Tomasz Bandrowski powrócił do treningów. Wszystko wskazuje na to, że pojedzie on wraz z drużyną do Salzburga i tam być może zagra w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Europejskiej. O meczu z Salzburgiem, słabej grze w lidze i kontuzji specjalnie dla Was opowiada zawodnik Lecha.
W pierwszym meczu ograliście Salzburg dość łatwo 2:0. Rywale mieli jednak swoje okazje. Czy spodziewacie się podobnego meczu co w Poznaniu?
Analizowaliśmy grę rywali i widać, że atakują dużą ilością zawodników. W niektórych momentach atakowali nawet siedmioma zawodnikami, co wykorzystaliśmy przy drugiej bramce, która padła po kontrze. Myślę, że i tym razem będzie okazja żeby to wykorzystać i ten mecz może wyglądać podobnie jak pierwsze spotkanie.

Najmocniejszą stroną Austriaków jest obrona. Stracili oni najmniej bramek w całej lidze. Jaki jest wasz sposób na rozmontowanie ich defensywy, gra z kontry jak Pan mówił czy spokojne rozgrywanie piłki w ataku pozycyjnym?
Trener uczulał nas na to, że ich najlepszą stroną jest obrona. Wydaje się więc, że to właśnie gra z kontry może być naszym kluczem do zwycięstwa w tym meczu. Myślę, że nie ma co wymyślać jakichś „kwadratowych jaj”, ponieważ ten środek pomógł nam w meczu poznańskim. Kontratak będzie więc chyba kluczowym elementem naszej gry.
Który z zawodników Salzburga Pana zdaniem zasługuje na szczególne wyróżnienie?
Na pewno siłą Salzburga jest cały zespół. Widać, że jest to kolektyw i widać, że każdy walczy za każdego. Jak Pan wspomniał ich najsilniejszą stroną jest obrona. Gra atakiem pozycyjnym nie przyniosłaby nam większych korzyści. Jak mówiłem, gra z kontry będzie kluczowa w rozmontowaniu najsilniejszej formacji Salzburga.
Czy jedziecie do Austrii nastawieni na walkę o zwycięstwo w grupie czy zagrać po prostu dobry mecz na koniec roku?
Oczywiście chcemy uzyskać pierwsze miejsce w grupie, żeby potem trafić na teoretycznie słabszego rywala w losowaniu. Mamy też okazję do tego, żeby pokazać się raz jeszcze z dobrej strony przed publicznością. Naprawdę mamy wspaniałych kibiców i wiele osób pojawi się w czwartek na stadionie w Salzburgu. Również im pragniemy sprawić trochę radości.
W piątek odbędzie się losowanie 1/16. Nie znamy jeszcze miejsca Lecha na zakończenie rozgrywek grupowych, ale czy toczą się już w szatni jakieś rozmowy dotyczące ewentualnego rywala?
Faktycznie trochę już na ten temat rozmawiamy. Na pewno mało komfortowe wydają się być drużyny z ligi hiszpańskiej. Bardzo ciężko byłoby im się przeciwstawić. Na dobrą sprawę każdy ma swojego faworyta z którym chciałby się zmierzyć. Osobiście jest mi obojętne na kogo trafimy. Z każdym trzeba będzie tak samo mocno powalczyć. W każdym razie niezależnie od tego na kogo trafimy będziemy ciężko pracować by znaleźć się w kolejnej rundzie.











