Wygrana Pogoni z Kolejarzem Stróże w Szczecinie dała „Dumie Pomorza” długo wyczekiwane zwycięstwo. Dzięki temu gracze Macieja Stolarczyka po 13 kolejkach awansowali na 9. lokatę w tabeli, z kolei piłkarze Marka Motyki okupują 16. miejsce.
Trener Marek Motyka, pomimo wyniku, był zadowolony z postawy swojego zespołu, który według szkoleniowca wykazał się wolą walki. – Gratuluję Pogoni Szczecin zasłużonego zwycięstwa. Szkoda, że tak wysoko nas dzisiaj Pogoń potraktowała, bo moi chłopcy ambitnie podeszli do meczu. Niestety, umiejętności trochę brakowało. Przede wszystkim skuteczności z przodu, ale niestety popełniliśmy zbyt dużo łatwych błędów. Szczególnie pierwsza bramka była dużym prezentem, bo dokładnie rozpracowałem zawodników Pogoni. Jedno, drugie spóźnienie i piękny strzał Ola Moskalewicza otworzył wynik, co dało spokój Pogoni w rozgrywaniu piłki – stwierdził Motyka.

Opiekun Kolejarza przyznał także, że podwyższenie prowadzenia w pewien sposób ustawiło mecz. – Próbowaliśmy w przerwie natchnąć zespół do walki. Szybko stracona druga bramka sprawiła, że to pole manewru było ograniczone. Dla mnie na początku sezonu Pogoń była głównym kandydatem do awansu i byłem zdziwiony, że jest tak nisko. Myślę, że jeszcze dużo meczów zostało, nie tylko w tej rundzie, ale również w przyszłej i szansa na dogonienie czołówki cały czas istnieje. Może dzisiejszy mecz będzie początkiem marszu w górę tabeli. Życzę tego Pogoni, bo bardzo miło ją wspominam. Jako piłkarz często tu jeździłem i bardzo bym chciał, by Pogoń wróciła do Ekstraklasy – wyraził nadzieję.
Szkoleniowiec „Dumy Pomorza” nie lekceważył swojego przeciwnika, a odpowiednie podejście zapewniło Pogoni komplet punktów. – Dziękuję za te miłe słowa trenerowi Motyce. Wiedzieliśmy, że po zmianie trenera zespół Kolejarza będzie się charakteryzował dużą determinacją, ale byliśmy na to przygotowani. Gratuluję moim zawodnikom, że odnieśli zwycięstwo, grając przy nieprzychylnych trybunach. Na pewno nie czuli się dziś jakby grali u siebie i tym bardziej cieszę się z ich postawy, że strzelili trzy bardzo ładne bramki. Mam nadzieję, że to jest ten pierwszy krok ku lepszemu i koncentrujemy się już na następnym przeciwniku – przyznał Maciej Stolarczyk.











