gry motywować będzie fakt, że wygrana niemal zapewni im bilety do 1/8 finału.
Grupa F
W grupie tej dojdzie do jednego z największych hitów środowych spotkań. Na Stamford Bridge zmierzą się lider i wicelider tabeli, londyńska Chelsea i moskiewski Spartak. Faworytami bez wątpienia są mistrzowie Anglii. „The Blues” poza nielicznymi wpadkami idą jak burza. Wygrywają kolejne spotkania w Premiership i Lidze Mistrzów, a przychodzi im to bez większych problemów, o czym przed dwoma tygodniami przekonali się gracze „Miaso”. Zawodnicy Walerego Karpina w większość powrócili do tego, co prezentowali w zeszłym sezonie. Jednak początek sezonu zmarnował ich szanse na najbardziej elitarne rozgrywki w Europie i teraz muszą się w nich dobrze zaprezentować, by nie uznać sezonu za stracony. Do dobrej gry motywować ich również będzie chęć odskoczenia Marsylii, która może się po czwartej kolejce zrównać punktami z „Czerwono-białymi”.
Piłkarze Didiera Deschampsa zyskają szansę, by doścignąć swoich rosyjskich rywali w wyścigu o 1/8 finału. Ich przeciwnikiem w czwartej kolejce będzie najsłabsza w w grupie Zilina. Marsylczycy po kiepskim początku sezonu wreszcie odzyskali swój rytm gry i wrócili do wygrywania. Przekonać się o tym mogli między innymi mistrzowie Słowacji w poprzedniej kolejce. Nie ulega wątpliwości, że pod względem piłkarskim Olympique jest zdecydowanie lepszym zespołem od swoich przeciwników. Dlatego każdy inny wynik, poza ich zwycięstwem, zostanie odebrany jako sensacja.










