Turniej w Katarze wkracza w decydujący etap. Już dzisiaj rozegrane zostaną pierwsze spotkania fazy pucharowej. Jako kibice jesteśmy zszokowani brakiem niektórych drużyn, które zostały wyeliminowane przez teoretycznie słabszych rywali. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się reprezentacjom, które sprawiły największe sensacje.
Mistrzostwa świata w Katarze od początku były bardzo nietypowym turniejem. Masa kontrowersji wokół jego organizacji oraz bardzo niekorzystny terminarz nie sprzyjają grze niektórych drużyn. Wystarczy jedynie powiedzieć, że takie zespoły jak Niemcy, Belgia, Dania czy Urugwaj nie awansowały z grupy, a ich kosztem kwalifikacje wywalczyły chociażby Maroko, Australia czy Japonia.
Turniej w Katarze od początku szokuje i na dzień dzisiejszy można stwierdzić, że nie ma już słabych drużyn. Zapraszamy do artykułu, w którym zbierzemy wszystkie największe sensacje mundialu i spróbujemy je przeanalizować.
Australia
Jako pierwszą w tym gronie wymieniamy drużynę Australii. Na mundial jej piłkarze załapali się po barażach z Peru i raczej nie mieli większych oczekiwań wobec turnieju. Kadra „Kangurów” także nie rzuca na kolana, a więc trudno było marzyć o czymś więcej niż niezła gra w fazie grupowej.
Wydaje się, że selekcjoner Australii Graham Arnold dokonał rzeczy niemalże niemożliwej. Reprezentacja Australii, której łączna wartość wynosi niecałe 38 milionów euro, dała radę awansować z grupy, w której za rywali miała Francję, Danię i Tunezję. Aby lepiej pokazać, jak duża dysproporcja dzieli te drużyny, porównajmy ich łączne wartości.
- reprezentacja Francji – 1,03 miliarda euro,
- reprezentacja Danii – 353 miliony euro,
- reprezentacja Tunezji – 62,4 miliona euro.
Jak widać, jedynie kadra Tunezji jest choć trochę zbliżona do Australii. Pozostałe dwie reprezentacje wydawały się zdecydowanie poza zasięgiem.
Drużyna Australii udowodniła jednak, że nie ma rzeczy niemożliwych, a w piłce nożnej nie grają pieniądze. Australijczycy zszokowali świat, wygrywając dwa spotkania i ostatecznie wychodząc z grupy. Po jednobramkowych zwycięstwach z reprezentacjami Danii i Tunezji zajęli drugie miejsce i już dzisiaj zagrają z Argentyną w 1/8 finału.
Na pierwszy rzut oka piłkarze z antypodów wydawali się łatwym do pokonania rywalem. Francja i Dania miały się przejechać po drużynie Grahama Arnolda, a jedynych szans na urwanie punktów można było szukać w starciu z Tunezją. Futbol jednak wszystko zweryfikował, a kadra Australii jest w gronie największych niespodzianek turnieju.













