Choć w trzech sobotnich meczach padło tylko siedem bramek, powodów do emocji nie brakowało. Były efektowne trafienia, rzut karny po interwencji VAR, walka do ostatnich minut oraz gol zdobyty już w głębokim doliczonym czasie gry.
Trzy spotkania rozgrywane równolegle o godzinie 15:30 otworzyły sobotnią część siódmej kolejki Betclic 1. Ligi. Najwięcej emocji przyniosły derby Dolnego Śląska, w których prowadzący w tabeli Legniczanie do ostatnich sekund walczyli o uniknięcie porażki. W Mielcu gospodarze musieli odrabiać straty po bardzo słabym początku spotkania, a w Rzeszowie miejscowa Stal potwierdziła poprawę formy i odniosła drugie z rzędu ligowe zwycięstwo.
No i mamy komplet ✅
Tak dziś namieszała Multi1Liga! 👇 pic.twitter.com/4pgKw0pQ0S
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) September 5, 2026
Miedź uratowała derby w ostatniej chwili
Miedź Legnica przystępowała do derbowego starcia z Chrobrym Głogów jako lider Betclic 1. Ligi. Dla obu zespołów było to już drugie bezpośrednie spotkanie w ciągu zaledwie kilku dni. W środku tygodnia głogowianie wyeliminowali Miedź z Pucharu Polski, wygrywając w Legnicy 1:0.
Tym razem przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się dodatkowo, gdy Miedź musiała radzić sobie w osłabieniu. Chrobry wykorzystał przewagę w 77. minucie. Jakub Lis zdobył bramkę na 1:0 i wydawało się, że goście po raz drugi w ciągu kilku dni wyjadą z Legnicy ze zwycięstwem.
Cierpliwość i konsekwencja 🤌🏻 @ChrobryGlogowSA wychodzi na prowadzenie! #MIECHR 0:1
👉 Oglądaj wszystkie mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/aB9Kx7flNY
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) September 5, 2026
Miedź walczyła jednak do końca. W szóstej minucie doliczonego czasu gry Marcel Mansfeld uderzeniem głową doprowadził do wyrównania. Lider uratował więc punkt w dramatycznych okolicznościach, a Chrobry może żałować, że nie zdołał utrzymać korzystnego rezultatu przez ostatnie sekundy.
Stal odpowiedziała Odrze po przerwie
Spotkanie Stali Mielec z Odrą Opole rozpoczęło się zdecydowanie lepiej dla przyjezdnych. Już na początku meczu Patryk Szysz wykorzystał akcję gości i pokonał Macieja Gostomskiego, zmuszając mielczan do szybkiego odrabiania strat. Stal miała swoje okazje jeszcze przed przerwą, ale dobrze między słupkami spisywał się Artur Haluch. Gospodarze stracili również Gostomskiego, który z powodu urazu musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Piotr Chrapusta, dla którego był to debiut na poziomie Betclic 1. Ligi.
Po zmianie stron Mielczanie dopięli swego. Najpierw Tymoteusz Gmur trafił w słupek, a niedługo później po strzale Fryderyka Gerbowskiego piłka trafiła w rękę jednego z zawodników Odry. Po analizie VAR arbiter wskazał na jedenasty metr. Krystian Getinger wykorzystał rzut karny i doprowadził do remisu.
Kapitan naszej drużyny Krystian Getinger zdobywa bramkę z rzutu karnego. 🤍💙#STMODR 1:1
👉 Oglądaj wszystkie mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/NIv9LJnUgS
— FKS Stal Mielec (@FksStalMielec) September 5, 2026
Do końca żadna ze stron nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Dla Stali punkt oznaczał przede wszystkim zatrzymanie serii dwóch kolejnych ligowych porażek.
Stal Rzeszów nabiera rozpędu
Jedyny komplet punktów w sobotnich spotkaniach zdobyła Stal Rzeszów. Zespół Marka Zuba pokonał na własnym stadionie Polonię Warszawa 2:1, choć w końcówce musiał mocno bronić wypracowanej wcześniej przewagi.
Gospodarze objęli prowadzenie już w 10. minucie. Szymon Pukała wycofał piłkę przed pole karne, a Sean Goss efektownym strzałem w okienko nie dał szans Mateuszowi Jeleniowi. Jeszcze przed przerwą Stal zadała drugi cios. Tym razem kapitalnym uderzeniem w długi róg popisał się Wojciech Brzęk.
Oh my GOSS… 😮💨 Ależ to siadło! 🫨 #STAPOL 1:0
👉 Oglądaj wszystkie mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/dr3nqyT2Dk
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) September 5, 2026
Polonia nie zamierzała jednak rezygnować. Po zmianie stron warszawianie ruszyli do ataku, a ich przewagę udokumentował İlkay Durmuş, zmniejszając straty. W końcowych fragmentach „Czarne Koszule” mocno naciskały i szukały wyrównania, ale defensywa gospodarzy wytrzymała napór rywali.
Stal utrzymała prowadzenie również przez siedem doliczonych minut i mogła świętować kolejne zwycięstwo. Po fatalnym początku sezonu rzeszowianie zaczynają łapać rytm — po pierwszej ligowej wygranej odniesionej w poprzedniej kolejce dołożyli następne trzy punkty i opuścili ostatnie miejsce w tabeli.
Sobotnia część siódmej kolejki nie przyniosła więc większych zmian na szczycie, ale zdecydowanie poprawiła sytuację Stali Rzeszów. Największy niedosyt mogą czuć piłkarze Chrobrego, którzy byli o kilkadziesiąt sekund od pokonania lidera. Miedź zachowała jednak punkt, a zarówno w Legnicy, jak i w Mielcu ostatecznie obowiązywał tego dnia remisowy scenariusz.