Arsenal Londyn pokonał Olympique Marsylia 2:0 (1:0) w meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. „Kanonierzy” mogli wygrać jeszcze wyżej, ale Oezil nie wykorzystał rzutu karnego. Gospodarze dominowali niemal przez cały mecz, a w momencie małego kryzysu świetnie się bronili, co pozwoliło na zagarnięcie trzech punktów. Dobre spotkanie rozegrał Wojciech Szczęsny.

Już w pierwszej minucie gospodarze wychodzą na prowadzenie. Sagna zagrywa na wolne pole do Jacka Wilshere’a. Anglik minął obrońcę Marsylii i pewnym uderzeniem pokonał Mandandę. Już w siódmej minucie powinno być 2:0. Wilshere wyłożył piłkę Ramsey’owi, jednak ten trafił prosto w bramkarza. Goście mogli zdobyć bramkę, gdy przypadkiem w doskonałej sytuacji znalazł się Gignac, ale kapitalnym wyjściem popisał się Szczęsny. Jeszcze przed przerwą sędzia popełnił błąd na niekorzyść „Kanonierów”. Po dośrodkowaniu Oezila Mednes ewidentnie faulował Giroud. Pan Lahoz nie użył jednak w tej sytuacji gwizdka. Kolejny błąd hiszpański sędzia popełnił na korzyść Arsenalu. Ramsey był faulowany przed linią pola karnego, ale arbiter wskazał na wapno. Jedenastki nie wykorzystał jednak Oezil, który uderzył zbyt słabo, a jego intencje wyczuł bramkarz.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków „Kanonierów”. Najpierw strzał Giroud odbił się od obrońcy przyjezdnych i przeleciał minimalnie obok słupka. Chwilę później Wilshere genialnym podaniem do Oezila zgubił całą obronę. Strzał Niemca z najbliższej odległości fantastycznie obronił Mandanda. Nie minęło pięć minut, a Arsenal miał kolejną szansę. Oezil wypuścił w „uliczkę” Wilshere’a, który zagrał do Rosicky’ego. Czech został jednak zablokowany. Dominacja podopiecznych Wengera coraz bardziej rosła, aż w końcu przyniosła bramkę, po doskonałej akcji. Ramsey zagrał na pole karne do niemieckiego rozgrywającego, który ładnie odegrał do Wilshere’a. Anglik dostawił nogę i zdobył swoją drugą bramkę. Marsylia do samego końca nie poddawała się. Thauvin wyszedł sam na sam ze Szczęsnym. Polak zdołał tylko spowolnić lot piłki, a zmierzającą do bramki futbolówkę wybił obrońca. Chwilę później Abdallah dośrodkował w pole karne do Thauvina, który zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Kapitalną interwencją popisał się jednak Szczęsny. Gdy Marsylia przejęła inicjatywę, gospodarze wyprowadzili kontrę, która mogła pogrążyć Francuzów. Walcott świetnie ruszył prawą stroną i dośrodkował w pole karne. Z piłką minął się Giroud, a Santi Cazorla uderzył z woleja ponad bramką. W końcówce Sagna świetnie wypuścił Walcotta, który przestrzelił w dogodnej sytuacji.










