Stal Rzeszów po derbowym zwycięstwie z Resovią zameldowała się na 7 pozycji w tabeli. Na ostatniej prostej sezonu Fortuna 1. Ligi mogą zająć miejsce, dające grę w barażach o polską elitę. W najbliższy weekend podejmą u siebie Arkę Gdynia, która znajduje się lokatę wyżej. Od tego meczu w dużej mierze będzie zależało, kto po 34. kolejce dalej będzie w grze o najwyższą ligę w Polsce.
Nie od dziś wiadomo, że działacze Stali Rzeszów mają długofalowy plan, jakim jest gra w PKO BP Ekstraklasie. W zeszłym sezonie klub z województwa podkarpackiego był najlepszy w 2. lidze i bez problemu awansował poziom wyżej. „Żurawie” nie byli stawiani w roli drużyny, która jako beniaminek mogłaby awansować bezpośrednio do polskiej elity, ale przy odrobinie szczęścia będzie mogła zameldować się na pozycji dającej grę w barażach. Duża szansa na zajęcie tego miejsca pojawiła się właśnie teraz, lecz żeby je zdobyć potrzebna będzie dobra końcówka sezonu.
Stal Rzeszów – Arka Gdynia
mecz o „sześć punktów”
Wygrany tego starcia będzie miał los w swoich rękach. Patrząc na poczynania ofensywne obu ekip, można spodziewać się bardzo bramkostrzelnego spotkania. Dużo problemów „Dumie Rzeszowa” może narobić Karol Czubak, który z 20 bramkami na koncie jest liderem klasyfikacji strzelców 1. ligi. Stal w swoich szeregach nie posiada jednego zawodnika, który byłby odpowiedzialny za zdobycze bramkowe. Ich siłą w zdobywaniu goli jest zespół, co pokazali w zeszłym miesiącu z Zagłębiem Sosnowiec. Zdobyli w tamtym starciu sześć bramek, a przy każdej na liście strzelców zapisywał się inny zawodnik.
W dodatku Stal Rzeszów jest jedną z najlepiej punktujących drużyn u siebie, a Arka Gdynia najlepiej punktującym zespołem na wyjeździe w tym sezonie. Jak ważny dla rzeszowian będzie to mecz?
– Kluczowy. To mecz bezpośrednich rywali w walce o baraże. Stal jest najlepiej punktującym zespołem, jeśli weźmiemy pod uwagę pięć ostatnich meczów. Poza tym wygrała derby z Resovią. Arka nie zachwyca i przed starciem w stolicy Podkarpacia może czuć się niepewnie – mówi dziennikarz TVP Sport, Dominik Pasternak.
Terminarz na korzyść Stali
W przypadku zwycięstwa stalowców mają oni dość łatwą drogę do utrzymania miejsca gwarantującego udział w barażach. Najpierw przyjdzie im się zmierzyć z Odrą Opole, która w obecnej kampanii walczy o utrzymanie. Choć w ich kontekście trzeba jednak dodać, że odnaleźli formę i zaczynają punktować. Zadanie nie będzie więc należało do tych najprostszych, ale jest to jak najbardziej wykonalne. Później przyjdzie im się zmierzyć z GKS-em Katowice. Ekipa ze środka tabeli w rundzie wiosennej wygrała wyłącznie dwa spotkania i tyle samo zachowała czystych kont.










