Liga Europejska wkracza w decydującą fazę. Na placu boju pozostały już tylko cztery ekipy. W najciekawszym spotkaniu zmierzą się Villarreal i FC Porto. Sporo się mówi, że jest to przedwczesny finał. W drugiej parze będziemy świadkami portugalskiego pojedynku między Benficą Lizbona a Sportingiem Braga. O przewidywania zapytaliśmy Wojciecha Stawowego.
W półfinale zmierzą się FC Porto z Villarrealem, oba zespoły prezentują wspaniałą formę. Wielu ekspertów twierdzi, że jest to przedwczesny finał. Zgadza się Pan z tą opinią?
Niestety, tak. Uważam, że tak świetnie grające zespoły powinny się spotkać dopiero w finale. Zarówno Portugalczycy, jak i Hiszpanie prezentują najpiękniejszy styl gry. Oba zespoły posiadają w swoich szeregach piłkarzy, którzy mają wysokie umiejętności indywidualne i mogą w pojedynkę rozstrzygnąć mecz. To będzie bardzo emocjonujące widowisko, ponieważ te kluby grają bardzo ofensywnie i zarazem skutecznie. Dodatkowo i formacje defensywne są pewnym punktem zespołu. Dlatego ten pojedynek będzie bardzo atrakcyjny dla trenerów, którzy lubią różne ciekawe rozwiązania taktyczne. Z pewnością będzie ich wiele w tym meczu.
W takim razie, kto Pana zdaniem ma większe szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu, czy przewaga własnego boiska będzie miała znaczenie?

Większości drużynom gra się lepiej na własnym terenie. FC Porto pokazało, że jest mało zespołów, które mogą je pokonać. Bardzo dobrą pracę z drużyną wykonał wykonuje trener „Smoków”, który w przeszłości był w sztabie szkoleniowym Jose Mourinho. Znalazł z zawodnikami bardzo dobry język i pokazują to na boisku. Nie można też lekceważyć ekipy hiszpańskiej. Już nieraz pokazała, że stać ją na bardzo dobrą grę, nie tylko na swoim terenie. Muszą jednak wyjść na boisko bardzo skoncentrowani i walczyć do końca o korzystny wynik.
W drugim pojedynku spotkają się Sporting Braga z Benficą Lizbona . W ćwierćfinałach obie drużyny musiały włożyć sporo wysiłku, aby awansować do dalszej fazy rozgrywek. Czy możemy się spodziewać wielkich emocji w tej konfrontacji?
Na pewno emocję będą, ale nie takie jak w starciu FC Porto – Villarreal. Nie ma się co oszukiwać, że jest to mecz drugiego rzędu. Dwa zespoły prezentują poziom znacznie niższy niż druga para. Jednak wydaje mi się, iż kibice tych klubów też nie będą narzekać na brak wrażeń. Braga już pokazała w tej edycji Ligi Europejskiej, że nie można jej lekceważyć, i że potrafi wygrywać z lepszymi od siebie. Z drugiej jednak strony Benfica to klub z wielkimi tradycjami i z pewnością będzie chciała pokazać swoją siłę.
Właśnie w ostatnim czasie drużyna z Lizbony zdobyła Puchar Portugalii i pewnie będzie chciała kontynuować dobrą passę. Natomiast Braga miała sporo szczęścia, kto jest faworytem tej rywalizacji?












