
Trener-filozof, były szkoleniowiec bramkarzy: po utraconym tytule z Ajaksem wygrał mistrzostwo Portugalii z FC Porto (2026).
Francesco Farioli urodził się 10 kwietnia 1989 roku w Barga w Toskanii, a wychował w Valdinievole koło Lukki. Jako bramkarz grał w amatorskim Margine Coperta. W wywiadzie dla „Corriere della Sera” opowiadał, że mając dwadzieścia kilka lat, usłyszał od trenera, że jest za słabym bramkarzem, by grać dalej, ale może zostać w futbolu w innej roli. Nie miał kontuzji, którą mógłby usprawiedliwić koniec kariery. Pomysł na pracę trenerską przyszedł szybko, a on, jak mówi, dobrze się uczy.
Skończył filozofię na uniwersytecie we Florencji. W pracy „Filosofia del gioco: l’estetica del calcio e il ruolo del portiere” pisał o estetyce futbolu i roli bramkarza, a tekst opublikowano także w Coverciano. W szkole średniej myślał o założeniu partii politycznej i miał już nazwę: Direzione Futuro.
Zaczął w 2009 roku jako trener bramkarzy w Margine Coperta. W 2011 roku został asystentem w Fortis Juventus w Serie D i został tam na pięć lat, w sezonie 2014/2015 trenował też bramkarzy w Lucchese. Fiński kolega poradził mu, by wysłał CV do Roberto Olabe, kierującego akademią Aspire w Katarze. Farioli pojechał tam w 2015 roku i pracował z młodzieżą. W wolnych chwilach analizował mecze. Jego tekst o Foggi, prowadzonej wtedy przez Roberto De Zerbiego, spodobał się trenerowi tak, że po objęciu Benevento w październiku 2017 roku zabrał Farioliego do sztabu jako trenera bramkarzy. Pracowali razem także w Sassuolo, do 2020 roku. De Zerbi pozostał dla niego głównym punktem odniesienia, obok Marcelo Bielsy, którego Farioli nazywa „mistrzem życia”.
Przed wyjazdem do Turcji poprowadził wykład dla trenerów La Masii w Barcelonie. W 2020 roku został asystentem Çağdaşa Atana w tureckim Alanyasporze, który przez czternaście kolejek prowadził w lidze. W marcu 2021 roku, mając 31 lat, przejął beniaminka Fatih Karagümrük i został najmłodszym włoskim trenerem w jednej z czołowych lig Europy. Beniaminek pokonał po drodze Beşiktaş, późniejszego mistrza. Skończył sezon na ósmym miejscu, ale w grudniu po trzech porażkach rozwiązał umowę za porozumieniem stron. Kilka dni później wrócił do Alanyasporu jako pierwszy trener. Klub zdobył rekordową liczbę punktów, skończył na piątym miejscu i dotarł do półfinału Pucharu Turcji. W lutym 2023 roku Farioli odszedł, gdy drużyna była dziesiąta. Turecki trener Sergen Yalçın nazwał w 2024 roku jego karierę komedią i mówił, że został trenerem Ajaksu tylko dlatego, że jest Włochem. We wrześniu 2022 roku został dopuszczony do kursu UEFA Pro w Coverciano, który ukończył rok później.
30 czerwca 2023 roku został szkoleniowcem OGC Nice. Zespół przez trzynaście kolejek Ligue 1 był niepokonany i stracił tylko cztery gole, najmniej w Europie, a w październiku na krótko wyprzedził Paris Saint-Germain. Środek obrony prowadził ponad czterdziestoletni Dante. W listopadzie 2023 roku porównał sezon do Tour de France: Nice nosiło żółtą koszulkę lidera, ale nie wolno przestać pedałować. Później forma spadła, a francuska prasa pisała o sztywnym stylu zarządzania i napięciach w szatni. Nice skończyło sezon na piątym miejscu, co dało Ligę Europy, a w Pucharze Francji odpadło w ćwierćfinale z PSG. Dyrektor generalny Fabrice Bocquet przypominał, że jedynym zadaniem było wrócić do Europy.
W maju 2024 roku Ajax Amsterdam, po jednym z najgorszych sezonów w historii i piątym miejscu, zatrudnił Farioliego. Był pierwszym Włochem w tym klubie i pierwszym obcokrajowcem na ławce od końca lat dziewięćdziesiątych. Zespół pod koniec października i na początku listopada 2024 roku pokonał Feyenoord i PSV, a od grudnia do kwietnia zebrał na wiosnę dziewięć punktów przewagi nad PSV. Przegrał jednak wyścig: remis z Groningen w penultymacie oddał prowadzenie, a w ostatniej kolejce PSV wygrał na wyjeździe, mimo że Ajax pokonał Twente. Ajax wrócił do Ligi Mistrzów. Tuż po sezonie Farioli odszedł, tłumacząc, że on i dyrekcja mają „różne wizje i ramy czasowe”. Dyrektor techniczny Alex Kroes mówił później, że nie było między nimi kłótni, a Farioli obawiał się, że jeśli kluczowi gracze odejdą, w październiku to jego trzeba będzie zwolnić. Trener opowiadał w telewizji, że przez dobę płakał co dziesięć minut. W „Corriere della Sera” dodał, że na początku kwietnia, gdy Ajax miał dziewięć punktów przewagi, telefon dzwonił bez przerwy i mógł wybierać między Premier League, Serie A i LaLigą. Miesiąc później, jak mówił, jego numer zniknął z notesów.
6 lipca 2025 roku został trenerem FC Porto, które po dwóch sezonach na trzecim miejscu zmieniło Martína Anselmiego. Zrezygnował z ustawienia z trzema obrońcami na rzecz 4-3-3. W czwartej kolejce Porto wygrało 2:1 w Lizbonie ze Sportingiem, a pierwszą rundę zakończyło z rekordem 49 punktów na 51 możliwych. Pierwszą porażkę w lidze poniosło dopiero w dwudziestej kolejce z Casa Pia. 2 maja 2026 roku Porto zapewniło sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem, pokonując Alverca 1:0 po golu Jana Bednarka. Dla 37-letniego Farioliego było to pierwsze trofeum w karierze, a prezes André Villas-Boas postawił na niego po dwóch sezonach bez tytułu. Mistrzowska drużyna liczyła trzydziestu zawodników, od 17-letniego Pietuszewskiego do 41-letniego Thiago Silvy, a Farioli odzyskał dla niej Pepê i Alana Varelę, którzy wcześniej grali poniżej oczekiwań. W Pucharze Portugalii Porto odpadło w półfinale ze Sportingiem, w Lidze Europy w ćwierćfinale z Nottingham Forest. 31 lipca 2026 roku zespół wygrał Superpuchar Portugalii z Torreense 1:0 po golu Victora Froholdta.
W Porto Farioli pracuje z trzema Polakami. Jan Bednarek trafił do klubu latem 2025 roku, Jakub Kiwior przyszedł z Arsenalu na wypożyczenie i zadebiutował 13 września 2025 roku, a zimą dołączył 17-letni Oskar Pietuszewski z Jagiellonii Białystok. Bednarek i Kiwior tworzyli parę stoperów, z którą Porto w pierwszej rundzie ligi straciło tylko cztery gole.
Kiwiora trener wykorzystywał też na lewej obronie. Po meczu z Moreirense w październiku 2025 roku powiedział, że Polak „może spokojnie grać na tej pozycji”, a od obrońców oczekuje jakości i fizyczności. Gdy po porażce w barażach o mundial 2026 Bednarek wrócił do klubu, Farioli nazwał go liderem „tu i tam” i dodał, że wierzy w jego udział w mistrzostwach świata 2030. Wieczór baraży spędził na zmianę z kibicowaniem Polsce i Danii, bo grało czterech jego piłkarzy, a jako Włoch, którego reprezentacja przegrała z Bośnią, mówił o empatii wobec przegranych.
O Pietuszewskim, który w Porto gra jako skrzydłowy, trener mówił po meczu z Estrelą w kwietniu 2026 roku, gdy Polak po raz pierwszy zagrał pełne 90 minut. Ocenił, że miał bardzo dobry wpływ na grę i że ciekawe będą jego statystyki dryblingu oraz intensywność przy każdym kontakcie z piłką. Dodał, że klub będzie z nim kontynuował pracę, bo to piłkarz ważny dla teraźniejszości i przyszłości Porto. W sierpniu 2026 roku, gdy Pietuszewski leczył uraz mięśnia, powiedział, że ma jeszcze duże rezerwy i musi ustabilizować formę.
Farioli kształtował się obok De Zerbiego, od którego przejął wyprowadzanie piłki od bramkarza, ale odżegnuje się od łatki dogmatyka. W listopadzie 2023 roku powiedział, że z jego sztabem „rozcinają włos na czworo”, a drużyna powinna mieć szafę z różnymi strojami: smoking, elegancki garnitur, dżinsy i kombinezon roboczy. Opisywał grę swoich zespołów jako proaktywną i jednocześnie reaktywną: rywal zabiera dziewięć z dziesięciu opcji i trzeba rozpoznać tę, która została. Na treningach organizuje gry tematyczne z celowo zmienianymi regułami, by wywołać reakcję emocjonalną, której potem drużyna ma użyć w meczu.
Mówi, że pracuje na kontrastach i uzupełnia braki. Gdy w Nicei prosił o technicznego pomocnika, między ósemką a dziesiątką, żartowano z jego hiperofensywności, a gdy w Amsterdamie chciał zawodników odpornych na starcia, usłyszał, że jest typowym defensywnym Włochem. W Ajaksie grał 4-3-3 z Jordanem Hendersonem jako pomocnikiem przed obroną i trzecim zawodnikiem pomagającym przy wyprowadzaniu piłki. Bramkarz bywał dodatkowym zawodnikiem w grze przeciw pressingowi jeden na jednego. Przy utracie piłki tylko najbliżsi zawodnicy ruszali do przodu, reszta cofała się, by spowolnić kontrę. Trener wolał oddać rywalowi kilka małych szans po dośrodkowaniach niż wielkie po kontrach. Zastał drużynę z najsłabszą kondycją i największą liczbą urazów w lidze, więc dużo rotował: do marca jego Ajax miał najlepszą obronę w lidze i użył w sezonie 39 zawodników, co było rekordem Eredivisie. Krytyka tej polityki ucichła, gdy od grudnia zespół wygrywał mecz za meczem. Włoski portal „L’Ultimo Uomo” uznał, że najlepiej opisuje go zdolność adaptacji, a nie, jak w Italii, dogmatyzm.
W Porto, według tamtejszej prasy, zespół miał inny skład na mecze w środku tygodnia, a inny na weekend. Do twardego klimatu Dragão dodał zaplanowane schematy stałych fragmentów. Powtarza, że to nie ma być futbol dogmatów: „Dawniej pół sezonu żyło się jednym pomysłem taktycznym, teraz rywal neutralizuje go na przerwie nawodnieniowej”. O sobie mówi, że jest bardzo wymagający i że przed objęciem klubu kładzie na stół swoje silne i słabe strony. Swoją pracę opisał po sezonie w Nicei jako ułatwianie procesów uczenia się i „tłumaczenie trudności gry” zawodnikom.
„Nauczyciele inspirują, ale potem trzeba dołożyć coś od siebie.” (konferencja prezentacyjna w Nicei, lipiec 2023)
„Najlepsza tożsamość to brak niezmiennej tożsamości.” (Corriere della Sera, wrzesień 2025)
26
meczów
2,19
punktu na mecz
18
zwycięstw · 3 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od czerwca 2025Primeira Liga | Primeira Liga | 26 | 18-3-5 | 2,19 | |
| 2024–2025 | 18 | 10-1-7 | 1,72 | ||
| 2023–2024Ligue 1 | Ligue 1 | 32 | 15-9-8 | 1,69 | |
| 2021–2023 |





