Śląsk Wrocław szanse na utrzymanie zawdzięcza swoim trzem ostatnim występom, dzięki którym wydostał się ze strefy spadkowej. Jeśli jednak spojrzymy na całokształt sezonu, to ten był bardzo zły. Natomiast faktem jest, że na ten moment wszystko w nogach piłkarzy z Wrocławia. I jest też kilka argumentów, które mocno przemawiają za pozostaniem Śląska w elicie.
1. Yeboah i spółka
Śląsk, w przeciwieństwie do chociażby Wisły Płock, ma liderów drużyny w wysokiej formie, zawodników, jak John Yeboah, którzy sami są w stanie wykreować sobie sytuację i strzelić gola, który może zdecydować o wyniku. W Śląsku są to chociażby Nahuel Leiva, John Yeboah czy Erik Exposito. Śląsk zaczął ostatnio dobrze funkcjonować, czego nie można powiedzieć o innych drużynach walczących o utrzymanie. Pomińmy w tej narracji Stal Mielec, bo ona musiałaby przegrać swój mecz u siebie ze średnią ostatnio Wartą Poznań, a wszystkie inne zespoły musiałyby swoje mecze wygrać.
Korona Kielce jednak obniżyła ostatnio swoje loty, choć nie jest w dramatycznym położeniu. Gra z fatalnym w tej rundzie Widzewem, nie będzie miała więc aż tak trudnego zadania, a oprócz tego przecież, znając naszą ligę, nawet nie będzie musiała tego meczu wygrać. Wszystko jest jednak w jej nogach i sama może zadbać o swoje utrzymanie, nie patrząc na inne stadiony. Musimy jednak pamiętać, że nie jest w świetnej formie. Natomiast Wisła Płock nie ma w tej chwili żadnych liderów w dobrej formie, a najlepszych piłkarzy sprzedała zimą. O tym, jak fatalna jest sytuacja „Nafciarzy” będziemy jednak pisać niżej.
2. Śląsk gra dobrze z lepszymi od siebie
Zapewne dalibyśmy argument, że Śląsk jest w dobrej formie. Ale co on oznacza w sytuacji, kiedy musisz zmierzyć się z Legią przy Łazienkowskiej, i to Legią, która na swojej ziemi jest niepokonana? Spieszymy z odpowiedzią – nic. Warto jednak podkreślić rzecz, która w tej dyskusji ma już znaczenie. Otóż Śląsk Wrocław bardzo dobrze spisuje się w spotkaniach z drużynami z topu.
W końcu Lecha Poznań ograł dwukrotnie w ekstraklasie i jeszcze raz w Pucharze Polski. Na Pogoni Szczecin również zrobił sześć punktów. Z Legią Warszawa podczas jesiennego spotkania bezbramkowo zremisował. Do tego Legia w meczu z Lechią zaprezentowała formę piknikową i myślami piłkarze Legii są już na urlopach. W końcu dla nich w tabeli nic to nie zmieni. Legia właściwie wychodzi na spotkanie ze Śląskiem tylko po to, żeby doprowadzić do końca sezonu miano drużyny niepokonanej u siebie.










