Cristiano Ronaldo dobił w końcu do magicznej granicy stu goli strzelonych dla Realu Madryt. Pozwolił mu na to dublet we wczorajszym spotkaniu z Olympique Lyon.
Portugalski crack potrzebował na zdobycie stu bramek nieco ponad dwóch sezonów. Jego statystyki są imponujące, liczbę tę udało się mu bowiem osiągnąć w zaledwie stu pięciu meczach. Sam zawodnik nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. – Nie oczekiwałem, że zdobędę tyle bramek tak szybko. Chciałbym podziękować kolegom z drużyny i trenerowi, który dał mi szanse gry i pozwolił dorosnąć jako zawodnik i człowiek – powiedział po meczu z Lyonem Cristiano.
Portugalczyk nie przywiązuje jednak dużej wagi do indywidualnych rekordów, choć oczywiście cieszy się z nich. – Ważne było zwycięstwo i awans do kolejnej rundy. Dokonaliśmy tego. Dzięki wygranej w czterech meczach jesteśmy teraz dużo spokojniejsi.
– Rozegraliśmy dobry mecz przeciwko drużynie, która przysporzyła nam problemów. Musimy utrzymać tę formę i nie porównywać się do innych drużyn – odpowiedział Ronaldo na pytanie o to, czy Real Madryt jest w tym momencie zespołem lepszym od Barcelony. – Jesteśmy bardziej dojrzali niż rok temu i mamy dobrą passę, ale do wszystkiego musimy podchodzić ostrożnie.










