Trener Arsenalu Londyn, Arsene Wenger, przyznał, że jego zespół przegrał z Borussią z powodu własnej nieostrożności.
Przy stanie 1:1 „Kanonierzy” bardzo starali się o zwycięskiego gola. Niestety spowodowało to otworzenie się zespołu w obronie, co bezlitośnie na osiem minut przed końcem gry wykorzystał duet Grosskreutz – Lewandowski. Wenger przyznał, że jego ekipa za mocno ryzykowała i musiała zapłacić za to utratą bramki.
– Przegraliśmy, bo może za bardzo chcieliśmy wygrać. Zapomnieliśmy jednak, że jeśli nie można zwyciężyć, trzeba starać się chociaż nie przegrać. To jest najbardziej irytujące, ponieważ naprawdę ogromnie się staraliśmy – mówił po meczu francuski trener.
Obecnie Arsenal, Napoli i Borussia mają po sześć punktów w tabeli. Wenger przyznał, że wygrana na wyjeździe we Włoszech lub Niemczech może okazać się kluczem do awansu z grupy.
– Mamy trudną grupę, ale możemy się dalej zakwalifikować. Potrzebujemy dobrego rezultatu na wyjeździe – podkreślał szkoleniowiec.









