Oskar Kubiak to zawodnik, który dotychczas zachwycał w każdym klubie, dla którego grał. Rok temu Arka Gdynia wypatrzyła go i wykupiła z trzecioligowej Wdy Świecie. Na początku poprzedniego sezonu trafił na wypożyczenie do 2. ligi. Tam w barwach Sokoła Kleczew w ciągu jednej rundy zdobył 14 bramek i zanotował pięć asyst. Arka postanowiła, że już w rundzie rewanżowej warto dać Kubiakowi szansę gry w PKO Ekstraklasie. 19-latek nie zawiódł i z marszu wszedł do drużyny z Gdyni, a jego pierwsza bramka w elicie to strzał w okienko w derbach Trójmiasta. Po spadku Arki do 1. ligi było raczej przesądzone, że po nastolatka zgłosi się jakiś klub. Padło na Slavię Praga, z którą Gdynianie niedawno nawiązali strategiczną współpracę.
Oskar Kubiak w Slavii Praga
Oskar Kubiak trafił z Arki Gdynia do Slavii Praga, z którą podpisał kontrakt do 2030 roku. Kwota transferu na razie nie została ujawniona, jednak można przypuszczać, że jest to ponad milion euro. Prezes Arki Wojciech Pertkiewicz w ostatnich wywiadach wspominał, że jeśli 19-latek ma odejść, to żeby była to kwota będąca rekordem transferowym klubu. Oskar Kubiak imponował już na poziomie 3. i 2. ligi, potem w PKO Ekstraklasie, a teraz przyszedł czas na zagraniczne wyzwanie. 19-latek w ciągu roku przeszedł drogę z trzecioligowej Wdy Świecie do Slavii Praga, która zagra w Lidze Mistrzów. Tak szybki rozwój kariery może budzić wielki podziw dla tego chłopaka. Po drodze zaliczył jeszcze po jednej rundzie w barwach Sokoła Kleczew i Arki Gdynia. W obu tych klubach zachwycał swoją grą i pokazał, że ma ogromny potencjał.
***
Mistrz Czech tym ruchem zyskał zawodnika, który może dać zespołowi bardzo wiele dobrego. Kubiak może zagrać zarówno na lewym wahadle, jak i na obu skrzydłach. Mimo młodego wieku pokazał już, że potrafi być odpowiedzialny w obronie. W tym aspekcie sprawdził się w Arce u Dawida Szwargi, który szczególny nacisk kładł właśnie na defensywę. Z kolei w ofensywie Kubiak ma bardzo duże możliwości. Drybling, siła, szybkość, atomowy strzał – to wszystko ten 19-latek posiada w swoim arsenale. W Sokole Kleczew strzelał gola za golem, a w Arce, chociażby w derbach pokazał, jakim uderzeniem dysponuje. Nie tylko nie boi się pojedynków, ale też nie jest zawodnikiem, który za wszelką cenę będzie się kiwał. Wiadomo, że to jeszcze bardzo młody zawodnik, ale naprawdę trudno znaleźć w jego grze wady. Samo za siebie mówi to, że to właśnie Kubiak był w rundzie wiosennej wiodącą postacią w Arce i to na niego w głównej mierze liczyli kibice. A to były przecież jego debiutanckie mecze w PKO Ekstraklasie. Rozegrał w niej zaledwie 950 minut i już został przechwycony przez zagraniczny klub.











