
Trener ofensywnej piłki: wyprowadził Górnika Polkowice z IV do I ligi i w 2018 roku wprowadził Miedź Legnica do Ekstraklasy.
Dominik Nowak urodził się 7 lutego 1972 roku w Łodzi. Przez lata w mediach podawano, że w Lublinie, co sam prostował. Jako piłkarz występował w niższych ligach, między innymi w Borucie Zgierz i Ślęzie Wrocław. Skończył Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu i na stałe zamieszkał w Polkowicach, gdzie pod koniec lat 90. zajął się szkoleniem młodzieży w Górniku.
Polkowice. Przez dwanaście lat był związany z Górnikiem, potem KS Polkowice: od młodzieży, przez rezerwy i funkcję asystenta, do prowadzenia pierwszego zespołu, które objął w 2006 roku. Klub przeszedł z nim drogę od IV do I ligi. Zdobył mistrzostwo III ligi, a w debiutanckim sezonie 2009/2010 w II lidze już w sierpniu część zarządu domagała się jego odejścia za zbyt beztroski styl, po hokejowym 4:3 z Miedzią. Nowak odpowiedział, że zespół gra teraz „bardziej wyrafinowany futbol”, z równowagą między atakiem i obroną, i Górnik znalazł się na szczycie tabeli. Na dwie kolejki przed końcem sezonu Górnik zapewnił sobie awans do I ligi. Po awansie mówił, że cieszy się nawet z wcześniejszej degradacji do IV ligi, bo nauczyła go pokory. W I lidze zespół utrzymał się w pierwszym sezonie, a w 2011 roku Nowak stracił pracę po ponad dekadzie w klubie. Przylgnęła do niego łatka „trenera regionalnego”. Przez osiem miesięcy nie miał pracy, a wiosną 2012 roku odpadła oferta z ŁKS Łódź.
Świnoujście. Pod koniec lipca 2012 roku przerwał urlop i pojechał ponad dwa tysiące kilometrów do Floty Świnoujście, pięć dni przed meczem w Pucharze Polski. Zespół przygotował do sezonu Ryszard Kłusek, a nowy trener słyszał, że jest w klubie, bo ma licencję. Odpowiedział, że nie będzie „trenerem-słupem”. Flota w sparingach traciła mnóstwo bramek, więc zaczął od obrony: po sześciu kolejkach drużyna miała komplet punktów i ani jednej straconej bramki. Dopiero potem pracował nad długim utrzymywaniem się przy piłce i atakiem pozycyjnym. Obiecywał „futbol na tak”, z wymianą pozycji, bo drużyna, która chce się tylko bronić, nic nie osiągnie. Flota zakończyła rundę jesienną na czele I ligi, co było jedną z największych niespodzianek 2012 roku. Nowak odbudował tam kilku piłkarzy po przejściach, jak Kasprzika i Olszara, a w drużynie rządziła rywalizacja: zwycięski skład można jego zdaniem zmienić. Nowak codziennie spędzał w klubie po dwanaście godzin, a jedną analizę rywala kończył po pierwszej w nocy. Na Uznamie awansu do Ekstraklasy nie wywalczył, a w 2013 roku odszedł z klubu.
Głogów, Lublin, Suwałki. Pracował jako menedżer sportowy w Chrobrym Głogów. W lipcu 2015 roku objął trzecioligowy Motor Lublin jako trener, menedżer i szef szkolenia młodzieży; celem był awans do II ligi. 31 marca 2016 roku przejął Wigry Suwałki, ostatnie w tabeli I ligi po 23 kolejkach, i utrzymał je. W sezonie 2016/2017 Wigry przez długi czas liczyły się w walce o awans, a w Pucharze Polski wyeliminowały Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Termalicę Nieciecza, Górnika Zabrze i GKS Jastrzębie. W półfinale przegrały u siebie 0:3 z Arką Gdynia, w rewanżu wygrały w Gdyni 4:2 i zabrakło jednego gola. To najlepszy wynik w historii klubu. Z tej drużyny do Ekstraklasy trafili później między innymi Kamil Zapolnik, Damian Gąska i Mateusz Radecki, a Damian Kądzior otarł się o reprezentację Polski. Gdy umowa wygasła w czerwcu 2017 roku, Nowak nie przedłużył jej.
Legnica. 9 czerwca 2017 roku objął Miedź Legnica razem z Grzegorzem Mokrym, który był jego drugim trenerem już w Suwałkach. Zapowiedział ofensywną grę i stawianie na młodych z akademii. Latem 2018 roku mówił, że chce przenieść do Ekstraklasy pierwszoligową Miedź, która przejmuje kontrolę nad meczem i nie boi się rywala. We wrześniu 2017 roku Miedź była liderem I ligi i jedyną niepokonaną drużyną. Kluczowy dla awansu okazał się zimowy transfer Mateusza Piątkowskiego. Po zwycięstwie 5:1 z Chojniczanką Miedź awansowała do Ekstraklasy po raz pierwszy w historii; klub wygrał I ligę.
W Ekstraklasie 2018/2019 drużyna dominowała w kolejnych meczach, ale przegrywała z Górnikiem Zabrze, Lechią Gdańsk i Wisłą Kraków. Nowak nie zmienił stylu. W grudniu 2018 roku przeszedł na inny system, zaznaczając, że nie chce przez to cofać zespołu. Miedź spadła po jednym sezonie. W I lidze doszła do półfinału Pucharu Polski w 2019 roku i ćwierćfinału w 2020 roku. 22 czerwca 2020 roku, gdy Miedź była szósta w I lidze, klub się z nim rozstał. W szatni miał kilku Hiszpanów, graczy z Bałkanów i Polaków; uważa, że drużynę należy prowadzić w jednym języku, i żałuje, że nie wymagał polskiego bardziej. Po zwolnieniu powiedział, że w Miedzi „ani nie przegrał, ani nie wygrał”, i przyznał, że brakowało równowagi fizycznej: kreatywności bez siły.
Kielce i Tychy. 16 kwietnia 2021 roku objął Koronę Kielce po Macieju Bartoszku i Kamilu Kuzerze, z celem powrotu do Ekstraklasy. 28 listopada 2021 roku został zwolniony po porażce 2:5 z Puszczą Niepołomice, choć Korona była trzecia w tabeli. Zarzucano drużynie, że za wynikami nie stoi równie dobra gra. Od 31 maja 2022 roku prowadził GKS Tychy; prezes mówił, że kładzie ogromny nacisk na taktykę i organizację gry. Pracę zakończył w marcu 2023 roku.
W sezonie 2025/2026 prowadził Karkonosze Jelenia Góra w III lidze.
Nowak buduje drużyny wokół posiadania piłki i gry ofensywnej, ale zaczyna od obrony. We Flocie najpierw wyeliminował nadmiar straconych goli, w Polkowicach po początkowej krytyce dołożył równowagę, a w Miedzi mówił o agresywnym odbiorze, kompaktowości i organizacji w fazie przejścia po stracie piłki. Eksperci porównywali jego zespoły do hiszpańskiej piłki, on sam chciał uniknąć tej etykiety: chodziło mu o styl dobrany do wykonawców, bez względu na narodowość.
Jest zwolennikiem częstych zmian pozycji, które mają utrudnić życie rywalom, i wysokiego pressingu, nad którym stale pracuje. Mimo to ustawienie zmieniał: w Ekstraklasie 2018/2019 Miedź grała między innymi 3-4-3, 4-3-3, 3-5-2, 4-1-2-3 i 4-1-4-1, a w I lidze zwykle to ona prowadziła grę, więc Ekstraklasa, gdzie częściej musiała się bronić, była dla niej nowością.
O sobie mówi, że jest miłośnikiem taktyki. Każdego rywala analizuje, ogląda Ligę Mistrzów w poszukiwaniu rozwiązań, a tydzień treningowy układa pod konkretny mecz. Odprawę uważa za przypomnienie tego, co drużyna przećwiczyła na treningach. W szatni wymaga jednego języka, polskiego, nawet jeśli w kadrze są obcokrajowcy.
Przy doborze zawodników szuka charakterów z czymś do udowodnienia, „szkolnych łobuziaków”, i utrzymuje dyscyplinę przez taryfikator kar. Zwycięski skład można jego zdaniem zmienić. Gdy uznał, że zawodnik nie spełnia wymagań, potrafił odesłać go do rezerw. Mokry opisuje go jako urodzonego optymistę i gadułę, który lubi żartować z siebie. Z Mokrym biega: asystent namówił go na maraton we Wrocławiu, który Nowak ukończył w czasie poniżej czterech godzin.
„Mimo słabszych wyników na początku sezonu, ani przez chwilę nie myślałem o zmianie stylu gry.” (Weszło, październik 2018)
„Trener to też generał i musi za swoje decyzje odpowiadać.” (Weszło, czerwiec 2020)
25
meczów
1,08
punktu na mecz
7
zwycięstw · 6 remisów, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2022–20231 liga | 1 liga | 25 | 7-6-12 | 1,08 | |
| 20211 liga | 1 liga | 32 | 13-8-11 | 1,47 | |
| 2017–2019od Ekstraklasy do 1 ligi | od Ekstraklasy do 1 ligi | 60 | 20-16-24 | 1,27 | |
| 2016–2017 | |||||
| 2012–2013 | |||||
| 2011 |





