
Chorwacki trener, dwukrotny mistrz Belgii z Club Brugge (2018, 2026), zdobywca pucharów z Antwerp i Hajdukiem.
Ivan Leko urodził się 7 lutego 1978 roku w Splicie. Piłki uczył się na ulicach miasta, a potem w hali Hajduka: „love the ball”, jak mówi, i stąd bierze się jego upodobanie do technicznej piłki. W juniorach Hajduka był kapitanem od U15, a jego przyjaciółmi byli Stipe Pletikosa i Igor Tudor. Ivan Katalinić, który prowadził całą tę trójkę, wspominał po latach, że jako siedemnastolatka ustawił Lekę na lewej obronie w meczu w Osijeku. W listopadzie 1995 roku Leko, Tudor i Ivan Jurić wystąpili razem w jednym meczu ligowym Hajduka; dziś wszyscy trzej są trenerami.
Z Hajdukiem zdobył Puchar Chorwacji w 2000 roku i mistrzostwo w 2001. W 2001 roku wyjechał do Málagi, gdzie, jak wspominał, jego ego musiało zejść do zera, a Juande Ramos uczył go gry dla zespołu. W 2005 roku wrócił na pół roku do Splitu i znów został mistrzem, po czym przeszedł do Club Brugge. Grał jeszcze w Beerschot i Lokeren, w którym zakończył karierę w lutym 2014 roku. Zagrał trzynaście razy w reprezentacji Chorwacji i pojechał na mistrzostwa świata 2006.
O pracy trenera zaczął myśleć dopiero pod koniec kariery, w Lokeren. Obejrzał wtedy po pięć, sześć meczów dziennie i wciąż się zastanawiał, co można zrobić lepiej. Najbardziej na jego myślenie o taktyce wpłynął Tomislav Ivić, który prowadził go w Hajduku tylko w sezonie 1997/1998 i przekonywał do kontrataku na kontratak. Podziwia też Tronda Sollieda, bo jego drużyny dało się rozpoznać po pięciu minutach.
Pierwszą pracę dostał jeszcze jako piłkarz i asystent w Lokeren. W lutym 2014 roku, gdy Emilio Ferrera, który chciał go widzieć jako asystenta, odszedł z Oud-Heverlee Leuven do Genku, Leko został trenerem OHL. Na początku zniósł drugi trening w ciągu dnia. Nie uratował drużyny przed spadkiem, ale został, w drugiej lidze wygrał pierwszy okres rozgrywek, a w listopadzie stracił pracę. Po latach powie, że po zwolnieniu z OHL nauczył się najwięcej. Latem 2015 roku został asystentem Tudora w PAOK Saloniki, bo bez licencji Pro nie mógł prowadzić zespołu w belgijskiej ekstraklasie. W sezonie 2016/2017 prowadził Sint-Truiden.
W czerwcu 2017 roku Club Brugge zatrudnił go po Michelu Preud'hommie, co wielu w Belgii przyjęło sceptycznie. W pierwszym sezonie Leko zdobył mistrzostwo, w drugim Superpuchar Belgii, a w Lidze Mistrzów jego zespół zdobył sześć punktów i awansował do fazy pucharowej Ligi Europy. W styczniu 2019 roku wybrano go trenerem roku w Belgii. W październiku 2018 roku został zatrzymany w ramach dużego śledztwa w sprawie oszustw w belgijskiej piłce i spędził dwie noce w areszcie. Klub oświadczył, że działał w dobrej wierze, a Leko mówił później, że z tą sprawą nie miał nic wspólnego i że było to dla niego koszmarem. W maju 2019 roku, po drugim miejscu w lidze za Genkiem, klub nie przedłużył z nim współpracy. Jego asystent Rudi Cossey mówił, że „musiało coś zajść między Ivanem a zarządem”. W lipcu 2019 roku objął Al Ain i został tam do grudnia.
W maju 2020 roku wrócił do Belgii jako trener Royal Antwerp. Zdobył z nim Puchar Belgii, a w Lidze Europy wygrał 1:0 z Tottenhamem Josego Mourinho. Od początku 2021 roku prowadził Shanghai Port, wtedy jeszcze pod nazwą Shanghai SIPG: w pierwszym sezonie zajął drugie miejsce w lidze i przegrał 0:1 finał Pucharu Chin z Shandong Taishan, a w grudniu 2022 roku odszedł.
31 grudnia 2022 roku wrócił do Hajduka, klubu, w którym zaczynał. Na prezentacji mówił, że wiedział, iż kiedyś zostanie trenerem Hajduka. Początek był ciężki, w pierwszych miesiącach 2023 roku przegrał cztery mecze, ale Hajduk zakończył sezon na drugim miejscu, a 24 maja 2023 roku pokonał na Rujevicy Šibenik 2:0 w finale Pucharu Chorwacji. Leko porównał to z mistrzowskim meczem w Varaždinie w 2001 roku. W październiku 2023 roku, po porażce 0:2 z Osijekiem (czwartej w sześciu meczach ligi, a wcześniej odpadnięciu z PAOK-iem w eliminacjach Ligi Konferencji), został zwolniony. Prezes Lukša Jakobušić tłumaczył, że klub zwolnił go nie z powodu samych wyników, ale dlatego, że zespół źle wygląda.
W styczniu 2024 roku przejął Standard Liège w środku sezonu, po Carlu Hoefkensie. W sezonie 2024/2025 skończył o jedno miejsce od play-offów o mistrzostwo, mając ograniczoną kadrę. Latem 2025 roku został trenerem KAA Gent. Polski skrzydłowy Michał Skóraś cieszył się jego zaufaniem i odwdzięczył się dwoma golami oraz sześcioma asystami.
8 grudnia 2025 roku, w środku sezonu, wykorzystał klauzulę wykupu i objął Club Brugge po Nicky Hayenie. Gent dowiedział się o jego odejściu z komunikatu rywala, a decyzja wywołała w Belgii spore poruszenie. Leko tłumaczył później, że telefon z Brugii zaskoczył także jego samego, że łączy go z klubem wyjątkowa więź jako byłego piłkarza i trenera i że z zawodowego punktu widzenia musiał skorzystać z tej okazji. Pierwszy mecz poprowadził dwa dni później, z Arsenalem w Lidze Mistrzów, po jednym treningu; trzeci mecz zagrał przeciwko Gentowi. Przejął drużynę na trzecim miejscu, pięć punktów za liderem, a skończył sezon pierwszy, z czteropunktową przewagą. Mistrzostwo zapewnił sobie 21 maja 2026 roku remisem w Mechelen, a w Lidze Mistrzów dotarł do fazy pucharowej. Kapitanem drużyny jest Hans Vanaken, którego Leko trenował już w pierwszej kadencji i z którym grał jeszcze w ostatnim sezonie piłkarskim.
Leko wyznacza sobie trzy cele: wynik, grę, jaką chce oglądać, i rozwój piłkarzy. Na prezentacji w Hajduku mówił, że ważniejszy od ustawienia jest sposób gry: proaktywnie, z ryzykiem, tak żeby przeciwnik musiał się dostosować. W Standardzie tłumaczył, że system nie ma znaczenia, liczy się „animacja” na boisku, a słowem kluczem jest intensywność. Już w pierwszym sparingu Standard pressował zespołowo wysoko i często zmieniał pozycje. Uważa, że gracze bez piłki są dziś ważniejsi od tych z piłką, i że o każdym rywalu ogląda co najmniej trzy, cztery mecze.
Nie trzyma się jednej struktury. Prowadzone przez niego zespoły występowały i z trójką, i z czwórką obrońców: w Szanghaju najczęściej grały 3-5-1-1, w Hajduku zaczynał od trójki, po czym przeszedł na 4-2-3-1. Zarówno w Szanghaju, jak i w Hajduku jego drużyny należały do dwóch najczęściej dośrodkowujących w lidze. W Club Brugge najczęściej gra 4-2-3-1.
Najlepiej widać jego pragmatyzm w Standardzie. Przed sezonem 2024/2025 drużyna zagrała w sparingu z Dender pełnym „futbolem totalnym” z wysokim pressingiem i obroną na linii środkowej, przegrała 1:5, a Leko zmienił wszystko: Standard zszedł do niskiego bloku i zostawił rywalowi piłkę. Z czasem grał w ustawieniu 5-3-2. Na pytania o to odpowiadał, że marzy o innym futbolu, ale liczy się wynik.
W Brugii po zmianie klubu powiedział, że drużyna zaczęła grać bardzo agresywnie i ofensywnie, strzelać dużo goli i podejmować ryzyko. Zawsze podkreśla, że styl trzeba dopasować do kadry i do kultury klubu. Jest też trenerem o wyrazistym charakterze: w Brugii w 2019 roku zdarzały się spięcia z kapitanem Ruudem Vormerem i napastnikiem Wesleyem, a krytycy mówili, że nie jest dobrym menedżerem ludzi. Cossey odpowiadał, że to normalne reakcje rozczarowanych piłkarzy, a zawodnicy „szli za nim w ogień”.
„Na pierwszym miejscu jest wynik. Nie wierzę w to, że grasz dobrze i przegrywasz mecz. Wolałbym zagrać źle i wygrać.” (Sport/Foot Magazine, grudzień 2020)
„Marzę o innym sposobie gry, ale w piłce liczą się tylko wyniki. Trener, który myśli, że przez trzy lata może przegrywać po dwadzieścia meczów w sezonie, nie jest dobrym trenerem.” (Het Laatste Nieuws, październik 2024)
26
meczów
2,04
punktu na mecz
17
zwycięstw · 2 remisy, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Jupiler Pro League | Jupiler Pro League | 26 | 17-2-7 | 2,04 | |
| od lipca 2025Jupiler Pro League | Jupiler Pro League | 17 | 11-5-1 | 2,24 | |
| 2024–2025 | |||||
| 2022–2023 | |||||
| 2021–2022 | Shanghai Port | ||||
| 2020 | |||||
| 2019–2020 | Al Ain | ||||
| 2017–2019 | |||||
| 2016–2017 | |||||
| 2014 |