
Kapitan Holandii z mundialu 2010, który w 2017 roku zdobył z Feyenoordem pierwsze mistrzostwo kraju od osiemnastu lat.
Giovanni van Bronckhorst urodził się 5 lutego 1975 roku w Rotterdamie. Jako dziecko grał w parku, potem w amatorskim klubie LMO, a następnie przeszedł całą akademię Feyenoordu. W pierwszej drużynie występował od 1993 roku, z krótkim wypożyczeniem do RKC Waalwijk. Grał w pomocy, później na lewej obronie. W 1998 roku do Rangers sprowadził go Dick Advocaat, który znał go z młodzieżowej reprezentacji Holandii do lat 18. W Glasgow wygrał dwa tytuły mistrzowskie, dwa Puchary Szkocji i Puchar Ligi, a w debiucie od razu strzelił gola. Potem były Arsenal, gdzie w 2002 roku zdobył mistrzostwo Anglii, i FC Barcelona, z którą zdobył dwa mistrzostwa Hiszpanii i Ligę Mistrzów w 2006 roku, grając w finale przeciw dawnemu klubowi. W 2007 roku wrócił do Feyenoordu i w 2008 roku jako kapitan wygrał z nim Puchar Holandii.
W reprezentacji Holandii zagrał 106 razy. Strzelił gola Urugwajowi w półfinale mistrzostw świata 2010, a w finale z Hiszpanią wyprowadzał zespół jako kapitan. Był to jego ostatni mecz w karierze. Z trenerów najlepiej pasowali mu ci, którzy dawali luz: Guus Hiddink, Frank Rijkaard i Ronald Koeman. Podziwiał też kontrolę Louisa van Gaala i Advocaata, a Arsène'a Wengera pamiętał jako pierwszego szkoleniowca, który pokazał mu „pełny pakiet” przygotowania, z jogą włącznie.
Po zakończeniu kariery zrobił staż trenerski w młodzieżowym zespole Feyenoordu A1, a jego opiekunem był Jean-Paul van Gastel. W 2011 roku obaj zostali asystentami Koemana i Van Bronckhorst zrobił równolegle kurs na trenera piłki zawodowej. Później pracował jeszcze u boku Freda Ruttena. Wiosną 2015 roku o stanowisko następcy Ruttena rywalizował właśnie z Van Gastelem, który miał większe doświadczenie. Przed rozmowami z dyrekcją obaj umówili się, że ten, który przegra, zostanie asystentem zwycięzcy. Wygrał Van Bronckhorst, a Van Gastel dotrzymał słowa. Advocaat mówił wtedy, że 106 meczów w reprezentacji, wszyscy wielcy trenerzy z kariery i cztery lata w sztabie to wystarczający bagaż.
Rutten odszedł przed końcem sezonu, więc Van Bronckhorst zaczął pracę wcześniej, niż planowano, ale nie awansował przez baraże z Heerenveen do europejskich pucharów. Sezon 2015/2016 zaczął bez nich. Do przerwy zimowej zespół zebrał 39 punktów, a wiosną przegrał siedem ligowych meczów z rzędu. Klub go nie zwolnił, tylko w lutym 2016 roku sprowadził Advocaata jako doradcę, który nie siedział na ławce. Van Bronckhorst wspominał po latach, że normalnie siedem porażek to koniec historii. Advocaat powiedział mu, że robi wszystko dobrze i brakuje tylko wyników. Feyenoord wygrał Puchar Holandii z Utrechtem 2:1.
Rok później zdobył mistrzostwo po zwycięstwie nad Heracles. W tym sezonie liczył się zespół, a nie nazwiska: nawet kapitan Dirk Kuyt trafiał na ławkę. Po meczu trener rozpłakał się przed kamerami telewizji, a burmistrz Rotterdamu publicznie go za to pochwalił. W kolejnych dwóch latach klub dołożył Puchar Holandii 2018 oraz Superpuchary w 2017 i 2018 roku. W styczniu 2019 roku Feyenoord rozgromił Ajax 6:2, choć w całej jego pracy rywalizacja z Ajaksem szła mu ciężko. Odszedł w 2019 roku, po pięciu trofeach w czterech sezonach. W ostatnim sezonie zespół zajął trzecie miejsce.
Po Feyenoordzie spędził cztery miesiące w City Football Group, obserwując pracę Pepa Guardioli i pierwszej drużyny Manchesteru City. W styczniu 2020 roku objął chiński Guangzhou R&F, w którym grał m.in. Mousa Dembélé. Pandemia opóźniła ligę o pięć miesięcy, on sam nie widział rodziny od marca, a drużyna spędziła dziesięć tygodni w hotelowej bańce w Dalian a ligę zakończył na 11. miejscu. W Pucharze Chin odpadł, w ćwierćfinale po rzutach karnych, a w grudniu 2020 roku zrezygnował, żeby wrócić do rodziny.
18 listopada 2021 roku został trenerem Rangers po Stevenie Gerrardzie, który odszedł do Aston Villi. Trzy dni później jego zespół przegrał półfinał Pucharu Ligi z Hibernian, a pierwsze zwycięstwo przyszło w Lidze Europy z Spartą Praga, 2:0, na Ibrox. Przejął zespół z czteropunktową przewagą nad Celtikiem, a po 38 meczach tracił do niego cztery punkty. Za to w Europie poszło lepiej niż kiedykolwiek od lat: wyeliminował Borussię Dortmund, Czerwoną Gwiazdę Belgrad, Bragę i RB Lipsk, a w finale Ligi Europy w Sewilli Rangers przegrali z Eintrachtem Frankfurt w rzutach karnych. Kilka dni po finale pokonali Heart of Midlothian 2:0 w finale Pucharu Szkocji, po półfinale z Celtikiem rozstrzygniętym w dogrywce. Latem 2022 roku zespół wyeliminował PSV w eliminacjach Ligi Mistrzów, a potem przegrał wszystkie sześć meczów grupy z Ajaksem, Napoli i Liverpoolem. 21 listopada 2022 roku, podczas przerwy na mundial, Van Bronckhorst stracił pracę.
W czerwcu 2024 roku objął Beşiktaş. W pierwszym oficjalnym meczu, 3 sierpnia 2024 roku, wygrał z Galatasaray 5:0 w Superpucharze Turcji, a pierwszego gola Ciro Immobile strzelił w 21. sekundzie. Pracę stracił 30 listopada 2024 roku, po słabych wynikach w lidze i porażce z Maccabi Tel Awiw w Lidze Europy. Później mówił, że przejął zespół tracący do mistrza 43 punkty i że w cztery miesiące nie dało się tego nadrobić, a kluby mają coraz mniej cierpliwości.
Od stycznia do czerwca 2025 roku był analitykiem meczowym UEFA. W lipcu 2025 roku został asystentem Arne Slota w Liverpoolu, razem z Sipkem Hulshoffem, i pierwszy raz od dziesięciu lat pracował jako numer dwa. Mówił później, że widząc Premier League, zobaczył ligę dla atletów, w której każdy mecz wymaga mocy i energii. W czerwcu 2026 roku wrócił do Feyenoordu po zwolnionym Robinie van Persiem i znów wziął Hulshoffa na asystenta. Na konferencji mówił, że zaskoczyło go zaproszenie, a żona zobaczyła w jego oczach „iskierkę”. Nie chciał koniecznie wracać na stanowisko pierwszego trenera, ale w rozmowach poczuł, że mu tego brakowało. Ostrzegano go, że ryzykuje swoją pozycję w klubie, ale uznał, że zdobytych tytułów nikt mu nie odbierze. Tłumaczył, że chce przeżyć jeszcze raz euforię na stadionie, taką jak w 2017 roku.
Polakiem w jego drużynie jest Jakub Moder, który dołączył do klubu w styczniu 2025 roku. Przez urazy rozegrał w klubie niewiele meczów, a nowego trenera poznał podczas rehabilitacji. W lipcu 2026 roku Van Bronckhorst zdecydował, że Moder nie pojedzie na obóz przygotowawczy w Belgii. W październiku 2026 roku, gdy pomocnik wrócił do pełnych treningów, trener odpowiedział na pytania o jego możliwe odejście: „Dla mnie nie ma opcji, że może odejść. To dobry, fizyczny piłkarz. Wie, jak powinno się grać, widzę to na boisku treningowym”. Dodał, że Moder ma dużo jakości i potencjału, a teraz chodzi o jego powrót do dyspozycji. Środek pola zmienił się pod jego nieobecność: wrócił Gjivai Zechiël, a klub pozyskał Charlesa Vanhoutte, więc konkurencja jest duża.
W pierwszym okresie w Feyenoordzie grał klasycznym holenderskim 4-3-3, nastawionym na równowagę między obroną a atakiem i dyscyplinę pozycyjną. Defensywny z założenia pomocnik Karim El Ahmadi często wchodził w pole karne, a Vilhena asekurował go z głębi, jak za Koemana. Zespół słynął z czystego rozegrania od obrońców. W Rangers pokazał elastyczność: w trakcie meczu przechodził na trzech obrońców, żeby zatrzymać Dortmund i Czerwoną Gwiazdę, a rywali kryło się bardziej indywidualnie. W półfinale z Lipskiem Rangers grali 5-4-1, w finale 4-3-3. W Rangers upraszczał grę: w obronie więcej krycia indywidualnego, z piłką wyraźniejsze wyprowadzenie do przodu. Reagował na przebieg meczu szybciej niż rywal, choć na początku pracy w Glasgow rzadko dokonywał zmian i dopiero budował zaufanie do piłkarzy.
Po powrocie do Rotterdamu mówi o „holenderskiej szkole”: grze w drużynach, w których zawsze atakował, jak w Arsenalu, Barcelonie i reprezentacji. Hulshoffa nazywa świetnym trenerem boiskowym i dobrym taktykiem i oddaje mu znaczną część pracy nad planem gry. W sezonie 2026/2027 Feyenoord gra przeważnie 4-3-3, czasem 4-2-3-1. Przed sezonem zespół pressował z ustawienia 4-4-2, z „dziesiątką” obok napastnika, i podczas sparingów szukał rozwiązań, gdy rywal wychodził spod presji, a rywal cofał pomocnika między stoperów. W jego pressingu widać to, co poznał w Liverpoolu u Slota i w City Football Group. Sam mówi, że jego treningi są dziś zupełnie inne niż w pierwszym okresie, bo piłka stała się bardziej fizyczna i taktycznie złożona, a Premier League to liga atletów.
Kluczowym elementem jego pracy jest rozmowa z ludźmi. Po powrocie powiedział, że najważniejsze, czego się nauczył, to obchodzenie się z ludźmi, i że to według niego podstawa sukcesu. Advocaata nazywał ważnym człowiekiem w swojej piłkarskiej karierze, a zwolnienia z Rangers i Beşiktaşu uważał za część lekcji.
„Normalnie siedem porażek z rzędu to koniec historii. Czułem też, że nie powinno to trwać dłużej.” (NOS, maj 2019)
„Najważniejsze, czego się nauczyłem, to obchodzenie się z ludźmi. Moim zdaniem to podstawa sukcesu.” (NOS, czerwiec 2026)
13
meczów
2,08
punktu na mecz
8
zwycięstw · 3 remisy, 2 porażki