
Niemiec od gry z piłką i awansów: trzy razy wygrał Championship, z Norwich City (2019, 2021) i Leeds United (2025).
Daniel Farke urodził się 30 października 1976 roku w Büren-Steinhausen w Westfalii. Dorastał w Büren, około 80 kilometrów od Dortmundu, a jego dziadek Franz grał w Borussii pod koniec lat pięćdziesiątych. Jako chłopiec występował w SV Steinhausen i SC Paderborn 07, później w Borussii Lippstadt i SV Lippstadt 08.
Był napastnikiem. W sezonie 2002/2003 strzelił dla Lippstadtu 36 goli i został królem strzelców Oberligi Westfalen. Potem grał jeszcze w SV Wilhelmshaven, z którym w 2004 roku zakwalifikował się do jednolitej Oberligi Nord i rok później był w niej wicemistrzem, oraz w Bonner SC i SV Meppen, a do Lippstadtu wracał dwa razy. Karierę skończył około trzydziestki, po ośmiu latach w trzeciej i czwartej lidze niemieckiej. Prezes Lippstadtu Thilo Altmann zapamiętał, że już jako piłkarz „myślał jak trener”. Równolegle studiował w Paderborn ekonomię, bo chciał zostać dyrektorem sportowym i, jak mówi, nauczyć się o kontraktach i podatkach. Kurs trenerski zrobił tylko po to, żeby wiedzieć, jak wygląda ta praca z drugiej strony biurka. Do dziś powtarza, że trenerem zostać nie chciał.
W kwietniu 2009 roku Lippstadt, który walczył o utrzymanie na szóstym poziomie rozgrywek, poprosił go o pomoc. Farke dwa albo trzy razy odmówił, a zgodził się dopiero, gdy mógł być jednocześnie dyrektorem sportowym i trenerem. Miał prowadzić zespół do końca sezonu, ale po serii zwycięstw zawodnicy poprosili, żeby został. Został na sześć lat. Wiceprezes klubu Kai Hartelt mówił później, że gdy Farke przyszedł, klub leżał na ziemi, finansowo i sportowo, a od pierwszej rozmowy opowiadał, jak chce go przekazać: stabilny i zdrowy. Farke awansował z Lippstadtem dwa razy z rzędu, w 2013 roku do Regionalligi West, czyli na czwarty poziom, co było największym sukcesem w historii klubu. Rok później drużyna spadła z powrotem. Do budowy nowego stadionu Am Bruchbaum sponsorzy zgadzali się dołożyć tylko pod warunkiem, że Farke zostanie dyrektorem i trenerem, i odszedł dopiero w 2015 roku, krótko po jego otwarciu. W sezonie 2013/2014 skończył jeszcze kurs Fußball-Lehrer w Hennef, trzeci w swoim roczniku, choć w tym samym czasie prowadził klub.
Planował rok przerwy na staże, ale po trzech i pół miesiącach zadzwonił Borussia Dortmund. W listopadzie 2015 roku został trenerem rezerw po Davidzie Wagnerze, który odszedł do Huddersfield. Drużyna była piętnasta, Farke wyprowadził ją w górę tabeli, a w sezonie 2016/2017 przegrała tylko trzy mecze, wszystkie na końcu, i zajęła drugie miejsce za Viktorią Köln. Z zespołem Thomasa Tuchela trenowali razem raz w tygodniu, a Farke mówił, że z Tuchelem łączy go bardzo podobna wizja futbolu.
W maju 2017 roku zatrudniło go drugoligowe Norwich City. Wybrał go dyrektor sportowy Stuart Webber, który wcześniej ściągnął Wagnera do Huddersfield. Farke był pierwszym trenerem klubu spoza Wielkiej Brytanii i Irlandii. Po słabym początku (0:4 w Millwall) drużyna przeszła serię dziewięciu meczów bez porażki, a sezon skończyła na 14. miejscu. Klub zostawił go mimo krytyki z zewnątrz, sprzedał Jamesa Maddisona i Josha Murphy'ego i sprowadził m.in. Teemu Pukkiego oraz Emiliano Buendíę. W 2018/2019 Norwich wygrał Championship, strzelając co trzeci gol po 75. minucie, czyli znacznie częściej niż średnia ligi. Farke powiedział, że klub złamał wiele przyjętych zasad: zamiast na doświadczonych i drogich postawił na młodych i na ładną piłkę.
Sezon 2019/2020 w Premier League Norwich skończył na ostatnim miejscu. Farke przeprosił za spadek i powiedział, że liczył, iż jako trener nadrobi różnicę pieniędzy i jakości między Norwich a resztą stawki, ale mu się to nie udało. Odrzucił oferty z Europy i został, a klub wrócił od razu, znowu jako mistrz. W drodze po drugi awans pomagał mu m.in. Przemysław Płacheta, którego klub pozyskał latem 2020 roku ze Śląska Wrocław: Polak zagrał w pierwszym sezonie blisko 30 meczów. Mówił po niemiecku, więc łatwo się z trenerem porozumiewał. Po powrocie do elity Norwich miał pięć punktów po jedenastu meczach i był ostatni, a 5 listopada 2021 roku klub zwolnił Farkego kilka godzin po pierwszym zwycięstwie w sezonie, 2:1 na Brentford. W pożegnalnym oświadczeniu napisał, że futbol to biznes krótkoterminowy, a w Norwich byli „dość długoterminowi”, i podziękował właścicielom oraz Webberowi.
W styczniu 2022 roku objął rosyjski FK Krasnodar, ale nie poprowadził go w żadnym oficjalnym meczu. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę lotnisko w Krasnodarze zamknięto, mecz z Lokomotiwem Moskwa przełożono, a 2 marca klub i Farke rozwiązali umowę za porozumieniem stron. Razem z nim odeszli asystenci Edmund Riemer, Chris Domogalla i Christopher John. Farke tłumaczył, że bliscy prosili o powrót do domu i że stracili wszelkie sportowe perspektywy. Później opowiadał, że rosyjscy piłkarze dostawali zupełnie inne informacje niż cudzoziemcy, a pożegnanie wzruszyło go bardziej, niż się spodziewał: klubowy kucharz dziękował mu przez tłumacza ze łzami w oczach.
Od lata 2022 roku prowadził Borussię Mönchengladbach po Adim Hütterze. Dyrektor sportowy Roland Virkus tłumaczył, że klub po sezonie ze 61 straconymi golami potrzebuje stabilności w obronie i lepszych danych biegowych, ale też gry z piłką, która ma być jego tożsamością, i że Farke pasuje do tej drogi. Pierwszy mecz Bundesligi w karierze wygrał 3:1 z Hoffenheim. Sezon 2022/2023 zakończył na dziesiątym miejscu, bez pucharów, po odpadnięciu z Pucharu Niemiec z Darmstadt. W lutym 2023 roku przyznał, że w kadrze brakuje tempa i intensywności: Gladbach biegał w lidze najmniej i najrzadziej sprintował. 2 czerwca 2023 roku klub rozstał się z nim po jednym sezonie.
W lipcu 2023 roku został trenerem spadkowicza z Premier League, Leeds United. W pierwszym sezonie Leeds zdobył 90 punktów, był trzeci i przegrał z Southampton finał baraży na Wembley. Rok później Leeds, który po sprzedaży najlepszych zawodników nie sprowadził nikogo w zimowym okienku mimo próśb trenera, potwierdził awans 21 kwietnia 2025 roku, po wygranej 6:0 ze Stoke City i porażce Sheffield United z Burnley, a tytuł mistrza z 100 punktami i 95 golami wywalczył na ostatniej kolejce, wygrywając 2:1 w Plymouth, wyprzedzając Burnley różnicą bramek. Był to jego trzeci awans do Premier League, więcej miał tylko Steve Bruce. Przed świętowaniem zapowiedział, że zamieni się w „fire beast” (po niemiecku „Feierbiest”), i angielska prasa podchwyciła to określenie. Przed powrotem do Premier League mówił, że jest „romantykiem futbolu, ale nie naiwnym”. W sezonie 2025/2026 Leeds zaczął od zwycięstwa 1:0 z Evertonem Davida Moyesa, ale po serii porażek mówiło się o jego zwolnieniu, a w przerwie meczu z Manchesterem City pod koniec listopada zmienił ustawienie na trzech obrońców. Zmiana nie była przypadkiem: Farke mówił, że od początku sezonu dużo trenowano grę trójką obrońców, żeby w razie potrzeby przełączać się między systemami. Pomogło: w grudniu Leeds pokonał 3:1 Chelsea, a 13 kwietnia 2026 roku wygrał pierwszy raz w lidze na Old Trafford od 45 lat. Dotarł też do półfinału Pucharu Anglii, przegranego z Chelsea.
Farke chce, żeby jego zespoły grały z piłką. Mówił, że gdyby mógł wybierać, miałby ją przez 90 minut, a za wzór uznaje Guardiolę i Tuchela, nie pressing i kontrataki w stylu Kloppa. W Norwich nazwano to „Farkeballem”: atak pozycyjny, cierpliwe budowanie gry, rotacje pozycji, dominacja w posiadaniu. W Championship jego drużyny należały do tych z najmniejszą liczbą długich piłek i wysoką dokładnością podań, a bez problemu radziły sobie z pressingiem rywala krótkimi podaniami. Zespół z 2019 roku opierał się na młodych, technicznych zawodnikach: z akademii wyszli Max Aarons, Jamal Lewis, Ben Godfrey i Todd Cantwell, a w ataku grał Pukki. Bez piłki lubi wysoki pressing, żeby odzyskać ją możliwie wcześnie, i mówił, że drużyna ma być zła, gdy rywal ją ma.
W Norwich w 2017 roku mówił, że ustawienie bazowe jest płynne: raz 4-1-4-1, raz 3-5-2, raz 4-2-3-1, bo ma być plan B, C, D i E, a zasady zostają te same. W Leeds przez długi czas grał jednak czterema obrońcami, w 4-3-3 i 4-2-3-1. W grudniu 2025 roku po raz pierwszy w ponad stu ligowych meczach w Leeds zaczął od trzech stoperów i dwóch wahadłowych. W Premier League wtedy i potem grał 3-5-2, a w sezonie 2026/2027 najczęściej 3-4-2-1 lub 3-5-2. Zastrzega przy tym, że ustawienie bazowe niczego nie rozstrzyga i że wyniki biorą się z zasad gry oraz ich wykonania. W Norwich razem z Webberem budowali kadrę z danych, tradycyjnego skautingu i rekomendacji Farkego.
W Dortmundzie zrozumiał, że w rezerwach co lato zmienia się 13 czy 14 zawodników, więc zasady trzeba tłumaczyć od nowa. Nazywa się „przekonanym metodykiem”, który myśli pragmatycznie, ale działa metodycznie. Ma stały sztab: Edmund Riemer, Chris Domogalla i Christopher John przeszli z nim przez Norwich i Krasnodar, a Riemer jest jego asystentem także w Leeds. Nie lubi autopromocji w mediach społecznościowych i cytuje przysłowie „Willst du gelten, mach dich selten”. Zwycięstwo świętuje zwykle ciastem i kawą na kanapie. W szatni nie lubi próżności i powtarza, że grupa jest ważniejsza od jednostki. W Norwich kibice namalowali jego twarz na murze pubu przy stadionie.
„Nigdy nie chciałem zostać trenerem. Praca pierwszego trenera zawsze wydawała mi się trochę krótkoterminowa. Przegrywasz pięć meczów i tracisz pracę.” (The Guardian, październik 2017)
„Dla mnie ustawienie bazowe nic nie znaczy. Liczą się zasady i ich wykonanie.” (Sky Sports, grudzień 2025)
17
meczów
1,47
punktu na mecz
6
zwycięstw · 7 remisów, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2023od Championship do Premier League | od Championship do Premier League | 17 | 6-7-4 | 1,47 | |
| 2022–2023Bundesliga | Bundesliga | 36 | 12-10-14 | 1,28 | |
| 2022 | Krasnodar | ||||
| 2017–2021Premier League | Premier League | 60 | 12-8-40 | 0,73 | |
| 2015–2017 | Borussia Dortmund II | ||||
| 2009–2015 | Lippstadt 08 | 1 | 0-0-1 | 0,00 |





