Szwajcarska defensywa i bramkarz wpisali się do historii mistrzostw świata, zachowując przez 559 minut czyste konto.
Mimo że Szwajcaria musiała w poniedziałkowym meczu uznać wyższość Chile, ma powody do dumy i zadowolenia. Przez 559 minut żadna z drużyn, z którymi grali Helweci na mistrzostwach świata, nie potrafiła znaleźć sposobu na ich defensywę. Na poprzednim mundialu, rozgrywanym w Niemczech, Szwajcarzy bezbramkowo zremisowali z Francuzami, potem bez utraty gola pokonywali Koreę Południową i Togo. Ich pogromcami okazali się wtedy Ukraińcy, jednak w regulaminowym i doliczonym czasie gry żadna ze stron nie trafiła do siatki rywala, a o grze dalej decydowały rzuty karne.
W pierwszym spotkaniu na mistrzostwach świata w RPA, podopieczni Ottmara Hitzfelda odprawili z kwitkiem Hiszpanów, nie tracąc przy tym bramki. W poniedziałkowym starciu przeciwko Chile dopiero w 75. minucie ktoś znalazł sposób na Diego Benaglio i szwajcarskich obrońców. Ten gol zakończył ich wspaniałą passę, która wpisała się już do historii mistrzostw świata.
Poprzedni rekord wynoszący 550 minut należał do Włochów, którzy nie stracili bramki w mundialu w 1986, tracąc ją dopiero cztery lata później.









