
Skierniewiczanin, który w niespełna trzy lata poprowadził Unię Skierniewice z 3. ligi na zaplecze Ekstraklasy, stawiając na odważną grę.
Kamil Socha urodził się 1 lutego 1971 roku w Tomaszowie Mazowieckim, a wychowywał się w Tomaszowie, Siedlcach i Skierniewicach, gdzie do dziś ma „kwaterę główną”. Jako zawodnik był bramkarzem i grał w Unii Skierniewice. Gdy w 2013 roku grupa lokalnych działaczy odbudowywała klub od klasy B, pomysł reaktywacji rzucił właśnie on.
W Unii łączył pracę trenera z nauczaniem wychowania fizycznego w skierniewickiej szkole podstawowej. W czerwcu 2026 roku zapowiedział, że od września zajmie się wyłącznie piłką.
Pierwszy raz Unię Skierniewice poprowadził w 2005 roku w 3. lidze. Potem trenował kluby od klasy okręgowej po 3. ligę, m.in. Mszczonowiankę i Mazovię Rawa Mazowiecka, z którymi awansował do 4. ligi, oraz MKS Kutno, z którym zdobył wicemistrzostwo 3. ligi. Od 2013 roku pracował w akademii Legii Warszawa, a w 2015 roku jako drugi trener sztabu juniorów starszych sięgnął z nią po mistrzostwo Polski. Staże trenerskie odbył m.in. w HSV Hamburg, FK Teplice, Górniku Zabrze, Jagiellonii Białystok, Burnley i Blackburn Rovers.
Po powrocie do Skierniewic w sierpniu 2015 roku prowadził Unię w klasie okręgowej. Zdobył z nią mistrzostwo klasy okręgowej, awansował do 4. ligi i dotarł do finału wojewódzkiego Pucharu Polski. W 2017 roku Dariusz Banasik zabrał go jako asystenta do pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec. 9 października 2017 roku objął trzecioligowy Piast Żmigród, do którego polecił go Ireneusz Mamrot, wówczas trener Jagiellonii Białystok. Zespół był w kryzysie, brakowało mu wiary i lidera, a średnia wieku wynosiła nieco ponad 23 lata. Po porażce z Rekordem Bielsko-Biała Socha wygłosił w szatni krótki, emocjonalny monolog i, jak mówił, od tamtej pory drużyna zaczęła wygrywać; zimę Piast zaczął na 14. miejscu, a wiosną należał do najlepiej punktujących zespołów ligi i w chwili odejścia Sochy był szósty.
Na zapleczu Ekstraklasy pierwszy raz samodzielnie pracował w Wigrach Suwałki, które objął w czerwcu 2018 roku z zadaniem utrzymania. Po odejściu większości piłkarzy budował zespół od nowa, głównie z młodych zawodników z niższych lig, i na początku sezonu drużyna zajmowała miejsca w czołówce. Po serii bez zwycięstwa i porażce 0:3 z Rakowem Częstochowa zarząd rozwiązał z nim umowę 5 listopada 2018 roku.
W czerwcu 2019 roku został trenerem drugoligowej Pogoni Siedlce, ale umowę rozwiązano już 10 października. Na rok wrócił do Piasta Żmigród, a od stycznia do czerwca 2021 roku prowadził drugoligową Bytovię Bytów, która, jak opowiadał, zmagała się z zaległościami w wypłatach. Jesienią 2021 roku po raz trzeci pracował w Piaście, który wyprowadził z ostatniego na dwunaste miejsce, a 16 listopada objął GKS Bełchatów, wówczas 16. zespół 2. ligi, który sezon zaczął od czterech punktów ujemnych za zaległości finansowe. Według Sochy klub niedługo potem ogłosił upadłość, nie wypłacił pensji i wystartował od nowa w niższej lidze. W marcu 2022 roku został trenerem trzecioligowego MKS-u Kluczbork, który wybrał go, jak mówił prezes Waldemar Sosin, bo dobrze radzi sobie z „gaszeniem pożarów”. Po dwóch meczach odszedł z powodów zdrowotnych.
W lutym 2023 roku został asystentem Ireneusza Mamrota w pierwszoligowym Górniku Łęczna. W czerwcu 2023 roku rozwiązał kontrakt, żeby wrócić do rodziny w Skierniewicach.
Od 1 lipca 2023 roku prowadzi Unię Skierniewice, wtedy trzecioligową. Zarząd chciał, by drużyna grała ładnie i skutecznie, a Socha miał decydujący głos przy każdym transferze. W sezonie 2023/2024 Unia wygrała wojewódzki Puchar Polski, a w kolejnym przeszła do historii: jako trzecioligowiec wyeliminowała z Pucharu Polski ekstraklasowe Motor Lublin i GKS Katowice, wygrała grupę 1. 3. ligi i awansowała do 2. ligi. Rok później, 15 maja 2026 roku, dwie kolejki przed końcem sezonu zapewniła sobie awans do 1. ligi, po raz pierwszy w historii klubu, i została mistrzem 2. ligi. Socha przedłużył kontrakt z Unią do 2028 roku i otwarcie mówi, że chciałby kiedyś pracować w Ekstraklasie.
Unia Sochy gra wysoko, odważnie i agresywnie: odbiera piłkę na połowie rywala, po stracie natychmiast doskakuje, a kibicom ma dawać widowisko. Socha otwarcie mówi, że nie znosi murowania bramki i woli uczyć zespół ofensywy niż obrony pola karnego. W sezonie 2025/2026 w 2. lidze drużyna oddawała najwięcej strzałów i miała najwyższe posiadanie piłki.
Zespół buduje na trójce środkowych obrońców, w ustawieniach 3-4-3, 3-4-2-1 lub 3-5-2, z dwoma zawodnikami między liniami i wysoko ustawionymi wahadłowymi. W niższych strefach boiska zespół trzyma strukturę, w wyższych dostaje swobodę: rotacje, przeciążanie strony, gra na trzeciego i wejścia wahadłowych do środka. Socha mówi, że łączy pozycjonizm z relacjonizmem i nie trzyma się jednej periodyzacji taktycznej.
Duży nacisk kładzie na „kulturę błędu”: piłkarz ma grać do przodu bez obawy przed karą za nieudane zagranie. Trening opiera się na zadaniach z ograniczeniami i elementach treningu poznawczego, a pracę monitorują GPS i analiza wideo. Za skauting odpowiada Adrian Janowicz, a transfery wybiera pod kątem profilu, charakteru i zgrania z modelem gry; w Unii stawia na młodych piłkarzy z niższych lig i na doświadczonych zawodników, którym pomaga się odbudować. Sztab tworzą m.in. Błażej Wach, Michael Chojnicki, Bartosz Jastrzębski i Marcin Kaliszek.
„Uważam, że aby grać dobrze w piłkę, nie można się bać popełnić błędu.” (TVPSPORT.PL, październik 2025)
„W moim zespole najpierw trzeba być człowiekiem, a później dopiero piłkarzem.” („Przegląd Sportowy Onet”, styczeń 2026)
51
meczów
1,65
punktu na mecz
25
zwycięstw · 9 remisów, 17 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2023od 2 ligi do 1 ligi | od 2 ligi do 1 ligi | 51 | 25-9-17 | 1,65 | |
| 2021–20222 liga | 2 liga | 3 | 1-2-0 | 1,67 | |
| 20212 liga | 2 liga | 19 | 3-5-11 | 0,74 | |
| 20192 liga | 2 liga | 12 | 5-3-4 | 1,50 | |
| 20181 liga | 1 liga | 16 | 4-7-5 | 1,19 |
sobota, 24 października · 1 liga, 12. kolejka
sobota, 31 października · 1 liga, 13. kolejka





