Tomasz Cywka przenosi się do Głogowa, gdzie napotka swojego dawnego trenera. Wraz z Ivanem Djurdjeviciem spotkali się podczas wspólnej przygody z Lechem Poznań. Teraz wspólnie powalczą przynajmniej o baraże dla klubu z miasta nad Odrą. Cywka to bez wątpienia jeden z tych transferów, które możemy określić mianem „głośnego”. Przynajmniej w realiach pierwszoligowych.
Po odejściu Szymona Drewniaka do Arki Gdynia wydawało się, że w środku pola Chrobry będzie miał wyrwę. Tymczasem letnie okienko transferowe sprawiło, że Chrobry nie tylko załatał dziurę, lecz także znacznie się wzmocnił. Tomasz Cywka jest drugim zawodnikiem środka pola, który przeniósł się tego lata do Głogowa. Pierwszym był Jaka Kolenc, którego sylwetkę przybliżyliśmy tu. Kolejnym znaczącym wzmocnieniem jest powrót po kontuzji Mateusza Machaja. Tak więc Ivan Djurdjević w środku pola ma teraz niewiarygodny komfort pracy. Oprócz wymienionej trójki w drużynie ma również Roberta Mandrysza, który pokazał w zeszłym sezonie, jak ważnym elementem drużyny jest.
Cywka i Djurdjević ponownie razem
Tomasz Cywka po raz pierwszy spotkał serbskiego szkoleniowca, gdy ten na krótko objął stery Lecha Poznań. Pod wodzą Djurdjevicia Cywka rozegrał dziewięć spotkań ligowych. Dlaczego tylko tyle? Po pierwsze, bo na więcej nie pozwoliło zdrowie Cywki. W październiku 2018 nowy zawodnik Chrobrego naderwał więzadła w kolanie, a w listopadzie trenera Djurdjevicia już w Poznaniu nie było. Teraz po dwóch latach ci dwaj panowie znów będą razem współpracować, a Cywka ma być jednym z liderów drużyny z Głogowa.
Jednak sezon 2018/2019 w całości Tomasz Cywka może uznać za nieudany. Jak już wyleczył więzadła, to złapał uraz łydki, który wykluczył go z gry aż do samego końca rozgrywek. Kolejny sezon wcale nie był lepszy, bo albo Cywka znajdował się poza kadrą meczową, albo leczył uraz więzadła pobocznego w kolanie. Do Głogowa przychodzi głośne nazwisko, to fakt, ale przychodzi też zawodnik z problemami. Z problemami zdrowotnymi, które sprawiły, że praktycznie dwa ostatnie sezony w jego wykonaniu mogą iść w niepamięć.
Tomasz Cywka – profil
Wiemy już, że Cywka to zawodnik do odbudowy. Będąc zupełnie szczerym, to tylko w takiej sytuacji przejście Cywki do Głogowa stało się możliwe. W pełnym zdrowiu Cywka to raczej zawodnik, który tak szybko nie zszedłby do pierwszoligowego klubu. Jednak kontuzje sprawiły, że Lech Cywki nie potrzebował, a i za wielu chętnych na jego usługi również nie było. Jakiego zawodnika zyskał Ivan Djurdjević w osobie Cywki?











