Dyrektor sportowy hiszpańskiego zespołu zapowiedział, że kibice nie mają się spodziewać wzmocnień swojego ulubionego zespołu w zimowym oknie transferowym.
Jeszcze niedawno walczące o najwyższe pozycje w hiszpańskiej ekstraklasie i europejskich pucharach Villareal ostatnio nie spisuje się najlepiej. Z 10 rozegranych meczów piłkarze „Żółtej łodzi podwodnej” potrafili wygrać tylko 2. Spowodowało to spadek w ligowej tabeli na piątą pozycję.

Słaba postawa przed zimowym oknem transferowym wydawała się zapowiadać zakupy w hiszpańskim zespole, ale jak się okazuje, działacze wierzą w swoją obecną kadrę. José Manuel Llaneza zapowiedział, że Villareal nie zamierza kupować nikogo w zimowym oknie, ale nic nie może zagwarantować. Rezerwę na ewentualne symboliczne wzmocnienie dyrektor sportowy zostawił sobie prawdopodobnie na wypadek sprzedaży któregoś ze swoich obecnych zawodników. Piłkarzami „Żółtej łodzi podwodnej” interesują się bowiem bogate rosyjskie kluby.
W tej sytuacji trudno się spodziewać walki Villareal o którąś z wyższych pozycji niż zajmowana obecnie piąta. Nie można oczywiście skreślać zespołu już na początku drugiej części sezonu, ale wyjście z kryzysu formy może zająć jeszcze trochę czasu, a to spowoduje kolejne straty punktowe do wyżej sklasyfikowanych rywali.











