Korona Kielce w rundzie wiosennej spisuje się znacznie lepiej niż piłkarską jesienią. Trener Kamil Kuzera podczas zimowej przerwy odmienił zespół, spisywany już przez wielu na spadek, nie do poznania i wyciągnął go ze strefy spadkowej. Pomimo dobrej postawy na wiosnę „Scyzoryki” przed ostatnią kolejką wciąż nie są pewne utrzymania w elicie. Mają jednak na nie bardzo duże szanse, a oto trzy powody, dla których zachowają ligowy byt.
Pierwsza runda sezonu w wykonaniu beniaminka z Kielc była dużym rozczarowaniem. Korona pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego zebrała zaledwie 13 punktów w 15 meczach, prezentując w nich słaby styl oparty na fizycznej grze. W związku z tym rolę pierwszego trenera powierzono jego asystentowi Kamilowi Kuzerze, który swoją pracę w nowej funkcji rozpoczął od dwóch porażek. „Scyzoryki” rundę jesienną kończyły na przedostatnim miejscu z dorobkiem jedynie 13 punktów.
Przez to wiele osób już na półmetku rozgrywek stawiało krzyżyk na zespole Kamila Kuzery, wróżąc mu szybki powrót na ekstraklasowe zaplecze. Jednak wiosną Korona Kielce w żadnym stopniu nie przypominała zespołu, który mogliśmy oglądać jesienią. Kielczanie potrafili zagrać widowiskowo i z polotem, zdobywając przy tym cenne punkty, które wywindowały ich w górę tabeli. Przed ostatnią kolejką sezonu 2022/2023 mają na swoim koncie 38 „oczek” i znajdują się tuż nad strefą spadkową. Teraz czeka ich decydujące starcie z Widzewem Łódź.
1. Rywal w trudnej sytuacji
W Widzewie Łódź tuż przed końcem sezonu doszło do sporych zmian, które wywołały burzę wokół klubu. Zwolniony został prezes Mateusz Dróżdż, a ta decyzja kryła za sobą wiele konfliktów i wojenek, które zaczęły wychodzić na jaw. W związku z tym wokół Widzewa panuje obecnie gorąca atmosfera i w Łodzi mają ważniejsze sprawy na głowie niż ostatni w sezonie mecz o niewielkiej stawce.
W dodatku zespół Janusza Niedźwiedzia znajduje się w bardzo słabej formie. Przegrał sześć z siedmiu ostatnich spotkań, a podczas całej rundy wiosennej triumfował jedynie trzykrotnie. Jego dyspozycja znacznie odbiega od tej prezentowanej jesienią i śmiało można stwierdzić, że Widzew, gdyby grał tak jak wiosną przez cały sezon, miałby duże problemy z utrzymaniem w lidze.
Istotne jest również to, że łodzianie są jedną z najgorzej spisujących się ekip u siebie, a rywale mogący jeszcze prześcignąć Koronę w ligowej tabeli i zepchnąć ją do strefy spadkowej również czekają mecze wyjazdowe. Zmierzą się jednak ze znacznie lepiej prezentującymi się u siebie zespołami: Wisła Płock zagra z Cracovią, a Śląsk Wrocław z Legią Warszawa. Korona Kielce zmierzy się z prawdopodobnie najsłabszym przeciwnikiem z tej trójki.











