W ostatnim czasie gościem prezydenta UEFA Michela Platiniego było prezes węgierskiego związku piłki nożnej Sandor Csanyi. Panowie rozmawiali na temat polepszenia współpracy między federacjami.
Csanyi od lipca pełni funkcję prezesa związku i do tej pory nie miał okazji porozmawiać z władzami UEFA na temat rozwoju węgierskiego futbolu.
– Odwiedzamy UEFA w ważnym momencie, gdyż wybrany jest nowy prezes i zaczynamy tworzyć nowe struktury węgierskiej piłki. Mamy wiele planów rozwojowych, dlatego ważne jest wsparcie, jakie otrzymujemy od UEFA – powiedział Węgier.
Węgierski związek piłki nożnej jest jedną z wielu federacji, które otrzymały ogromne wsparcie wynikające z udziału w programie UEFA HatTrick, którego celem jest pomoc mało zamożnym krajom członkowskim UEFA w rozwoju futbolu.
– Przy wsparciu UEFA zbudowaliśmy nowoczesne centrum treningowe w Budapeszcie, które służy reprezentacjom oraz programom młodzieżowym. Wybudowaliśmy także siedzibę związku, która pomaga pracować nam bardziej efektywnie. Pomoc ta zapewniła nam szansę na edukację dla sędziów i trenerów. Nasze relacje i współpraca z UEFA są bardzo silne – powiedział Csanyi.
Węgry to kraj, w którym piłka nożna jest najbardziej popularnym sportem. Mimo że reprezentacja i kluby nie osiągają spektakularnych sukcesów na arenie międzynarodowej, to wszyscy wierzą, że dzięki wsparciu UEFA uda się przywrócić dawny blask węgierskim drużynom.
– Teraz wznowiliśmy program młodzieżowy Bozsik i skutkuje on bardzo dobrze. Uważamy, że możemy podnieść poziom młodzieżowej piłki. Chcemy również zwiększyć liczbę zarejestrowanych piłkarzy ze 130 tysięcy do około pół miliona, zapraszając coraz więcej ludzi do futbolu, szczególnie młodych. Mam nadzieję, ze reprezentacja zakwalifikuje się do mistrzostw świata FIFA 2014 i UEFA Euro 2016 – wyjaśnił prezes Csányi.










