Reprezentacja Polski rozbiła Bośnię i Hercegowinę 3:0 i tym samym awansowała na pozycję lidera swojej grupy. Przy tak dobrym wyniku w postawie „Biało-czerwonych” trudno doszukiwać się jakichkolwiek mankamentów, jednak… czy na pewno? Oceniliśmy występ naszych reprezentantów!
Oceny wystawiliśmy w skali 1–6.
Wojciech Szczęsny (4+)
W większości bezrobotny, choć w momentach, gdy trzeba było się wykazać, zrobił to naprawdę dobrze. Mowa tu między innymi o interwencjach po strzale Pjanicia i później po wykonywanym rzucie wolnym. Szczęsny, gdy już został zatrudniony przez Bośniaków, po prostu wywiązał się ze swoich obowiązków bardzo dobrze. Reprezentacja tego właśnie powinna oczekiwać od swojego bramkarza w tak wyglądającym meczu.
Arkadiusz Reca (3+)
Arkadiusz Reca był dziś najgorszy na boisku. Jeżeli reprezentacja Polski miała w tym meczu jakiś słaby punkt, to była nim zdecydowanie pozycja lewego obrońcy. Większość akcji ofensywnych, jakie przeprowadzali Bośniacy, przechodziła właśnie przez strefę, gdzie powinien był ich powstrzymywać Reca. W ofensywie również nie wyglądało to najlepiej, bowiem defensor Crotone był po prostu mało widoczny i nie wniósł praktycznie niczego.
Kamil Glik i Jan Bednarek (4)
Nie bez powodu dwójce naszych stoperów postanowiliśmy wystawić jedną notę. Obaj bowiem byli dziś przez większość czasu bezrobotni, ale gdy już coś trzeba było zrobić, to również w większości wypadków nie zawodzili (choć pewnym minusem może tu być faul Bednarka na Edinie Dzeko, po którym groźnie z rzutu wolnego strzelali Bośniacy). Podsumowując – wiele pracy nie było, ale wykonali ją raczej solidnie.
Tomasz Kędziora (4)
Był na boisku? Był. Popełnił jakiś błąd? W zasadzie to nie. Podłączał się do akcji ofensywnych? Tak, choć wiele szkód Bośniakom też nie wyrządził. Tomasz Kędziora zagrał po prostu tak, jak byśmy od niego oczekiwali. Nie zawiódł, ale też nie dorzucił od siebie czegoś „ekstra”. Stąd obrońca Dynama Kijów otrzymuje od nas ocenę „4”.
Karol Linetty (5+)
Karol Linetty musiał chyba poczuć na swoich barkach, że selekcjoner dał mu szansę zagrać od pierwszej minuty. Pomocnik Torino w swojej grze był dziś świetny. Pokazywał się w wielu akcjach ofensywnych (m.in. w tej, gdzie odgrywał piętką w pole karne, wyprowadzając na manowce bośniackich obrońców), unikał błędów i dał popis naprawdę dojrzałej, solidnej gry. Karol wszystko jeszcze zwieńczył golem na 2:0 strzelonym głową. Można powiedzieć, że wspólnie z Góralskim zdominowali dziś środek pola i mieli niemały wkład w tak dobrą grę „Biało-czerwonych”.
Jacek Góralski (6)
Jacek Góralski udowodnił, że nie jest jedynie zawodnikiem od neutralizowania akcji rywala. Pomocnik kazachskiego Kajratu Ałmaty był w tym meczu niemal wszędzie. Świetny w grze obronnej, równie dobry w ofensywie. Góralski w żadnej minucie spotkania nie odpuszczał i zostawił ogrom zdrowia na boisku. Trudno jest mi się doszukać jakichkolwiek mankamentów w grze polskiego pomocnika. Występ praktycznie bezbłędny. No i ten faul głową!











