
Lewonożny skrzydłowy odrzucany przez akademie w Porto Alegre, który pod wodzą Hansiego Flicka został najlepszym piłkarzem La Liga 2024/25.
Raphael Dias Belloli urodził się 14 grudnia 1996 roku w Porto Alegre. Dorastał w Restindze, faweli położonej daleko od centrum miasta. Koledzy z ulicy byli dla niego drugą rodziną: dzielili się z nim jedzeniem i biletami na autobus.
Jego ojciec, Rafael Ribeiro Belloli, zwany Maninho, jest muzykiem sambowym i od lat przyjaźni się z Ronaldinho, który pochodzi z tego samego miasta. Jako siedmiolatek Raphinha był na urodzinach Ronaldinho, na których grał zespół ojca. Ronaldinho pozostał jego idolem.
Akademie Internacionalu i Grêmio wielokrotnie go odrzucały, uznając, że jest zbyt drobny. Grał w turniejach várzea, amatorskich rozgrywkach na osiedlowych boiskach, gdzie wokół placu gry stali uzbrojeni szefowie dzielnicy. Sam mówi, że kto poradzi sobie w várzea, poradzi sobie wszędzie. Jako 17-latek był kuszony nielegalnym zarobkiem. Odwiedli go od tego rodzice i los kolegów.
Zanim trafił do Avaí FC, przeszedł przez projekt społeczny, szkółki Internacionalu i Grêmio, Porto Alegre FC prowadzony przez Roberto Assisa, brata Ronaldinho, drużyny várzea, Audax z São Paulo i Imbitubę z drugiej ligi stanu Santa Catarina. W Imbitubie grał w drużynie do lat 20, która zajęła drugie miejsce w swoich rozgrywkach. Avaí zauważyło go w sparingu z Imbitubą.
W Avaí, jeszcze przed 19. urodzinami, po kontuzji nie mógł wrócić do składu drużyny do lat 20 i chciał rzucić piłkę. Matka przekonała go, by grał dalej. Skaut klubu zapamiętał go jako zawodnika wyjątkowo walecznego i wybuchowego na boisku, a zupełnie innego, spokojnego poza nim.
Wyróżnił się w Copa RS w 2015 roku i w juniorskim Copa São Paulo w 2016 roku. W lutym 2016 roku 19-latka kupiła Vitória Guimarães. W Brazylii nie rozegrał żadnego zawodowego meczu.
W pierwszym sezonie w Vitórii grał zarówno w rezerwach, jak i w pierwszej drużynie. W lidze portugalskiej zadebiutował 13 marca 2016 roku w meczu z Paços de Ferreira, a pierwszego gola dla seniorów strzelił 20 sierpnia 2016 roku Marítimo. W europejskich pucharach zagrał po raz pierwszy 14 września 2017 roku, w Lidze Europy z Red Bull Salzburg. W grudniu 2017 roku klub uznał go za odkrycie roku. Był pierwszym Brazylijczykiem z tą nagrodą Vitórii.
Na początku 2018 roku Sporting CP uzgodnił jego transfer, a Raphinha dołączył do Lizbony w lipcu. W styczniu 2019 roku zagrał w finale Pucharu Ligi z FC Porto w Bradze, wygranym przez Sporting w rzutach karnych. W maju tego roku w finale Pucharu Portugalii, znów z Porto, miał najlepszą okazję Sportingu w pierwszej połowie i wykorzystał swój rzut karny w serii jedenastek. Mentorem był dla niego Bruno Fernandes, którego nazywa starszym bratem.
2 września 2019 roku przeszedł do Stade Rennais. Prezes Olivier Létang mówił, że to ofensywny zawodnik, jakiego klub szukał. W sezonie 2019/20 Rennes zajęło trzecie miejsce w lidze i awansowało do Ligi Mistrzów, a Raphinha był najgroźniejszym piłkarzem zespołu. O sprzedaży dowiedział się na treningu 3 października 2020 roku i poczuł się, jak mówił, niedoceniony.
Dwa dni później, w ostatnim dniu okna transferowego, podpisał kontrakt z beniaminkiem Premier League, Leeds United. Na pierwszym treningu Marcelo Bielsa niespodziewanie szturchnął go w plecy. Brazylijczyk zapamiętał trenera jako skromnego i wymagającego. Bielsie przypisywał też swój rozwój: mówił, że Argentyńczyk podnosi standardy w każdym aspekcie gry.
Pod koniec sezonu 2020/21, po starciu z Fernandinho na Etihad Stadium, doznał wewnętrznego krwiaka w lewej nodze i opuścił cztery mecze. Zdążył wrócić na ostatni mecz sezonu, już z kibicami na trybunach. Gola z rzutu wolnego przeciwko Southampton zadedykował zmarłej matce Ronaldinho, a podpisaną koszulkę wysłał idolowi.
W sezonie 2021/22 był najlepszym strzelcem Leeds. 22 maja 2022 roku, w ostatniej kolejce na Brentford Community Stadium, wykorzystał rzut karny, a wygrana 2:1 utrzymała Leeds w Premier League. W lipcu, gdy trwały rozmowy o jego transferze, poprosił o zwolnienie z przedsezonowego wyjazdu do Australii.
W lipcu 2022 roku przeszedł do FC Barcelona, co było jego marzeniem. Przy transferze pomagał mu jego agent Deco. Pierwsze miesiące w Barcelonie nie były udane, ale w lutym 2023 roku, pod nieobecność kontuzjowanego Ousmane'a Dembélé, dostał szansę. W meczu Ligi Europy z Manchesterem United 16 lutego 2023 roku po jego rzucie rożnym gola strzelił Marcos Alonso, a później Raphinha wyrównał na 2:2 dośrodkowaniem, które minęło Lewandowskiego i wpadło do bramki.
Latem 2024 roku poważnie rozważał ofertę z Arabii Saudyjskiej. Drażniły go doniesienia o zainteresowaniu Barcelony Nico Williamsem. Hansi Flick przekonał go do pozostania, najpierw przez telefon, potem na początku okresu przygotowawczego. W sierpniu 2024 roku Raphinha został czwartym kapitanem drużyny.
Sezon 2024/25 był jego przełomem. Tworzył ofensywne trio z Robertem Lewandowskim i Lamine'em Yamalem, został wspólnie z Serhou Guirassym królem strzelców Ligi Mistrzów i zajął piąte miejsce w plebiscycie Złotej Piłki. Mówi, że Flick zmienił jego sposób myślenia i to, jak sam siebie postrzega.
18 marca 2026 roku w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle United, wygranym przez Barcelonę 7:2, strzelił dwa gole, dwa razy asystował i wywalczył rzut karny. Od sierpnia 2026 roku, po odejściu Lewandowskiego i Ferrana Torresa, Flick wystawia go jako środkowego napastnika. 5 września 2026 roku, po wypożyczeniu Marca-André ter Stegena do Ajaksu, został kapitanem Barcelony.
Jest lewonożnym skrzydłowym, który może grać na każdej pozycji w ataku. W Leeds Bielsa ustawiał go na prawej stronie, skąd schodził do środka na lewą nogę. Mija rywali jeden na jeden zrywem i krótkim prowadzeniem piłki, po zejściu do środka posyła podkręcone dośrodkowania, a trzymając szerokość, robi miejsce partnerom wbiegającym pod nim. W Leeds rywale faulowali go częściej niż kogokolwiek w drużynie. Ma mocny strzał z dystansu i wykonuje stałe fragmenty gry: rzuty rożne i wolne.
W Barcelonie w jednym z sezonów grał na obu skrzydłach i jako rozgrywający. U Flicka zaczynał na lewym skrzydle, ze swobodą schodzenia między linie i współpracy z „dziesiątką”. Pod jego wodzą stał się graczem nastawionym przede wszystkim na atak, decydującym o wynikach. Trener podkreśla jego dynamikę z piłką i bez niej, bieganie przez całe spotkanie i to, że zwykle on zaczyna pressing.
Jako środkowy napastnik też pierwszy rusza do pressingu, przemieszcza się po całej strefie ataku, zagraża przestrzeni za obrońcami i robi miejsce skrzydłowym. Sam nie uważa się za klasycznego napastnika, tylko za piłkarza, który pomaga drużynie zaangażowaniem i ciężką pracą. Asysty ceni tak samo jak gole.
W reprezentacji Brazylii zadebiutował 7 października 2021 roku w Caracas, w wygranym 3:1 meczu eliminacji mistrzostw świata z Wenezuelą. Wszedł w przerwie za Evertona Ribeiro. Po jego rzucie rożnym Marquinhos wyrównał, a później Raphinha podał przy golu Antony'ego. Tydzień później w Manaus po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie i strzelił dwa gole Urugwajowi w wygranej 4:1.
Na mundialu 2022 w Katarze zagrał we wszystkich pięciu meczach Brazylii, aż do ćwierćfinału przegranego w rzutach karnych z Chorwacją. Pełnił tam bardziej taktyczną rolę, podporządkowaną drużynie. Na Copa América 2024 wystąpił w czterech meczach, strzelił gola z rzutu wolnego Kolumbii i trafił do jedenastki turnieju.
Na mistrzostwach świata 2026 zagrał w dwóch pierwszych meczach, z Marokiem i Haiti. W spotkaniu z Haiti zszedł z urazem mięśnia dwugłowego uda tuż przed przerwą. Brazylia odpadła w 1/8 finału z Norwegią.
626
z 810 możliwych
14
co 45 minut
3
8,8
Łącznie · Na 90 min





