Mundial rozkręca nam się coraz bardziej. Z dnia na dzień oglądamy coraz ciekawsze spotkania, jesteśmy świadkami kolejnych błędów sędziowskich. Wpadki zdarzają się też bramkarzom. O nich, o technologiach w piłce i „challengach” krótko porozmawialiśmy z Janem Tomaszewskim. Były golkiper naszej reprezentacji powiedział, że Iker Casillas powinien na jakiś czas zawiesić reprezentacyjne buty na kołku, Jose Mourinho jest piłkarskim Judaszem, a Adam Nawałka powinien brać przykład z belgijskiego systemu szkolenia.
– Mourinho wykończył Casillasa, sadzając go na ławie. Wczorajsza wypowiedź „The Special One”, kiedy powiedział, że Casillas powinien być w stanie tamto obronić, sprawia, że jest takim futbolowym Judaszem. Najpierw zrobił mu krzywdę, a teraz wypowiada się idiotycznie – powiedział w rozmowie z iGol.pl Jan Tomaszewski. „Tomek” nie szczędził pochwał nowej technologii na mundialu: – Ten goal-line jest doskonały, jednak możliwość podejrzenia powtórki z pola karnego przy rzucie karnym jest ważna.
Myśli Pan, że FIFA, decydując się na wprowadzenie goal-line technology, popełniła błąd?
Nie, nie, nie. FIFA podjęła znakomitą decyzję, jednak moim zdaniem jest to dopiero pierwszy krok do tego, by mecze kończyły się sprawiedliwie, by to uczciwość zatriumfowała. Drugim kluczowym elementem, który powinien zostać wprowadzony jak najszybciej, może już od następnych mistrzostw, jest monitoring „szesnastki”. Ten goal-line jest doskonały, jednak możliwość podejrzenia powtórki z pola karnego przy rzucie karnym jest ważna. Chodzi o to pajacowanie zawodników. Oni też będą się obawiali pajacować, bo otrzymają wtedy żółtą albo nawet czerwoną kartkę.
Co Pan sądzi na temat ewentualnego wprowadzenia „challengów”, o czym mówił ostatnio Sepp Blatter?
Nie wiemy jeszcze, na czym ten „challenge” ma polegać. Powtórzę, monitoring „szesnastki”! Na nic potrzebne jest pilnowanie środka boiska, bo każdy popełnia błędy, jednak te w tej części boiska nie wypaczą wyniku spotkania. Tutaj ch

odzi mi o pole karne lub jego okolice. Czy był faul, czy go nie było? Był spalony czy nie? Właśnie od szesnastego metra to powinno być pilnowane.
Podobnie jak Michał Listkiewicz uważa Pan, że więcej meczów było sędziowane dobrze niż źle?
Mam bardzo podobne zdanie i tutaj stanę w obronie sędziów. Dlaczego? Skoro nie mają tego monitoringu, to czemu ich winimy? Dam za przykład rzut karny dla Brazylijczyków z meczu otwarcia. Wszyscy jesteśmy mądrzy, bo widzimy siedem, osiem powtórek ze stu kamer. Arbiter tego nie ma, nie ma możliwości zobaczenia tego, co my. On jest na płaszczyźnie piłkarzy. Gdy ta sytuacja się wydarzyła, mógł być zasłoniętymi sześcioma piłkarzami. Brazylijczyk się przewrócił, odegrał wielką komedię z tego. Nishimuri to zobaczył, do tego doszła presja publiczności i odgwizdał. W tej sytuacji „monitoring” rozwiązałby sytuację. My, kibice, widzimy ten błąd tylko dlatego, że mamy sto powtórek. I teraz jesteśmy mądrzy, i ja to rozumiem. Ale on w jednej sekundzie musi podjąć decyzję. Bramki Meksyku mogłyby mieć znaczenie w ostatecznym rozrachunku grupy A. To jest tak, że piłka jest za szybka. Zawodnicy są za szybcy. Sędziom trzeba pomóc. Generalnie wypaczenia meczu nie było… Poza Brazylią, chyba.











