Tanguy Kouassi, rewelacyjny 17-latek z Paryża, który zwrócił na siebie uwagę wielu możnych piłki, w tym na przykład Manchesteru City. Pokazał, że jest graczem, na którego można już liczyć, został najmłodszym piłkarzem, który reprezentował barwy PSG w Lidze Mistrzów w całej historii klubu i zbiera coraz więcej pochlebnych opinii. Przedstawiamy sylwetkę młodzieżowego reprezentanta Francji.
Ligue 1, jak wszem wobec wiadomo, to kuźnia niesamowitych talentów piłkarskich. Co rusz z Francji wyrusza w świat jakiś nastolatek podbijający serca piłkarskich fanów. Nie pozostaje tajemnicą, że to takie miejsce na Ziemi, gdzie szkolenie funkcjonuje na bardzo wysokim poziomie! Przykłady można mnożyć, a tym, o którym mówiono ostatnio najwięcej, jest młodziutki obrońca PSG, 17-letni Tanguy Kouassi.
Region paryski (Ile-de-France) to terytorium, gdzie roi się od piłkarskich talentów. Często zdarza się też tak, że ci słabsi, którzy nie załapią się choćby do akademii PSG, wyjeżdżają szukać swojego futbolowego szczęścia w innych częściach kraju. To kulturalny tygiel, mieszają się różne kultury, a piłka jest czasem jedyną szansą na lepsze życie czy poprawę materialnego statusu. Konkurencja wśród młodych adeptów piłkarskich jest tak duża, że przepada wielu naprawdę zdolnych chłopaków. Tym bardziej trzeba docenić Kouassiego.
https://m.youtube.com/watch?v=uiZ2mHybS3E
Tanguy Kouassi: Kim właściwie jest?
Kouassi urodził się w 2002 roku w małym francuskim miasteczku Epinay-sous-Senart. Swoją piłkarską edukację rozpoczął już w wieku sześciu lat, dołączając do lokalnego klubu FC Epinay Athletico, później drużyny zmieniając kilkukrotnie. Do swojego obecnego pracodawcy trafił w wieku 14 lat, przychodząc z Pays de Fontainebleau i będąc już w Paryżu, kolejno przechodził wszystkie szczeble piłkarskiego szkolenia, aż w końcu trafił pod skrzydła Tuchela, do pierwszej drużyny Paris Saint Germain.
Na dobrą sprawę gdyby jeszcze cztery miesiące temu zapytać kogoś o tego piłkarza… zapanowałaby złowieszcza cisza. Tylko prawdziwi piłkarscy wariaci śledzący z rozrzewnieniem rozgrywki juniorskie mogliby pokusić się o jakieś opinie na temat młodziana. Tanguy wyrósł zawrotnie w dorosłej piłce, w czym pomogło mu zaufanie, jakim obdarzyli go trener pierwszej drużyny, a wcześniej Thiago Motta prowadzący juniorskie teamy PSG.
Motta może być uważany za piłkarskiego ojca Kouassiego, dlatego że to właśnie w drużynie U-19 prowadzonej przez Włocha Tanguy zanotował olbrzymi postęp. Mimo tego, że sam warunki fizyczne ma niczego sobie (187 cm) i wyróżniał się w zawodach juniorskich, grając właśnie tam, zaczął po raz pierwszy rywalizować ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami, uczestnicząc w rozgrywkach UEFA Youth League (młodzieżowa Liga Mistrzów).
Niewątpliwie jak na swój wiek rzuca się w oczy – niesamowity spokój i dojrzałość techniczno-taktyczna.Piotr Wojtyna
– Widziałem go na żywo w poprzednim sezonie w meczu z Liverpool FC wygranym 3:2 w Youth Ligue. Duży talent. Niewątpliwie jak na swój wiek rzuca się w oczy – niesamowity spokój i dojrzałość techniczno-taktyczna. Duża swoboda i dobre wybory, gdy posiada piłkę, i bardzo dobry w pojedynkach jeden na jeden w defensywie. W drużynach juniorskich występuje on najczęściej na pozycji środkowego obrońcy, natomiast w pierwszej drużynie występował zazwyczaj jako defensywny pomocnik. Paradoksalnie w meczu ligowym z Amiens, w którym strzelił dwie bramki, grając na obronie, popełnił kilka błędów, ale to dzięki niemu PSG nie przegrało i po raz pierwszy w historii nie poniosło porażki, przegrywając 3:0. Nie wiem, jaki jest poza boiskiem, ale jak na 18-latka robi wrażenie jego pewność siebie i to, jak się zachowuje w zespole, w którym grają gwiazdy światowego formatu – tak tego zawodnika charakteryzuje trener z podparyskiego Suresnes, Piotr Wojtyna (Polak, który wychował między innymi N’Golo Kante).












