Choć emocje związane z wtorkowymi starciami Ligi Mistrzów nie zdążyły jeszcze opaść, na wiernych sympatyków futbolu czekają kolejne. Najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe w Europie nie zwalniają tempa i w środę odbędą się kolejne dwie konfrontacje. Tym razem rywalizacja sportowa będzie miała miejsce w Porto i Monachium.
Na Estadio Dragao dojdzie do potyczki zespołów, które należy uznać za nie do końca doceniane. Mistrzowie Portugalii, FC Porto, podejmą czwartą drużynę ubiegłego sezonu w angielskiej Premiership, Arsenal Londyn. Za pewniejszych kandydatów do zwycięstwa uważa się graczy Arsene’a Wengera. „Kanonierzy” w rodzimej lidze spisują się na miarę oczekiwań. Ustępują jedynie mocniejszym kadrowo i finansowo Manchesterowi United i Chelsea Londyn. Ekipa z Emirates Stadium jest silniejsza kadrowo, a w swoim składzie posiada piłkarzy, którzy potrafią w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. To miano dotyczy w głównej mierze Tomasa Rosicky’ego, Ceska Fabregasa oraz Andrieja Arszawina, który w poprzednim sezonie zdobył dla swojego klubu komplet bramek w zakończonym wynikiem 4:4 spotkaniu z Liverpoolem. Porto ostatnio jest w słabszej formie. Zwycięstwa przeplata głupimi remisami. Gra w kratkę skutkuje trzecim miejscem w Bwin Lidze i stratą ośmiu oczek do prowadzącego Sportingu Braga. „Smoki” są mocną ekipą, lecz wątpliwe jest, by starczyło im sił na wyeliminowanie Arsenalu.
Zdecydowanego faworyta ma drugie ze środowych starć 1/8 finału Champions League. Na Allianz Arena wicemistrz Niemiec, Bayern Monachium, podejmie AC Fiorentinę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na wygraną drużyny ze stolicy Bawarii. Zespół Louisa van Gaala w ogóle nie przypomina teamu z jesieni ubiegłego roku, którego prawie zabrakło w tym etapie rozgrywek. Monachijczycy są w świetnej formie, w Bundeslidze wygrywają mecz za meczem, doścignęli Bayer Leverkusen i to oni obecnie są głównym kandydatem do mistrzostwa kraju, jak i do awansu do kolejnej rundy najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie. Fiorentina natomiast jest w wyraźnym kryzysie. W Serie A ostatnie zwycięstwo odniosła 10 stycznia. Od tego czasu florentczycy ponoszą same porażki w Serie A. Jednak, co już w 2005 roku udowodnił Liverpool, rywalizacja w europejskich pucharach jest zupełnie czym innym od tej w rodzimej lidze i nie zawsze dyspozycja na krajowym podwórku przekłada się na formę prezentowaną w starciach międzynarodowych. Mimo to nie zanosi się na jakikolwiek inny wynik poza triumfem Louisa van Gaala i Bayernu Monachium.
Relacja na żywo ze spotkania rozgrywanego na Estadio do Dragao w radiu iGol FM rozpocznie się o godzinie 20:45, a przeprowadzi ją Adrian Nowak. Aby jej słuchać, kliknij w ten link. Serdecznie zapraszamy.









