Przed nami III runda eliminacji do Ligi Mistrzów. Dla polskich kibiców najważniejszym meczem wtorkowej kolejki z pewnością będzie potyczka Liteksu Łowecz z Wisłą Kraków. Jednak zdecydowanie najciekawiej zapowiada się rywalizacja Dynama Kijów z Rubinem Kazań.
Pierwsze mecze III rundy odbędą się we wtorek o godzinie 18:00. Będą to spotkania FK Ekranas Poniewież z BATE Borysów oraz Zestafoni z SK Sturm Graz. Litewski Ekranas w poprzedniej fazie rozgrywek rywalizował z maltańską Valettą, którą zwyciężył na wyjeździe 3:2, a następnie przypieczętował awans na własnym stadionie, wygrywając skromnie 1:0. Najgroźniejszym z zawodników Valdasa Urbonasa wydaje się Andrius Velicka. Doświadczony napastnik ma za sobą grę w takich klubach jak Heart of Midlothian czy Glasgow Rangers. Jednak może to nie wystarczyć na Bate Borysów. Białorusini w ostatnich latach regularnie grają w europejskich pucharach i w tym roku powinno być podobnie. W poprzedniej rundzie Bate wyeliminowało irlandzki Linfield i wszystko wskazuje na to, że następny będzie Ekranas.

O tej samej porze rozstrzygnie się także pierwsze spotkanie pomiędzy Zestafoni i Sturm Graz. Faworytem tego meczu będą Austriacy, którzy, mimo że lata świetności mają już za sobą, wciąż prezentują znacznie wyższy poziom od Gruzinów. Zestafoni walczyło o kolejną rundę z mołdawską Dacią Kiszyniów. Oba zespoły wygrały spotkania na własnych stadionach, zachowując czyste konta, ale skuteczniejsi byli podopieczni George’a Geguchadze. Z kolei Sturm Graz rozprawił się w dwumeczu z węgierskim FC Videoton 4:3.
W kolejnym meczu zmierzą się APOEL Nikozja i SK Slovan Bratislava. Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji będą Cypryjczycy, dysponujący znacznie większym potencjałem piłkarskim i finansowym. Slovan wyeliminował w poprzedniej rundzie kazachski FK Toboł Kostanaj, ale nie był to awans w jakimś spektakularnym stylu. Natomiast APOEL pewnie wygrał w dwumeczu z KS Skenderbeu aż 6:0. W spotkaniu ze Słowakami również możemy zobaczyć sporo bramek. Oby nie strzelała ich tylko jedna strona.
Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się pojedynek Dynama Kijów z Rubinem Kazań. W Rosji liga trwa już na dobre, a na Ukrainie niedawno się zaczęła. Oba zespoły zdążyły już złapać meczowy rytm i z pewnością spotkanie będzie stać na wysokim poziomie. Dynamo rozpoczęło rywalizację na krajowym podwórku od remisu z Metalistem Charków 1:1, ale kolejne dwa mecze zakończyły się już pewnymi zwycięstwami. Zwłaszcza ostatnie 4:0 z Obołoniem Kijów może robić wrażenie. Forma Rubinu nie jest wcale gorsza. Z ostatnich ośmiu spotkań podopieczni Kurbana Bierdyjewa przegrali tylko jedno i zajmują w tabeli 4. miejsce z trzema punktami straty do drugiego Zenitu. Jednak Łukasz Koszewski z działu ligi rosyjskiej iGola pokazuje, że statystyka Rosjan jest złudna. – Oba zespoły miały okazję rywalizować ze sobą dwa lata temu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wtedy Dynamo wygrało u siebie 3:1, a na wyjeździe padł bezbramkowy remis. W tym roku gospodarzem pierwszego starcia będzie Kijów, więc faworytem są Ukraińcy.










