Polonia Warszawa mimo dominacji boiskowej nie zdołała nawet zremisować w Rzeszowie. Dwa gole gospodarzy w pierwszej połowie autorstwa Seana Gossa i Wojciecha Brzęka okazały się kluczowe. Polonia złapała kontakt w drugiej części spotkania za sprawą İlkaya Durmusa, jednak nie zdołała wywieźć punktów ze Stadionu Miejskiego „Stal”.
Stal podchodziła do tego meczu z ostatniego miejsca w tabeli Betclic 1. Ligi. W poprzedniej kolejce Rzeszowianie pokazali jednak, że nie zamierzają składać broni, pewnie pokonując Podbeskidzie 3:0. Polonia Warszawa przed tą serią spotkań zajmowała natomiast 6. miejsce, ale miała za sobą bolesną porażkę 2:4 z Lechią Gdańsk i pozostawiła po sobie słabe wrażenie. Stal mogła więc przystępować do spotkania z nadzieją na podtrzymanie dobrej passy i kolejne ważne punkty. Z kolei Polonia miała coś do udowodnienia po nieudanym poprzednim występie.
Kapitalny gol Stali
Mimo że Polonia dominowała od początku spotkania, goście nie grzeszyli skutecznością. Stal cierpliwie wyczekiwała swojej szansy i doczekała się jej w 10. minucie. Sean Goss popisał się przepięknym, finezyjnym uderzeniem zza pola karnego, z lewej strony boiska, dając gospodarzom prowadzenie.
Polonia od razu próbowała odpowiedzieć. Swoją szansę miał Budnicki, jednak z bliskiej odległości nie zdołał skierować piłki głową do bramki. Sędzia odgwizdał co prawda pozycję spaloną obrońcy „Czarnych Koszul”, jednak ta sytuacja po raz kolejny mogła martwić kibiców Polonii ze względu na nieskuteczność ich zespołu.
Brzęk podwyższa prowadzenie
Stal po stałym fragmencie gry próbowała zdobyć drugą bramkę. Bierność Polonii w defensywie działała na korzyść gospodarzy, którzy coraz śmielej szukali kolejnych okazji. W 38. minucie Wojciech Brzęk uderzył z linii pola karnego i trafił do siatki, dając Stali dwubramkowe prowadzenie.











