W środę w Warszawie reprezentacja Polski zmierzy się w starciu sparingowym z Bułgarią. Nie będzie to jedyna taka konfrontacja tego dnia. Z oficjalnego terminu FIFA korzystają niemal wszystkie drużyny, w tym te, które przygotowują się do występu w RPA.
Bez wątpienia jeden z największych hitów rozegrany zostanie w Monachium. Wezmą w nim udział jedni z głównych kandydatów do złotego medalu podczas pierwszego afrykańskiego mundialu, Niemcy i Argentyńczycy. Teoretycznie za faworytów tego starcia należy uznać podopiecznych Diego Maradony. Jednak „Albicelestes” pod jego wodzą spisują się raczej kiepsko, co stawia pod znakiem zapytania ich dobry wynik na Allianz Arena, jak i w RPA. Starcie to ważne będzie również dla podopiecznych Joachima Loewa. Czarnowłosemu trenerowi dać może ono odpowiedź na pytanie, czy jego zespół stać na rywalizację z najlepszymi teamami z innych kontynentów, co ważne będzie w kontekście turnieju o Puchar Świata.

Kolejna ciekawa konfrontacja będzie miała miejsce w Paryżu. Wicemistrzowie świata, Francuzi, podejmą mistrzów Europy, Hiszpanów. Choć to tylko mecz towarzyski i tak jest wokół niego wiele podtekstów. Miłośnicy historii przy okazji spotkań między tymi zespołami często przywołują poprzednie pojedynki, w tym te z wielkich turniejów. W ostatnich latach lepsi w tym względzie okazywali się „Trójkolorowi”, którzy pokonali aktualnych czempionów Starego Kontynentu przed czterema laty na mundialu w Niemczech oraz dziesięć lat temu na Euro 2000 w Belgii i Holandii. To zapewne doda smaczku rywalizacji.
Bardzo ciekawie wygląda grupa, w której w czerwcu i lipcu w RPA rywalizować będą Anglicy. Poza nimi znaleźli się tam Słoweńcy, Amerykanie i Algierczycy. Ze względu na tych ostatnich, synowie Albionu zmierzą się z nie byle kim, bo najlepszą obecnie ekipą Czarnego Lądu, Egiptem. Zdecydowanymi faworytami są podopieczni Fabio Capello, lecz „Faraonów” nigdy nie wolno lekceważyć. Również oni posiadają w swoim składzie graczy potrafiących zaskoczyć, jak Mohammed Gedo. Napastnik ten został królem strzelców ostatniego Pucharu Narodów Afryki, za każdym razem wchodząc z ławki rezerwowych.

Bez niespodzianki powinno zakończyć się starcie w Budapeszcie. Nic nie zapowiada tego, by ten mecz miał skończyć się innym wynikiem niż zwycięstwo Rosjan. Konfrontacja ta będzie miała jednak dość smutny wydźwięk. Po ostatnim gwizdku praktycznie zakończy się czteroletnia praca Guusa Hiddinka ze „Sborną”, a jego podopieczni zapewne zrobią wszystko, co potrafią, by umilić mu pożegnanie ze krajem.










