Arsene Wenger jest bardzo szczęśliwy, że jego drużyna zwyciężyła w pierwszym pojedynku fazy grupowej Ligi Mistrzów z Montpellier. Według szkoleniowca Arsenalu kolejne dwa pojedynki będą kluczowe w walce o awans do dalszej fazy rozgrywek.

Arsenal po krótkiej chwili grozy na południu Francji ostatecznie wygrał spotkanie z debiutantem w Lidze Mistrzów Montpellier 2:1. Dwie bramki, jedna po drugiej, strzelili Lukas Podolski i Gervinho. Teraz Arsenal rozegra dwa mecze na Emirates, a dopiero po tym znów zagra na wyjeździe.
– Bardzo ważny jest dobry początek. Wiadomo jak to jest w Lidze Mistrzów. Jest tak samo jak w lidze. Trzeba być silnym u siebie, ale trzeba wygrać przynajmniej raz na wyjeździe. Więc im wcześniej uda się to odhaczyć, tym lepiej. To jednocześnie wysyła do innych drużyn sygnał, że mają silnego rywala. Jeśli uda ci się zagrać bardzo dobrze w trzech meczach u siebie, awansujesz. Pierwszy krok został przez nas wykonany – powiedział Wenger.










