Mecze Warty i Lecha Poznań być może nie elektryzują kibiców futbolu w naszym kraju tak bardzo jak chociażby derby Krakowa, ale z pewnością rywalizacja ta przykuwa uwagę kibiców z Wielkopolski. Bez wątpienia tak będzie również i w niedzielę. My jednak przypomnimy sobie zawodników, którzy przywdziewali zarówno zielone koszulki Warty, jak i niebieskie – Lecha. A w tej dalszej, jak i bliższej przeszłości było ich naprawdę dużo. Z byłymi reprezentantami kraju włącznie.
W polskiej, ale i światowej piłce piłkarze, którzy przywdziewają barwy dwóch drużyn z tego samego miasta, bardzo często nazywani są zdrajcami. Tak było zarówno gdy Carlos Tevez zamieniał Manchester United na „The Citizens”. Ale i na naszym podwórku, gdy były legionista Maciej Szczęsny przeniósł się do Polonii Warszawa. Takie przykłady można bardzo długo mnożyć. Jednak inaczej jest w przypadku klubów z Poznania. Lecha i Warty. Tu zarówno działacze, jak i kibice żyją w wzajemnej zgodzie, co powoduje liczne przypadki zawodników mających w CV oba zespoły. Oto kilku najważniejszych z nich.
Piotr Reiss – 275 występów dla Lecha, 95 dla Warty

Rozpoczynamy od niekwestionowanej legendy „Kolejorza”. Piotr Reiss to zawodnik, który w Lechu spędził praktycznie całą swoją karierę. Dla „Poznańskiej Lokomotywy” występował w latach 1994-1998, 2002-2008, 2012-2013. I można powiedzieć, że zdobył z klubem z niebieskiej części stolicy Wielkopolski prawie wszystko, co było do zdobycia w polskiej piłce. Prawie, bo obok Superpucharu Polski, Pucharu Polski (dwukrotnie) nigdy nie stanął w jego gablocie puchar za mistrzostwo kraju. Obok drużynowych sukcesów należy wyróżnić tytuł króla strzelców w sezonie 2006/2007. Zaliczył co prawda tylko cztery, ale jednak mecze w reprezentacji Polski okraszone jednym trafieniem przeciwko Słowacji.

Przechodząc do Warty Poznań, 35-letni wówczas Reiss był już zdecydowanie po drugiej stronie piłkarskiej rzeki. Najlepsze lata grania w piłkę miał już za sobą, ale nawet pomimo tego w 1.-ligowej Warcie w 95 spotkaniach był w stanie zdobyć 35 bramek, czym zdecydowanie pomógł zespołowi w rywalizacji na zapleczu ekstraklasy.
Bartosz Bereszyński – 17 występów dla „Kolejorza”, 27 dla Warty

Mało kto pamięta o tym, że Bartosz Bereszyński pierwsze piłkarskie korki w profesjonalnej piłce stawiał w Lechu Poznań. I to w dodatku na pozycji napastnika. Zanim jednak zadebiutował w pierwszej drużynie Lecha, w czasach juniorskich występował w Warcie, do której wrócił na wypożyczanie w sezonie 2011/2012. Obecny 39-krotny reprezentant Polski może nie ma w Poznaniu, czy to przy Bułgarskiej, czy przy Drodze Dębińskiej, statusu legendy takiej jak wspomniany wyżej Piotr Reiss. Ale z pewnością jest przykładem tego, jak wygląda i wyglądała przez lata współpraca Lecha i Warty. Mianowicie wyciąganie młodych, zdolnych zawodników przez większego i silniejszego Lecha, a następnie ich ogrywanie w tej samej Warcie.













