W spotkaniu z Manchesterem City kontuzji doznał napastnik Newcastle United, Michael Owen. Początkowe diagnozy lekarskie mówiły o prawie dwumiesięcznej przerwie w grze. Wygląda jednak na to, że piłkarz znacznie szybciej powróci na boisko.
Owen należy do grona tych piłkarzy, na których klub liczy najbardziej. Dlatego też informacja o jego kontuzji i dłuższym rozbracie z futbolem była dla trenera i kibiców prawdziwym ciosem. Jednak zza chmur wyjrzało słońce.

Wstępne badania kazały przypuszczać, że Owen do gry powróci nie wcześniej niż za 6-8 tygodni. Jednak rekonwalescencja przebiega nadzwyczaj pomyślnie i najnowsze badania zakładają ledwie trzytygodniową przerwę. Oznacza to, że piłkarz już niebawem znów będzie strzelał bramki dla Newcastle.
Osobną sprawą jest kontrakt Michaela Owena. Wygasa on już w czerwcu, a działacze klubu od tygodni starają się go przedłużyć. Sam piłkarz z niejasnych tak naprawdę przyczyn wciąż zwleka ze złożeniem podpisu pod nową umową.











