
Poprowadził Bayern do potrójnej korony w 2020 roku, a Barcelonę do mistrzostwa Hiszpanii w 2025 i 2026 roku.
Hans-Dieter „Hansi” Flick urodził się 24 lutego 1965 roku w Heidelbergu i wychowywał się w Neckargemünd-Mückenloch. Jako nastolatek grał w Sandhausen, w Oberlidze, i odrzucił ofertę VfB Stuttgart, bo chciał skończyć naukę zawodu w banku. O Bayernie mówił, że gdyby zgłosił się wcześniej, poszedłby za sercem. Zgłosił się w 1985 roku: Egon Coordes, asystent Udo Latteka, zobaczył go w meczu Sandhausen z Ludwigsburgiem, a następnego dnia Flick podpisał kontrakt.
W Bayernie grał do 1990 roku. Cztery razy zdobył mistrzostwo Niemiec, raz Puchar Niemiec i wystąpił w przegranym z FC Porto finale Pucharu Mistrzów 1987. W tym meczu Rabah Madjer strzelił gola piętą, a Flick stał na linii bramkowej. Latteka nazywa swoim pierwszym zawodowym trenerem i opiekunem. Potem przez trzy lata grał w 1. FC Köln, ale kontuzje kolan zakończyły jego karierę w 1993 roku, gdy miał 28 lat. Mówi, że już pod koniec pobytu w Kolonii, za trenera Mortena Olsena, zapisywał przebieg wszystkich treningów.
Wrócił do Bammental, rodzinnej miejscowości żony Silke, i otworzył sklep sportowy, który prowadził przez 22 lata. Razem z żoną robili w nim wszystko: liczyli, zamawiali towar, obsługiwali klientów. Jak opowiadał, miał w Niemczech najlepsze wyniki sprzedaży odzieży drużynowej Nike, i firma zaprosiła go w 2006 roku na mecz FC Barcelona z Getafe na Camp Nou. Siedząc na trybunie, pomyślał, że kiedyś chce tu być trenerem. Sklep zamknięto w 2017 roku.
Trenować zaczął jeszcze jako piłkarz: w latach 1996–2000 prowadził amatorską Victorię Bammental. W 2000 roku objął TSG Hoffenheim, wtedy oberligowca wspieranego przez Dietmara Hoppa, i awansował z nim do Regionalligi. Zespół budował skromnymi środkami. Wzorując się na Ajaksie Louisa van Gaala, wprowadził tam grę czterema obrońcami i dał piłkarzom podręcznik z zasadami przesuwania się w linii. W 2003 roku skończył kurs Fußballlehrer w DFB, na którym razem z Thomasem Dollem był najlepszym absolwentem. Jego instruktor Erich Rutemöller opowiadał, że znał go jeszcze jako swojego piłkarza z Kolonii i że Flick już wtedy myślał jak trener. Gdy w 2004 roku Löw i Klinsmann odwiedzili Hoffenheim na zaproszenie Hoppa, ten miał powiedzieć: „Tam stoi obecny selekcjoner, tu nowy”, i miał na myśli Flicka. Mimo to w listopadzie 2005 roku klub go zwolnił. Flick mówił po latach, że dochodził do siebie do wiosny i odrzucał propozycje z drugiej ligi i Regionalligi.
Latem 2006 roku wszedł do sztabu Giovanniego Trapattoniego w Red Bull Salzburg, ale po kilku tygodniach zadzwonił Löw. Przez osiem lat był jego asystentem w reprezentacji Niemiec: budował bazy danych o piłkarzach, także z młodzieżowych kadr, pracował nad koncepcją gry i prowadził treningi wariantów. Przed mundialem 2014 namówił Löwa, by mocniej postawić na stałe fragmenty, i kazał ćwiczyć je w wielu wersjach. Według jego pomysłu Thomas Müller udał potknięcie przy rzucie wolnym w meczu z Algierią. Trzecią część niemieckich goli w Brazylii strzelono po stałych fragmentach. Kadra zdobyła mistrzostwo świata.
Po turnieju Flick został dyrektorem sportowym DFB, na stanowisku, które przez rok trzymano dla niego wolne. Zajmował się szkoleniem młodzieży, wspólną filozofią gry do kategorii U15 i koncepcją akademii DFB. Ważył też o obsadzie stanowisk trenerów młodzieżowych. W styczniu 2017 roku złożył rezygnację, tłumacząc, że chce mieć więcej czasu dla rodziny. Z relacji DFB wynikało, że od maja do września 2016 roku spędził w domu tylko 15 dni. W lipcu 2017 roku objął w Hoffenheim funkcję dyrektora sportowego i po ośmiu miesiącach klub się z nim rozstał z powodu odmiennych poglądów na jego rolę.
Latem 2019 roku wszedł do sztabu Niko Kovača w Bayernie. Po porażce 1:5 we Frankfurcie, na początku listopada, Kovač odszedł, a Flick przejął zespół do odwołania. Pierwszy mecz wygrał 4:0 z Borussią Dortmund, w kwietniu 2020 roku dostał stałą umowę. W pierwszym sezonie wygrał 88 procent meczów ligowych, co jest rekordem Bundesligi wśród trenerów. Bayern zdobył wtedy mistrzostwo, Puchar Niemiec (4:2 z Bayerem Leverkusen) i Ligę Mistrzów (1:0 z PSG w Lizbonie, gol Kingsleya Comana). Na zgrupowaniu w Dausze, na początku 2020 roku, pokazał piłkarzom trzy trofea: Meisterschalę, Puchar Niemiec i Puchar Mistrzów. Potem dołożył Superpuchar UEFA i Superpuchar Niemiec, a w lutym 2021 roku klubowe mistrzostwo świata. Został w ten sposób pierwszym trenerem, który wygrał i klubowy, i reprezentacyjny mundial (ten drugi jako asystent Löwa). Do czerwca 2021 roku zdobył jeszcze drugie mistrzostwo Niemiec, po czym sam poprosił o rozwiązanie umowy.
Centralną postacią tamtego Bayernu był Robert Lewandowski. W sezonie 2019/2020 strzelił 55 goli w 47 meczach i został królem strzelców we wszystkich trzech rozgrywkach, w których Bayern sięgnął po tytuł. Flick po finale Pucharu Niemiec w lipcu 2020 roku mówił, że Polak powinien dostać Złotą Piłkę. W grudniu 2020 roku powiedział, że nikt nie zasługuje na nagrodę FIFA Best tak jak Lewandowski, to jego wielkie marzenie. Lewandowski wygrał plebiscyt przed Messim i Cristiano Ronaldo. Rok później, w sezonie 2020/2021, strzelił 41 goli w 29 meczach Bundesligi i pobił liczący 49 lat rekord Gerda Müllera. Zrobił to w ostatniej akcji ostatniej kolejki, w doliczonym czasie meczu z Augsburgiem (5:2). Flick mówił wtedy, że wszyscy się cieszyli i że są dumni, że byli częścią tej historii. O Polaku powiedział później, że gra gigantycznie i jest najlepszym środkowym napastnikiem, jakiego można mieć.
Od sierpnia 2021 roku Flick prowadził reprezentację Niemiec. Zaczął od ośmiu zwycięstw z rzędu, ale potem forma słabła. Na mundialu w Katarze Niemcy wygrali ostatni mecz grupowy z Kostaryką 4:2, ale odpadli, bo Hiszpanię pokonała Japonia. Po raz drugi z rzędu nie wyszli z grupy. Krytykowano chaos personalny, ciągle zmieniający się skład linii obrony i jego występy przed mikrofonem. Niemiecki dziennikarz „Bilda” dodaje, że zaszkodził mu dokument Amazona o mundialu z nagranymi odprawami, który pokazywał błędy taktyczne. Po porażce 1:4 z Japonią w Wolfsburgu we wrześniu 2023 roku powiedział, że jest „brutalnie rozczarowany”, ale uważa się za właściwego selekcjonera. DFB zwolnił go jednak 10 września. Z 25 meczów wygrał 12 i został pierwszym selekcjonerem w historii niemieckiej kadry, który stracił posadę.
W maju 2024 roku zastąpił Xaviego w FC Barcelonie. Na pierwszej konferencji powiedział, że jego idea gry nie odbiega daleko od tej, z którą klub osiągał sukcesy za Cruyffa i Guardioli. Pierwszy sezon zakończył trzema krajowymi trofeami: Superpucharem Hiszpanii (5:2 z Realem Madryt w styczniu 2025), Pucharem Króla (3:2 z Realem po dogrywce) i mistrzostwem, które zapewnił sobie w maju 2025 roku na stadionie Espanyolu. W sezonie 2025/2026 obronił Superpuchar, znowu pokonując Real 3:2, a mistrzostwo przypieczętował na trzy kolejki przed końcem, wygrywając z Realem 2:0 na Camp Nou. Z sześciu krajowych trofeów, o które walczył, zdobył pięć, bo Puchar Króla 2026 przepadł po półfinale z Atlético. W Lidze Mistrzów Barcelonę zatrzymał w półfinale w 2025 roku Inter, a w ćwierćfinale w 2026 roku Atlético.
W Barcelonie ponownie pracuje z Lewandowskim. W sierpniu 2024 roku, po jego dwóch golach z Valencią, mówił, że bardzo dobrze zna Roberta i widzi w nim absolutnego profesjonalistę. Chwalił też jego poświęcenie dla wysokiego pressingu. W pierwszym sezonie Polak strzelił 42 gole. Flick wprowadził jednak rotację: Lewandowski kilka razy cały mecz oglądał z ławki, a przed końcówką sezonu miał się zgodzić na „pakt”, w którym trener obiecał mu lepsze warunki taktyczne, a on odłożył ego na bok. W listopadzie 2025 roku Flick powiedział, że nigdy nie miał do dyspozycji większego profesjonalisty niż Robert.
W październiku 2024 roku, tuż po zerwaniu ścięgna rzepki przez Marca-André ter Stegena, do klubu wrócił z emerytury Wojciech Szczęsny. Ogłosił jej koniec zaledwie kilka tygodni wcześniej. Flick szukał doświadczonego bramkarza, bo w kadrze został tylko Iñaki Peña, który miał za sobą 25 meczów w Barcelonie. Polak zaczął jako rezerwowy. W styczniu 2025 roku, przed meczem z Atalantą, Flick ogłosił, że wraca do bramki. Później nazwał wybór pierwszego bramkarza najtrudniejszą decyzją sezonu, bo Peña nie dawał powodów do zmiany. W marcu 2025 roku o Szczęsnym mówił, że jest fantastyczny. Latem 2025 roku, gdy klub kupił Joana Garcíę, Flick zaproponował, by Szczęsny został jako zmiennik. W październiku 2025 roku Polak wszedł do bramki po kontuzji Garcíi, a w Clásico na Bernabéu obronił rzut karny Mbappé. Gdy w grudniu 2025 roku Flick zaskoczył wszystkich, wystawiając w Pucharze Króla ter Stegena, po meczu podkreślił, że to jednorazowa decyzja.
Pierwsze przesłanie dla piłkarzy Bayernu, jak relacjonował Thomas Müller, brzmiało: ryzyko, odważny pressing i brak strachu przed wysoką linią obrony. W 2020 roku Bayern grał głównie w 4-2-3-1. Naciskał rywala bardzo wysoko, obrońcy stali blisko linii środkowej, a atakujący odbierali piłkę daleko od własnej bramki. W rozegraniu Müller schodził do linii ataku, a jeden z pomocników, na przykład Goretzka, potrafił dołączyć do obrońców, tworząc trójkę.
W Barcelonie obronę ustawia równie wysoko, z pułapką ofsajdową, a agresywnie naciskając po stracie, zmniejsza ryzyko tego ustawienia. Najczęściej gra 4-2-3-1, w sezonie 2026/2027 także 4-3-3. Na konferencji w 2024 roku mówił, że ustawienie jest dla niego drugorzędne: ma być aktywna drużyna, która ma inicjatywę z piłką i bez niej i gra, jak to nazwał, ładny, techniczny futbol. Pressing wymaga od napastników pracy bez piłki.
W pracy z ludźmi powołuje się na Latteka i Heynckesa. Od pierwszego bierze przekonanie, że piłkarzom trzeba dać poczucie, że są trochę więksi, niż są, od drugiego, że wartość trzeba okazywać także tym, którzy nie są największymi gwiazdami. Dodaje, że czasem trzeba też porozmawiać wprost i że trener nie może uważać, że wie wszystko. Kimmich mówił o nim, że potrafi włączyć w pracę cały sztab. Jako trener Barcelony wprowadził zasadę, że wszyscy przyjeżdżają na stadion w jednakowych ubraniach.
„Chcę, żebyśmy podjęli ryzyko. Chcę, żebyśmy naciskali odważnie. Nie chcę, żebyśmy bali się stabilnej linii obrony.” (pierwsza odprawa w Bayernie, listopad 2019, w relacji Thomasa Müllera)
„W Barcelonie liczy się nie tylko wynik, ale to, jak grasz i jak wygrywasz.” (wywiad dla klubowych mediów, luty 2026)
88
meczów
2,28
punktu na mecz
64
zwycięstwa · 9 remisów, 15 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od maja 2024La Liga | La Liga | 88 | 64-9-15 | 2,28 | |
| 2021–2023 | |||||
| 2019–2021Bundesliga | Bundesliga | 65 | 50-8-7 | 2,43 |





