
Trener ze szkoły Kloppa i Red Bulla: mistrz Austrii 2018 i 2019, zdobywca Pucharu Niemiec 2023 z RB Lipsk.
Marco Rose urodził się 11 września 1976 roku w Lipsku, wtedy jeszcze w NRD. W 1987 roku trafił do młodzieży Lokomotive Lipsk, chodził do szkoły sportowej, a równolegle przeszedł zawodowe szkolenie w kasie chorych Barmer. Jako obrońca grał w Lokomotive, od zjednoczenia Niemiec występującym pod nazwą VfB Leipzig, do 2000 roku. Potem przez dwa lata bronił barw Hannoveru 96, który w 2002 roku awansował do Bundesligi. Ówczesny trener Ralf Rangnick uznał, że Rose nie jest wystarczająco dobry, i pozwolił mu odejść. Rose uważa, że szczerość Rangnicka bardzo mu pomogła, choć jako zawodnik przyznaje, że prawda bywała dla niego wtedy niewygodna.
W 2002 roku zatrudnił go Jürgen Klopp w Mainz 05 i Rose został tam do końca kariery w 2010 roku. Grał na lewej obronie, w sumie blisko dwustu meczów, i należał do pokolenia, które w 2004 roku po raz pierwszy wprowadziło klub do Bundesligi, po dwóch nieudanych podejściach. Do klubowego folkloru przeszła scena z fety po awansie: Rose w okularach przeciwsłonecznych wysiadał z autokaru i pytał, czy ktoś ma coś przeciwko temu, że jest „Erstligaspielerem”. Pod okiem Kloppa, a później Thomasa Tuchela zdecydował, że chce zostać trenerem. Najlepszy przyjaciel z dzieciństwa mówi, że Rose „nigdy nie odpuszczał”: dwa razy z Mainz nie awansował, za trzecim razem się udało, i to go ukształtowało. Sam opisywał się jako piłkarza lidera, lojalnego, ale też porywczego. Klopp wpłynął na jego podejście do ludzi bardziej niż na taktykę, od Tuchela nauczył się pracy z piłką, od Rangnicka uczciwości.
W sezonie 2010/2011 Rose był jednocześnie zawodnikiem i asystentem Martina Schmidta w rezerwach Mainz. Dyrektor Christian Heidel chciał dołączyć go do sztabu Tuchela, ale ten wolał mieć obok siebie wykwalifikowanego trenera z licencją, której Rose jeszcze nie miał. Pierwszą samodzielną pracę dostał w 2012 roku w rodzinnym Lipsku, w Lokomotive, wówczas czwartoligowym (Regionalliga Nordost) i pogrążonym w kryzysie finansowym. Piłkarze od grudnia dostawali połowę pensji, klub nie wiedział, jak dotrwa do końca sezonu, a zawodnicy musieli łączyć trening z pracą i studiami. W przerwie zimowej mówił, że marzy mu się nowy bramkarz i szersza kadra, a największą frajdę sprawia mu prowadzenie drużyny na własną rękę. W sparingu, który oglądał Rangnick, jego Lokomotive zremisowało 0:0 z RB Lipsk, nowym klubem w mieście. Rose utrzymał zespół. Odszedł po jednym sezonie, bo władze zaproponowały mu połowę dotychczasowej pensji i niższy budżet drużyny, a on nie widział już perspektyw. Na pożegnalnym meczu w maju 2013 roku kibice oklaskiwali go na stojąco, a on ze wzruszeniem dziękował wszystkim, od sekretarki po dozorcę boiska, i trenerowi z dawnych lat Achimowi Steffensowi, który ukształtował go jako piłkarza i człowieka.
W 2013 roku Rangnick, wtedy dyrektor sportowy Red Bulla w Salzburgu, ściągnął go do akademii. Rose prowadził U16, potem U18 i zdobył kolejno młodzieżowe mistrzostwa Austrii w 2015, 2016 i 2017 roku. W tym czasie, od czerwca 2014 do marca 2015, zrobił w Hennef licencję Fußball-Lehrer. W 2017 roku jego juniorzy wygrali Młodzieżową Ligę UEFA: w półfinale pokonali FC Barcelonę, a w finale w Nyonie Benfikę.
Latem 2017 roku, po odejściu Óscara Garcíi, awansował do pierwszej drużyny Salzburga. W debiutanckim sezonie zdobył mistrzostwo Austrii, dotarł do finału krajowego pucharu (przegranego ze Sturmem Graz) i do półfinału Ligi Europy. Po drodze Salzburg wyeliminował Borussię Dortmund, wygrywając 2:1 w Dortmundzie, i Lazio. Zatrzymała go dopiero Olympique Marsylia. Rok później Rose zrobił dublet, mistrzostwo i puchar, a w styczniu 2019 roku zaczął pół roku pracy z Erlingiem Haalandem, który właśnie trafił do Salzburga. Dwukrotnie wybrano go trenerem roku w Austrii. Gdy zaczęto go łączyć z Bundesligą, mówił, że nie ma planu kariery, a w piłce „najpierw jesteś gorącą akcją, potem zimnym ziemniakiem”.
Latem 2019 roku objął Borussię Mönchengladbach po Dieterze Heckingu. W pierwszym sezonie skończył ligę na czwartym miejscu i awansował do Ligi Mistrzów, a w pewnym momencie drużyna prowadziła w tabeli. W drugim dotarł z nią do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, pierwszy raz od 1977 roku, i odpadł z Manchesterem City. W lutym 2021 roku ogłosił, że skorzysta z klauzuli w kontrakcie i po sezonie przejmie Borussię Dortmund. Kibice w Mönchengladbach przyjęli to jako zdradę, na stadionie wisiał transparent z obelgą pod jego adresem, a drużyna wpadła w serię porażek i skończyła sezon na ósmym miejscu. Rose przyznał potem, że po ogłoszeniu decyzji atmosfera wokół klubu bardzo się zmieniła, co miało związek z jego osobą, i że drużyna musiała to dźwigać.
W Dortmundzie, w sezonie 2021/2022, jego zespół zdobył najwięcej goli w historii klubu w jednym sezonie Bundesligi i zajął drugie miejsce za Bayernem. Jednocześnie odpadł w fazie grupowej Ligi Mistrzów, przegrywając dwukrotnie z Ajaksem, w 1/8 finału Pucharu Niemiec z drugoligowym St. Pauli i szybko z Ligi Europy, po wysokiej porażce z Rangers. Analitycy wytykali mu problemy z pressingiem i z organizacją obrony po stracie piłki. W maju 2022 roku klub się z nim rozstał i zastąpił go Edin Terzić. Rose mówił później, że drugie miejsce wydawało się klęską, ale z porażki można najwięcej wynieść i że trener staje się przez nią lepszy.
We wrześniu 2022 roku objął RB Lipsk po złym starcie sezonu i w pierwszym meczu wygrał 3:0 właśnie z Borussią Dortmund. Sezon 2022/2023 skończył na trzecim miejscu w Bundeslidze, wygrał Puchar Niemiec, pierwsze trofeum w Niemczech, i wprowadził zespół do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W sierpniu 2023 roku dołożył Superpuchar Niemiec, w którym Lipsk pokonał Bayern 3:0. W mieście miał szczególną pozycję: rodowity lipszczanin, który jako piłkarz Lokomotive wcale nie cieszył się z przybycia Red Bulla, został trenerem klubu uchodzącego wśród części miejscowych kibiców za intruza, i nazywał to powrotem do domu. Sezon 2024/2025 poszedł źle: drużynę dręczyły kontuzje, w Lidze Mistrzów nie wyszła z fazy ligowej. Szefowie klubu mówili później, że nie widzieli rozwoju zawodników ani wyraźnej filozofii gry. W marcu 2025 roku, dzień po porażce 0:1 w Mönchengladbach, klub go zwolnił, choć zespół był w półfinale Pucharu Niemiec i tracił trzy punkty do miejsca dającego Ligę Mistrzów. Rose twierdzi, że chciał rozwiązać problemy ze sztabem i drużyną. Na początku 2025 roku jego dawny trener Klopp został w koncernie Red Bull szefem piłki nożnej, więc zwierzchnikiem Rose'a, i obaj spotkali się na treningu w Lipsku.
Po rozstaniu z Lipskiem rok nie pracował. W kwietniu 2026 roku Bournemouth ogłosiło, że od lipca zastąpi Andoniego Iraolę, który odchodził z klubu z własnej woli po najlepszym sezonie w historii klubu. Rose spotkał się z poprzednikiem na godzinną rozmowę przekazującą klub. To jego pierwsza praca poza Niemcami i Austrią, a zespół prowadzi w pierwszej w historii klubu europejskiej kampanii. Do jego zadań należy rozwój młodych piłkarzy, na którym klub opiera swój model.
Od początku kojarzony jest ze szkołą Red Bulla i Kloppa: agresywny pressing, gegenpressing, odbiór piłki wysoko i krótka droga do bramki. Przy objęciu Lokomotive zapowiadał, że jego drużyna ma „brutalnie” pracować bez piłki, ale on nie jest trenerem myślącym tylko o obronie. Salzburg grał najczęściej w rombie, 4-3-1-2. W Gladbach zaczął od podobnego ustawienia, potem przeszedł na 4-2-3-1 i 4-3-3, a w pucharowym meczu w Dortmundzie w 2019 roku zagrał trójką obrońców. W Dortmundzie mieszał romb, 4-3-3 i 4-2-3-1. W Lipsku w sezonie 2024/2025 grał głównie 4-4-2, a w Bournemouth w sezonie 2026/2027 najczęściej gra 4-2-3-1, rzadziej 4-4-2.
W ataku pozycyjnym jego zespoły dają szerokość bocznymi obrońcami, a skrzydłowi schodzą do środka. Jeden z dwóch środkowych pomocników zostaje przed obroną, drugi dołącza do ofensywnej trójki. W Dortmundzie ten układ miał prowadzić piłkę do Haalanda, w Gladbach opierał się na szybkich napastnikach, Thuramie, Embolo i Pleą.
Od zawodników oczekuje dużej wydolności i intensywności. Jego zespoły najlepiej czuły się, gdy rywal grał otwarcie i zostawiał przestrzeń; kiedy przeciwnik bronił się nisko, brakowało pomysłów na grę z piłką, i to właśnie zarzucano mu w Dortmundzie i w ostatnim roku w Lipsku.
W pracy z ludźmi stawia na szczerość i wymagania. Sam mówił o sobie, że i z juniorami pracował jak z seniorami: otwarcie, bez owijania. Dominika Szoboszlaia, którego prowadził w Salzburgu, a potem w Lipsku, uczył, że nie wolno przychodzić na trening ostatnim i wychodzić pierwszym. Węgier wspominał, że Rose go „chyba nie znosił”, a trener odpowiadał, że kochał go zawsze i że łączy ich coś na kształt relacji ojca z synem. W Salzburgu znalazł analityka René Marica, którego odkrył na blogu spielverlagerung.de i który został jego asystentem, a potem poszedł z nim do Gladbach i Dortmundu. Do Gladbach ściągnął z Salzburga także obrońcę Stefana Lainera i skrzydłowego Hannesa Wolfa, bo znali jego system. W sztabie był też dawny napastnik Bayernu Alexander Zickler. Po wieczornych zwycięstwach w Lidze Europy dziękował nie tylko piłkarzom, lecz także pracownikom klubu, od kierowcy autobusu po praczkę.
W Bournemouth zapowiedział, że zachowa tożsamość klubu, czyli proaktywną grę z wysokim pressingiem, a zmieni drobne rzeczy w grze z piłką i bez piłki.
„Jestem otwarty i szczery wobec moich zawodników i mówię rzeczy takimi, jakie są. Prawda nie zawsze jest przyjemna.” (Tiroler Tageszeitung, lipiec 2017)
„Każdy, kto mnie choć trochę zna, wie, że plan kariery to ostatnia rzecz, jaką mam.” (Ruhr Nachrichten, lipiec 2021)
11
meczów
2,09
punktu na mecz
7
zwycięstw · 2 remisy, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026Premier League | Premier League | 11 | 7-2-2 | 2,09 | |
| 2026Premier League | Premier League | 2 | 0-1-1 | 0,50 | |
| 2024 | RB Leipzig U21 | ||||
| 2022–2025Bundesliga | Bundesliga | 107 | 59-20-28 | 1,84 | |
| 2021–2022Bundesliga | Bundesliga | 37 | 24-3-10 | 2,03 | |
| 2019–2021Bundesliga | Bundesliga | 74 | 37-15-22 | 1,70 | |
| 2017–2019 | |||||
| 2016–2017 | Salzburg U19 | ||||
| 2012–2013 | Lokomotive Leipzig |