Przed rozpoczęciem ostatniej kolejki rundy zasadniczej ekstraklasy oczy wszystkich fanów polskiej piłki zwrócone są na drużyny walczące o puchary, pierwszą ósemkę czy utrzymanie. Ewentualnie na Raków i innych pretendentów do awansu z niższej ligi. Walka o awans trwa też w najlepsze w II lidze, ale o wiele ciekawiej prezentuje się dolna część tabeli, gdzie pomiędzy 12. a ostatnim, 18. zespołem różnica punktów wynosi zaledwie… trzy punkty.
Tak. Przed spadkiem prawdopodobnie do ostatniej kolejki bronić się będzie aż siedem drużyn. Wśród nich znajduje się Ruch Chorzów, który może zostać zdegradowany po raz trzeci z rzędu. Na ostatnim miejscu jest Olimpia Elbląg z 26 punktami na koncie, ale zagrała ona o dwa mecze mniej od pozostałych rywali. 27 punktów uzbierali z kolei w Wejherowie i Katowicach, a 28 w Chorzowie i Rybniku. 29 „oczek” mają natomiast zespoły Siarki Tarnobrzeg (z zaległym meczem) i Błękitnych Stargard. Bezpieczna nie może się też czuć Resovia Rzeszów – rzeszowianie znajdują się co prawda sześć punktów nad strefą spadkową, ale do końca sezonu pozostało jeszcze siedem spotkań.
Zdesperowany Ruch
Dwa lata temu chorzowski Ruch, czternastokrotny mistrz Polski, z hukiem spadł z ekstraklasy. Już wtedy klub miał problemy z płynnością finansową – wówczas na Ruch została nałożona kara minusowych czterech punktów za zaległości finansowe. Rok później „Niebiescy” z większym hukiem spadli z rozgrywek I ligi. Dziś desperacko walczą o utrzymanie w II lidze. Obecnie zajmują piętnaste miejsce w lidze, czyli najwyższe, które obejmuje strefa spadkowa.
Zespół z Chorzowa po ostatniej kolejce zeszłego roku znajdował się na dwunastej lokacie z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową i aż ośmiu nad ostatnią Olimpią Elbląg. Drużyna Ruchu na wiosnę zdobyła tylko trzy punkty z osiemnastu możliwych, do tego trzy razy zremisowała. Ostatni mecz wygrała w listopadzie na własnym stadionie przeciwko Siarce Tarnobrzeg. Piłkarze trenera Marka Wleciałowskiego mają jednak spory problem z wyjazdami. Do tej pory w II lidze udało im się wygrać poza Chorzowem jeden raz – w Katowicach przeciwko Rozwojowi 0:3. Spośród wszystkich drużyn II ligi Ruch zdobył najmniej punktów na wyjazdach – łącznie siedem
Nie ma co ukrywać – Ruch Chorzów jest zdecydowanym faworytem do spadku. Czternastokrotny mistrz Polski pisze historię. Niestety nie jest to historia o wspaniałych zawodnikach i zdobywanych trofeach, a o problemach, dziurach w budżecie i czarnych chmurach, które zebrały się nad Chorzowem. Prawdopodobnie kibice Ruchu w przyszłym sezonie zamiast oglądać Wielkie Derby Śląska w „Kotle Czarownic”, będą zmuszeni obejrzeć mecze derbowe z Polonią Bytom i rezerwami Górnika Zabrze.










