Arsene Wenger po meczu z Bayernem Monachium przyznał, że jest dumny z walki, którą podjęła jego drużyna. „Kanonierzy” wygrali 2:0 z podopiecznymi Juppa Heynckesa, ale ten rezultat nie zapewnił im awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Arsenal w pierwszym spotkaniu na Emirates Stadium przegrał 1:3 i miał bardzo trudną sytuację w rewanżowym meczu. Gole Oliviera Giroud i Laurenta Koscielnego nie zapewniły „Kanonierom” upragnionego awansu.
– Byliśmy dzisiaj bardzo, bardzo blisko. W kilku sytuacjach mieliśmy sporo szczęścia, ale też stwarzaliśmy sobie dobre sytuacje, takie jak choćby szansa Gervinho. Wola walki i poziom spotkania był bardzo dobry. Jedyne, czego możemy żałować, to wynik z pierwszego meczu. Głupio straciliśmy bramki. Jeśli przegralibyśmy 1:2, to dzisiejsze gole miałyby dużo większą wartość – mówił szkoleniowiec Arsenalu.
W następną sobotę „Kanonierzy” zmierzą się ze Swansea City. Teraz celem Arsene Wengera jest zakończenie sezonu na dobrym miejscu w lidze, ponieważ Arsenal nie ma już szans na żadne trofeum w tym sezonie.
– Jestem pewny, że damy z siebie wszystko, aby wrócić do rozgrywek Ligi Mistrzów w następnym sezonie. Ci młodzi zawodnicy spisali się dzisiaj bardzo dobrze. Musimy robić, co do nas należy. Trudno rozmawiać o takich sprawach zaraz po meczu – powiedział Wenger.









