Fani, nie tylko zresztą włoskiej ligi, zapamiętają ją głównie z powodu strojów meczowych i sprawnego marketingu. Pod względem sportowym Venezia FC natomiast całkowicie zawiodła i zasłużenie zmierza w kierunku Serie B. Zwłaszcza po serii ośmiu przegranych spotkań z rzędu.
Teoretycznie piłkarze z Wenecji mają jeszcze szansę na utrzymanie w Serie A. Zostało im do rozegrania jeszcze pięć spotkań, w tym jeden zaległy mecz. Problem w tym, że terminarz jest dla nich skrajnie niekorzystny. Zmierzą się bowiem z zespołami, które dalej o coś walczą.
Po ośmiu porażkach z rzędu trudno myśleć chociażby o pokonaniu walczącego o podium Juventusu. Trwa też ostra rywalizacja o miejsce w fazie grupowej Ligi Europy, dlatego Roma w przedostatniej kolejce z pewnością nie zagra rezerwowym składem.
Zaległe spotkanie Venezia rozegra w przyszłym tygodniu z Salernitaną, pod wodzą Davide Nicoli wciąż walczącą o utrzymanie. Ten sam cel przyświeca Cagliari Calcio, a z ostatnich rywali tylko Bologna nie gra już o nic.
Dosyć dyrektora
Cuda oczywiście się zdarzają, ale to często nieprzystający do rzeczywistości banał. Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli na pięć spotkań przed końcem ligi to bilans nie do odrobienia. Nie w sytuacji, w której bezpośredni rywale w ostatnim czasie wydają się przebudzać.
Kibice popularnych „Lagunarich” wydają się zresztą pogodzeni ze spadkiem. Nie zamierzają jednak pobłażać winnym. Z tego powodu przy okazji przegranego 1:3 meczu z Atalantą Bergamo pod stadionem pojawił się transparent wzywający do odejścia dyrektora technicznego Alexa Menty.
To właśnie on jest obwiniany przez weneckich fanów za kiepskie wyniki zespołu. Ich zdaniem Amerykanin jest odpowiedzialny za zły dobór kadry. Na dodatek Menta nigdy nie ukrywał, że dwa lata temu został dyrektorem sportowym Wenecji… przypadkiem i nie mając wcześniej doświadczenia w futbolu.
Były hokeista, będąc na wakacjach we włoskim mieście, napisał SMS do Duncana Niederauera, byłego dyrektora generalnego nowojorskiej giełdy i amerykańskiego właściciela klubu. Nic więc dziwnego, że głównym argumentem przeciwko Mencie jest jego niekompetencja.
Poza tym zgodzi się on na w zimie na sprzedaż dwóch ważnych graczy. Obrońca Pasquale Mazzocchi zasilił więc konkurencyjną Salernitanę, a napastnik Francesco Forte drugoligowe Benevento. W ich miejsce przyszli obcokrajowcy, o których trudno powiedzieć cokolwiek pozytywnego.











