Szachtar Donieck wygrał 3:0 z Romą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bramki dla ekipy Mircei Lucescu zdobyli Tomas Hubschman, Willian oraz Eduardo.
Piłkarze z Ukrainy rozpoczęli mecz w dokładnie takim samym składzie jak przed trzema tygodniami w Rzymie. Z kolei w szeregach gości z Wiecznego Miasta, po raz pierwszy prowadzonych na arenie międzynarodowej przez Vincenzo Montellę, doszło do trzech roszad. W miejsce Marco Castettiego, Jeremy’ego Meneza i Francesco Tottiego zagrali Juan, David Pizzaro oraz Marco Borriello.

Już po dwustu sekundach gry gospodarze po raz pierwszy zbliżyli się pod bramkę strzeżoną przez Doniego. Prawym skrzydłem przedarł się Dario Srna i dośrodkował do Luiza Adriano, ale napastnik Szachtara został umiejętnie zblokowany przez rywali. Dwie minuty później po drugiej stronie boiska Marco Borriello po starciu z Dmytro Czyhrynskim wywalczył rzut rożny, ale „Giallorossi” nie potrafili spożytkować tego stałego fragmentu gry. W 10. minucie kolejny pojedynek duetu Borriello – Czyhrynski zakończył się faulem na włoskim napastniku około 25 metrów przed bramką Andrija Piatowa. Do rzutu wolnego podszedł antybohater pierwszego meczu, John Arne Riise, ale jego potężny strzał przeleciał obok słupka.
Na pierwszą dobrą akcję swoich ulubieńców fani Szachtara musieli czekać do 17. minuty. Wówczas to groźne dośrodkowanie Razvana Rata zakończyło się wybiciem piłki na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry Willian rozegrał wraz z jednym z kolegów futbolówkę w okolicach linii bocznej, minął Davida Pizzaro i mocno podał do Tomasa Hubschmana. Czech trącił piłkę piętą, a ta wpadła do siatki obok rozpaczliwie interweniującego Doniego.
Po pięciu minutach brazylijski golkiper Romy ponownie znalazł się w opałach. Henrik Mhitarjan ruszył z piłką przy nodze jeszcze z własnej połowy, ale mimo obecności Jadsona i Williana w pobliżu pola karnego rywali zdecydował się na strzał, który Doni bez problemu wyłapał. W tej samej akcji Philippe Mexes ostro sfaulował bez piłki Luiza Adriano, za co sędzia Howard Webb ukarał go żółtą kartką.
W 27. minucie Mhitarjan po raz drugi w tym meczu naraził na straty swój zespół. Tym razem Ormianin powalił we własnym polu karnym Borriello, za co obejrzał żółtą kartkę. Do „jedenastki” podszedł sam poszkodowany, ale intencje strzelca świetnie wyczuł Piatow i wybronił jego uderzenie.
Kolejna ciekawa sytuacja na Donbas Arenie miała miejsce siedem minut później. W roli głównej nie wystąpili jednak zawodnicy, a część jupiterów oświetlających plac gry, które niespodziewanie zgasły.
Jeszcze przed końcem pierwszej części spotkania goście znaleźli się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Mexes bezsensownie faulował Luiza Adriano w środku pola i Howard Webb bez wahania pokazał mu drugą żółtą kartkę w tym meczu. Przed przerwą wylecieć z boiska powinien również Daniele De Rossi, który uderzył w twarz Srnę.










