W sobotę w Zabrzu miejscowy Górnik podejmie gdańską Lechię. Będzie to bardzo ciekawe widowisko, zważywszy na wysoką formę i dobry sezon obydwu zespołów.
Zacznijmy od historii starć obydwu drużyn. Górnik Zabrze i Lechia Gdańsk grały ze sobą już 37-krotnie. Po raz pierwszy spotkały się one 14 marca 1954 roku w ówczesnej II lidze. Wtedy to górą był zespół z Zabrza. Pół roku później Lechia odwdzięczyła się i pokonała rywala 2:0. W ogólnym rozrachunku znacznie lepiej wygląda Górnik. Zabrzanie pokonywali Lechię już 20 razy. „Biało-zieloni” byli górą dziewięciokrotnie, zaś do podziału punktów dochodziło osiem razy.

Trzeba przyznać, że w ostatnich latach mecze z Lechią nie są dla Górnika zbyt szczęśliwe. „Trójkolorowi” ostatnie zwycięstwo nad gdańszczanami odnieśli aż trzy i pół roku temu, dokładnie 2 maja 2009 roku (2:0). Od tamtej pory wszystkie mecze albo kończą się remisem, albo wygrywa je Lechia.
Ten sezon jest dla Górnika Zabrze bardzo dobry. Podopieczni Adama Nawałki grają w nim o wiele lepiej niż w poprzednim. Z 14 meczów ligowych, które dotychczas rozegrali, wygrali sześć, a siedem zremisowali. Do tej pory zabrzanie tylko raz musieli uznać wyższość rywala – było to w meczu 11. kolejki. „Trójkolorowi” ulegli wtedy niespodziewanie Zagłębiu Lubin 0:2. Do tej pory Górnikowi udało się zgromadzić 25 punktów. Z dobrą grą i przy odrobinie szczęścia na ostatniej prostej rundy jesiennej zabrzanie mogą zająć nawet drugie miejsce w tabeli.
– Lechia prowadzona przez świetnego fachowca, jakim jest Bogusław Kaczmarek, gra coraz lepiej, ma kreatywnych zawodników. Musimy być bardzo czujni i przystąpić do spotkania z odpowiednim nastawieniem. Wierzymy w swoje umiejętności i chcemy zgarnąć trzy punkty – powiedział o drużynie sobotniego rywala Adam Nawałka.
Gra Lechii w tym sezonie również jest miła dla oka. Oczywiście większość dobrych zagrań w tej drużynie należy do Abdou Razacka Traore. Jednakże czasem może się podobać gra całej gdańskiej ekipy. Lechia po 14 kolejkach zajmuje szóste miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Do tej pory podopieczni Bogusława Kaczmarka wygrywali aż siedem meczów (z czego zdecydowana większość na wyjeździe). Nie ma już tak pięknie, gdy spojrzy się na liczbę porażek – Lechia w tym sezonie przegrywała aż pięciokrotnie (z czego w zdecydowanej większości na własnym stadionie). Poza tym gdańszczanie dwukrotnie dzielili się punktami.
– W tym tygodniu również robiłem wszystko, żeby wywalczyć miejsce w składzie. Liczę, że trener to zauważy i znów da mi szansę gry od początku. Będę chciał ją wykorzystać i pomóc Lechii w odniesieniu zwycięstwa. Fajnie bowiem byłoby zakończyć ten rok wygraną – powiedział liczący na szansę gry w sobotnim meczu napastnik Lechii Adam Duda.










