Adam Nawałka przedłużył kontrakt do końca eliminacji do mundialu w 2018 roku. Nie dla wszystkich selekcjonerów Euro 2016 było jednak kolejnym przystankiem na drodze, która będzie jeszcze trwać. Niektórzy z nich po turnieju pożegnali się ze swoimi posadami, a działacze albo znaleźli ich następców, albo ciągle to robią. Które nacje przejdą po Euro rewolucję? Czas to sprawdzić.
Włochy
O tym, że Antonio Conte pożegna się z kadrą, było wiadomo już na wiele tygodni przed turniejem. Jego dosyć krótka misja, bo trwająca tylko dwa lata, skończyła się na ćwierćfinale. W miejsce charyzmatycznego Włocha przyjdzie Giampiero Ventura, który notował przyzwoite wyniki w Torino, a pod swoimi skrzydłami rozwinął m.in. Kamila Glika.
Islandia
Przez ostatnie tygodnie Islandczycy robili prawdziwą furorę. Jako debiutanci weszli aż do ćwierćfinału, a ich kibice na trybunach stworzyli niesamowity show. Ćwierćfinałowa porażka z Francją była też ostatnim meczem z Larsem Lagerbaeckiem za sterami. Doświadczony Szwed odchodzi na emeryturę, a samodzielnym szkoleniowcem zostanie Heimir Hallgrimsson, który do roli pierwszego trenera był przygotowywany przez ostatnie miesiące.
Hiszpania
Z jednej strony Vicente del Bosque żegna się z Hiszpanami jako wielki przegrany, bo „La Furia Roja” odpadła w 1/8 Euro, z drugiej jako bohater, bo doprowadził zespół do złota podczas mundialu w RPA i poprzedniego Euro. 65-latek zdecydował się podać do dymisji, a wśród kandydatów na jego następcę wymienia się takie nazwiska, jak: Julen Lopetegui, Marcelino czy Michel Gonzalez.
Anglia
Chyba największa kompromitacja mistrzostw. Zamiast walki o medale przyszło wielkie rozczarowanie i porażka już w 1/8 z niedocenianą Islandią. Tuż po nicejskiej klęsce zrezygnował Roy Hodgson (nawiasem mówiąc, inkasował największą gażę ze wszystkich selekcjonerów na Euro). Przed federacją trudne zadanie znalezienia jego następcy, który postawi Anglików na nogi. W grę wchodzą m.in. Juergen Klinsmann czy Sam Allardyce.











