Wojciech Szczęsny przyznał, że czuje się nie najlepiej po tym, jak Arsenal odpadł z Ligi Mistrzów. Polak ma również inne zmartwienie, czyli kontuzję, której doznał w tym meczu.
Szczęsny będzie musiał poddać się dalszemu leczeniu u klubowych lekarzy. Po pierwszych diagnozach wystawionych przez medyków istnieją obawy, że był to ostatni mecz Polaka w tym sezonie.

‒ W tej chwili jestem bardzo nieszczęśliwy ‒ powiedział Szczęsny po meczu. ‒ Miejmy nadzieję, że nie jest tak źle, jak mówią lekarze. Oczywiście obawiam się, że przez dłuższy czas nie będę mógł grać. Jutro dowiem się, co się tak naprawdę dzieje. Kontuzje są częścią piłki i nic na to nie poradzimy ‒ zakończył bramkarz.
‒ Trener po tym meczu był bardzo rozczarowany ‒ powiedział Szczęsny. Podopieczni Wengera po odpadnięciu z Ligi Mistrzów walczą jeszcze na dwóch frontach. „Kanonierzy” mają ogromne szanse na zwycięstwo w lidze oraz w rozgrywkach FA Cup
‒ Jesteśmy pewni, że możemy odnieść zwycięstwo i w lidze, i w pucharze. Jesteśmy na dobrej drodze ku końcowemu zwycięstwu ‒ powiedział Polak.
Po tej kontuzji trener Arsenalu ma do dyspozycji tylko jednego bramkarza, Manuela Almunię, ponieważ Łukasz Fabiański również jest kontuzjowany.










