W czwartkowy wieczór piłkarze reprezentacji Polski wygrali mecz eliminacji do mistrzostw Europy z Wyspami Owczymi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 po dwóch golach Roberta Lewandowskiego. Jednak w ostatnich dniach i miesiącach głównym tematem w mediach nie był mecz eliminacyjny, lecz różne afery PZPN-u, tragiczne spotkanie w Kiszyniowie i atmosfera w kadrze.
Oliwy do ognia dolał Robert Lewandowski, który nie gryzł się w język podczas ostatniego wywiadu z Mateuszem Święcickim. Można się zastanawiać, jak te wydarzenia wpłyną na atmosferę w reprezentacji podczas kolejnych meczów i zgrupowań.
Quo vadis, reprezentacjo…
Po wymęczonych zwycięstwach, nieoczekiwanych remisach czy zaskakujących porażkach piłkarze i członkowie sztabu zwykle mówią o trudnym rywalu czy niewygodnym stylu gry przeciwnika. W niektórych przypadkach te wytłumaczenia można zaakceptować. Jednak nie w momencie, kiedy gra się ze 129. drużyną rankingu FIFA. W czwartek Polacy wygrali, ale można się zastanawiać, co by było, gdyby nie rzut karny, który ewidentnie podciął skrzydła „Farerom”. Brak planu na mecz, a przede wszystkim brak charakteru cechował reprezentantów Polski w ostatnim spotkaniu. Wszyscy liczyli na pewne i wysokie zwycięstwo, tymczasem było to, co było…
Afera, która zatruła reprezentację
Trudno jest stwierdzić, co tak naprawdę jest przyczyną tak słabych występów Polaków. Za kadencji Czesława Michniewicza Polacy również nie słynęli ze zbyt dobrej gry. Wtedy media i kibice postulowali zmianę selekcjonera. Życzenie zostało spełnione. Przyszedł Fernando Santos, który miał odmienić reprezentację, a po pięciu meczach za jego kadencji sprawy jeszcze bardziej się skomplikowały. W takiej sytuacji można się doszukiwać drugiego dna tego problemu. Nie jest tajemnicą, że afera premiowa w pewien sposób zatruła kadrę.
Żeby w pełni zrozumieć aktualną sytuację, należy cofnąć się do pierwszych miesięcy 2023 roku, kiedy do opinii publicznej wyciekły informacje o rzekomym podziale pieniędzy za wyjście z grupy na mistrzostwach świata. Początkowo piłkarze unikali niewygodnego dla nich tematu. Pierwszym, który przerwał milczenie, był Łukasz Skorupski. Na łamach „Przeglądu Sportowego” przyznał, że reprezentanci zamiast cieszyć się z awansu, rozmawiali o podziale pieniędzy. Czesław Michniewicz twierdził, że sama dyskusja trwała pięć minut, a Robert Lewandowski na przedmeczowej konferencji „jedynie” przeprosił za to, że nie powstrzymał tych wydarzeń.











